 |
|
I może jestem przestępczynią, bo ukradłam Twoje serce i pewnie to prawda, bo o nie nie dbam i jestem złą, strasznie złą osobą więc myślę, że lepiej będzie jeśli zapomnimy jak mocno trzymałeś mnie w nocy w której upadłam, ale te opuszki palców dotykają Twoją skórę i jesteś ważniejszy niż Ci wszyscy ludzie w tym pokoju i te potwory w mojej głowie powoli umierają więc, śpij, śpij spokojnie, dzisiaj to ja poczekam w samotności.
|
|
 |
|
DLA WSZYSTKICH OCZEKUJĄCYCH CZY ZAINTERESOWANYCH! WŁAŚNIE RUSZAM Z BLOGIEM DALEJ. PRZEPRASZAM, ŻE MUSIELIŚCIE TYLE CZEKAĆ. NIE MOGŁAM SIĘ JAKOŚ ZEBRAĆ W SOBIE ŻEBY POPCHNĄĆ TO OPOWIADANIE DALEJ. ALE NIEBAWEM COŚ SIĘ POJAWI. ;)
|
|
 |
|
Czas zamknąć jakiś etap w moim życiu jakim było moblo to konto. Dużo czasu tu spędziłem i poznałem naprawdę masę wspaniałych mordeczek, które zmieniły moje patrzenie na rzeczywistość. Zrobiło się nudne to, że podobno zależy mi tylko na fejmie. To, że mój 'świat' opiera się na kłamstwach bo jestem tylko nie dojrzałym dzieciakiem - śmieszne. Nie będę tutaj się rozpisywał i marnował czasu bo przecież z moim odejściem tak naprawdę nic się nie zmieni. Jest dużo, dużo, a nawet w chuj zajebiście piszących osób przy których ja wymiękam i mój 'talent' się chowa. Podziękowania wszystkim mordeczką, które to w ogóle czytały i wspierały mnie osobiście. Dzięki za wszystkie miłe słowa, które były kierowane w moją stronę itp.. nigdy nie byłem Mistrzem i nie będę. Czasem tu wpadnę by obczaić nowe talenty i po odpisywać na wiadomości prywatne. Trzymajcie się wszyscy z fartem, 5.
|
|
 |
|
lubie gdy budząc sie z rana widzą twoją uśmiechnięta twarz. stoisz nade mną i przyglądasz się, szepcząc, że jestem piękna. uwielbiam gdy tak niespodziewanie w kroplach deszczu podnosisz mnie i kręcisz, a z moich włosów robi się fontanna wody, tak nagle stawiasz mnie na ziemie i całujesz, a ja czuje się najszczęśliwsza na świecie. kocham, kiedy po prostu jesteś, bo tylko ty potrafisz mnie rozbawić i sprawić, że czuje się kimś.
|
|
 |
|
i akurat trafiłeś w złym momencie, kiedy już prawie ułożyłam sobie życie przyszedłeś ty. znowu twoje usta dotykały moich i wprawiały mnie w euforię. twoje dłonie znów wędrowały po moim ciele, w ten sam sposób, jakby ci zależało. znowu przerabiam ten sam dział. tylko tym razem zostań na zawsze. a nie na pół roku jak ostatnio.
|
|
 |
|
a kiedy ktoś wymawia moje imię, wyobrażam sobie, że to ty je mówisz. zawsze w ten sam sposób, jednak wyjątkowy.
|
|
 |
|
i znowu moje serce jest ziarnkami piasku na pustyni, rozwianymi przez wiatr, którego prawie nie ma. mój mózg jest porysowaną płytą, której nie da się już odtworzyć. moje ciało jest jak lodowiec, którego nie da się ruszyć zwykłemu śmiertelnikowi.
|
|
 |
|
i choć przez chwile mieć cie znów w ramionach, czuć twój zapach. dzielić z tobą szczęście. móc słyszeć barwe twojego głosu, patrzeć w twoje oczy. znów być z tobą. chociaż na chwile, na sekunde.
|
|
 |
|
Podaj rękę, poprowadzę Cię przez ciemność, której mrokiem jest pęknięte serce.
|
|
 |
|
Wyjdźcie z psem. Zdrzemnijcie się. Ale przestańcie się martwić. Bo jedynym lekiem na paranoje jest być. Tutaj. Tam gdzie jesteście.
|
|
 |
|
Razem możemy być wyjątkowi. Bez siebie - zwyczajni.
|
|
|
|