 |
|
rozszyfrowałeś mnie
zatrzymałeś rozbiegany wzrok
spojrzeniem czułym
|
|
 |
|
Oddechem po szybie rysuję figury.
,każda z nich przypomina mi Ciebie
|
|
 |
|
teraz stąpam powoli by nie wjebać się w bagno
|
|
 |
|
wilgotne powietrze pochwyciło,skradło słowa
i pozdrowiło mnie sykiem
|
|
 |
|
wkradam sie do twych snów
i oto jestem twoim życiem
|
|
 |
|
otoczona kratami wrzeszczę błagania o wolność
|
|
 |
|
słodkimi kłamstwami nie karm
|
|
 |
|
Żyj w hipokryzji, żyj myśląc że miłość zmienia
|
|
 |
|
w dni w które Cię nie ma
boję się że Cię stracę
|
|
 |
|
Zbliżam usta do pustki,
wokoło hałas,
wargami podtrzymuję sens
|
|
 |
|
nie umiem płakać,
choć wgryza się w sumienie
niespokojna cisza
|
|
 |
|
kiedy przyjdziesz, zrozumiawszy to wszystko pożegnam Cię na powitanie.
|
|
|
|