 |
|
gdy rany powoli zaczną się zabliźniać, to wróci, być może zaledwie na krótką chwilę, tak godną wstrzymania oddechu, by znów za chwilę, bez powodu zniknąć, by ten kawał mięsa, zwany sercem na nowo po brzegi zapełnić wyłącznie bólem, by na jej dłoniach pozostawić jedynie krew, w oczach łzy, a na psychice draśnięcie, podobno, kolejne z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem. / endoftime.
|
|
 |
|
siedzieliśmy w samochodzie pod blokiem dziewczyny przyjaciela, czekając aż w końcu się nią nacieszy. - ileż można. - denerwował się nie mogąc się niczym zająć. - nie grymaś. - powtarzałam ciągle. - idę zapalić. - syknął i wyszedł z samochodu. po chwili był z powrotem. - ja pierdole. już siedzimy tu dwie godziny. - rzucił sprawdzając godzinę. - może kiedyś zrozumiesz jak to jest kiedy jesteś zakochany i nie możesz się nacieszyć drugą osobą. - powiedziałam wzruszając ramionami. - wiem jak to jest być zakochanym ale nacieszyć się nią jeszcze nie miałem okazji. - zamruczał pod nosem odwracając głowę w drugą stronę. dziwnie się poczułam. - mhm, to powodzenia. - rzuciłam opryskliwie. - myślisz, że powinienem jej powiedzieć co czuję? - zapytał. przytaknęłam. - nie potrafię słowami. - spojrzał na mnie. - to gestami baranie. - syknęłam. - tak? - uniósł brew ku górze i przybliżając się do mnie złączył nasze usta. [ grozisz_mi_xd ]
|
|
 |
|
Tak, jestem kobietą... Popycham drzwi, chociaż jest wyraźnie napisane ciągnąć. Śmieję się jeszcze bardziej, kiedy próbuję wytłumaczyć dlaczego się śmieję. Wchodzę do pokoju po to, by zapomnieć co miałam tam zrobić. Ukrywam swój ból przed tymi, których kocham. Mówię "to długa historia" gdy nie chcę wyjaśniać tego, czego nie chcę. Płaczę częściej niż myślisz. Dbam o ludzi, którym na mnie nie zależy. Udaję silną, dlatego że muszę, a nie chcę. Słucham Cię, nawet jeśli Ty nie słuchasz mnie. Zawsze pomaga, gdy mnie przytulasz. [ magdusia0109 ]
|
|
 |
|
I jeśli kiedyś zdecydujesz się odejść, zdecydujesz się pozostawić to wszystko wiedz, że nie zapomnę. Nigdy nie wymarzę z pamięci tego co w niej pozostawisz. Zostanę sama gdzieś pomiędzy zachodem a wschodem słońca analizując to co zrobiłam źle. Sekunda po sekundzie wspominając te dobre chwile. Będę tęsknić za Tobą pod każdą postacią jaką mi tylko dałeś. Nocą nie będę rozmawiała już z Tobą. Będę wygłaszała długie monologi w stronę gwiazd czekając na ich odpowiedź, pocieszenie, zrozumienie. Będę bezbronna i kwestią czasu będzie tylko to kiedy zniknę. Kiedy żal, ból, tęsknota zniszczą mnie od środka nie pozostawiając nic. Pozbawiając mnie jakichkolwiek uczuć i nadziei na lepsze jutro. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Uwielbiam Twój uśmiech, jak udajesz, że gdzieś idziesz, a ja złapię Cię za kurtkę i przyciągnę spowrotem. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
Nie lubię, gdy pytasz mnie 'co jest?', bo gdy ja odpowiem, 'nic', patrzysz mi w oczy i z tych cholernych zdrajców zawsze wyczytasz prawdę. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
Co za cholerny telefon! Wszystkie dobre teksty, które napiszę nie może dodać, a te denne lecą jak woda. Nosz kurvv !
|
|
 |
|
A więc dziękuję Wam za każdą miło spędzoną chwilę. Za całą troskę, pytania ' co jest ?' za wspólne uśmiechy, śmiechy, również płacze. Wspólnie przelane alko, wspólnie spalone szlugi. Dziękuję za te momenty w życiu, które zapamiętam do końca życia. Dziękuję również za Twój dotyk. Za to, że jesteś. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
2.02.. A ja nadal nie mogę zasnąć. ;/
|
|
 |
|
100procentowa zdawalność umysłu . / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
a dziś nie wiem czy Cię kocham. ale wiem, że z Tobą mogę zrobić wszystko, mogę biegać po zamarzniętym polu, mogę płakać, śmiać się, prosić Twojego przyjaciela o rozmowę o Tobie, mówiąz to przy Tobie. uwielbiam wtedy Twoją minę. mogę wszystko powiedzieć. i co, że nie raz wyśmiejesz.. czy wkurwisz się. zaraz wszystko będzie oke. nie muszę bać się o to, że za rozmowę z innymi chłopakami dostanę burę, czy tamci wpierdol. To tak nawiasem.. I tak w sumie.. Chyba wiem, że kocham. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
Skurwiel jakich mało, zapatrzony w siebie egoista, co weekend inna laska, alkohol wypełniał każdą impreze po brzegi, grupa kumpli z którymi przesiadywał pod blokiem co wieczór z piwem w ręku i fajką w gębie. Myślał, że jest niepokonany, że nigdy nie zmieni się, że zawsze będzie tym najlepszym... I chuja prawda. Pewnego dnia, gdy siedział ze swoimi ziomalami jak zawsze na ławce przed blokiem przechodziła obok dziewczyna. Zwyczajna średni wzrost, blond włosy, niebieskie oczy, trampki, jeansy, t-shirt. Kiedy zobaczył ową dziewczynę, jego oczy utknęły w jednym miejscu, piwo wypadło z ręki, a z ust wydobyło się kilka słów " Chłopaki, chyba zostałem zauroczony"... Tak, tak stało się właśnie ta dziewczyna zmieniła tego skurwiela i egoistę w chłopaka, który przestał imprezować, nie bujał się już po osiedlu z piwem... Jednak był powód dla którego zmienił się. Powodem tym stałą się MIŁOŚĆ! ♥
|
|
|
|