 |
|
wbiegła do domu.wybuchając spazmatycznym płaczem, zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez, a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przed pokoju kręcąc głową. zalewała się po raz kolejny łazami, którymi twórcą był mężczyzna, za którego gotowa była skoczyć w ogień. bliskim mów, gdyby pytali, że chwiliwo zmieniłam adres, że w niebie leczę duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości. /m
|
|
 |
|
pogoda, humor, ten stan - wszystko na swoim miejscu / zero reakcji! /m
|
|
 |
|
nie zamierzam się szarpać z przeznaczeniem.
jeżeli ma mnie ochotę zniszczyć, zrobi to. nie mam żadnego wpływu, na przyszłość.
/m
|
|
 |
|
a zewnątrz twarda, niezależna kobieta, w środku dziewczyna stęskniona za miłością, pragnąca ciepła i wsparcia. strach przed przyznaniem się do uczuć wygrywa z chęcią ich posiadania, mimo iż chciałoby się inaczej./m
|
|
 |
|
nie wiem czy robisz to specialnie, z przyzywczaje ale powiem tylko jedno - wychodzi Ci to /m
|
|
 |
|
kiedy jest Ci bardzo, bardzo smutno, pomyśl co Cię martwiło 3 lata temu o tej samej porze. nie pamiętasz? no właśnie. /,m
|
|
 |
|
teraz zrozumiałam, jak człowiek może być słaby..
|
|
|
|