 |
|
wierzę głęboko, że gdzieś po drugiej stronie świata, czeka na mnie mój mężczyzna i jest dokładnie taki o jakim marzę.
|
|
 |
|
który to juz weekend z rzędu kiedy pije i nie umiem przestać? ile to już hajsu wydałam na fajki? ile już straciłam a w dalszym ciągu nic nie zyskuje?
|
|
 |
|
nie wiem juz czy ranienie, krzywdzenie, zostawianie i pomijanie bliskich mi ludzi stało się moim hobby czy przyzwyczajeniem
|
|
 |
|
o widzisz, zimna suka się we mnie uwolniła
|
|
 |
|
nie byłoby ran na moim ciele, nie było by głupich wymówek, nie było by papierosów, alkoholu, ciągłego wychodzenia wieczorem, nie byłoby tego wszystkiego gdyby nie mojego egoistyczne, przerośnięte i unoszące się dumą 'JA'.
|
|
 |
|
a Ty dalej myślisz tylko o sobie, o swoim sercu, o swojej sytuacji, dalej uważasz, że jak będziesz mieć wyjebane to tak będzie najlepiej? Otóż nie, otwórz oczy bo masz na nich klapki, oprócz swojego czubka nosa nie widzisz nic, wiesz? Patrz ile ludzi zraniłaś, ile osób straciłaś, patrz, bo oprócz opinii innych ludzi nic Cię nie interesuje, kiedyś byłaś inna i wcześniej być może mi zależało, teraz-nie bardzo.
|
|
 |
|
powinniśmy mieć do siebie na tyle szacunku, aby potrafić zostawić za sobą to, co nie daje nam szczęścia.
|
|
 |
|
to nie ten świat, którego chciałam. to nie świat szczerych rozmów, wzajemnego zrozumienia, czułych gestów, romantycznych chwil, spontaniczności. to świat ciągłego nieporozumienia, unikania rozmów o tym, co nas dzieli, przez co dzieli nas coraz więcej. to ciągły strach. nerwy. zazdrość, brak wspólnych tematów. melancholijność.
|
|
 |
|
ma ten rodzaj uśmiechu, który złamie Ci serce, jeśli będziesz na niego długo patrzeć.
|
|
 |
|
''Teraz w to nie dowierzam, nigdy nie wiedziałem, że to może być takie nieszczęście. Bo teraz nie widzisz nic poza mną, a ja nie widzę niczego poza tobą, wariuję bo jesteśmy ze sobą złączeni, przykleiliśmy się do siebie biodrami i nie możemy zrobić nic osobno, trwamy przy sobie, boimy się być sami. Nie mogę tego opisać, nie mogę dać żadnego konkretnego powodu, to jest ostateczne, po prostu cię potrzebuję, jakbym żył i oddychał tobą. I stwarzasz psychiczny i fizyczny POZÓR uzależnienia ode mnie, jak Wiz Khalifa do jointów. Nie chcę być bez ciebie, nie chcę też być z tobą; CHCĘ SYTUACJI, W KTÓREJ BĘDZIE OBOJGU ZALEŻEĆ, bo to nie jest miłość.'' -
Eminem - Desperation
|
|
 |
|
coś zanika, we mnie, w nas. czujesz? coś było, odchodzi. tworzy się przepaść między dwojgiem ludzi, którzy byli tak blisko. umieliśmy być tacy czuli względem siebie. tacy szczerzy i radośni. teraz, gdy jedno z nas jest silne, drugie wszystko niszczy. i chyba po prostu już nam sie nie chce w to wszystko bawić, bo wcześniej naprawialiśmy to szybko, razem. nie potrafimy już być jednością. być dla siebie podporą.
|
|
 |
|
“Niektórzy wyświadczają nam przysługę odchodząc”
|
|
|
|