 |
|
Sprawdzam ziomala, wydoroślał, zaczął jarać.
|
|
 |
|
Niekiedy udaję, że nie widzę, innym razem się śmieję, specjalnie uśmiecham, a czasem po prostu bezczelnie patrzę.
|
|
 |
|
A przecież nie chcę źle, przecież już wiem jak to boli, mimo tego i tak zawsze, muszę coś spierdolić.
|
|
 |
|
Chcemy ze sobą być, kochać się, kraść gwiazdy z nieba, a na chwilę obecną nie potrafimy normalnie porozmawiać.
|
|
 |
|
Wciąż jestem obcy, wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam.
|
|
 |
|
Chcesz mnie wyjeb, do stracenia mam i tak niewiele już.
|
|
 |
|
Dzisiaj znów słuchałam jego poczty głosowej....
|
|
 |
|
Użalam się nad sobą i to nie jest spoko, mimo wszystko.
Oczy mam przekrwione, kłamią jeśli widzą płomień.
|
|
 |
|
Tramwaj, światła, ja w godzinie szczytu.
I znów się zastanawiam jak mu teraz idzie w życiu...
|
|
 |
|
I znów nie jest tak jak być powinno .
|
|
 |
|
To, że dzieli nas wspólna przeszłość nie oznacza, że muszę mieć z Tobą jakikolwiek kontakt. / slonbogiem
|
|
 |
|
Pasowałeś do mnie bardziej niż moja ulubiona bluza.
|
|
|
|