 |
|
a kiedy ktoś o Ciebie pyta, przywracając wszystkie wspomnienia, do tej pory nie potrafię wypowiadać słów odkrywających Twój prawdziwy charakter. milczę o Twoich wadach, kamiennym sercu. mimo wciąż jeszcze świeżych blizn na sercu, mimo łez, które dzięki Tobie stały się nieodłącznym elementem mojego życia. przecież pokochałam Cię takim, jakim byłeś, a nie takim, jakim się z upływem czasu stałeś.
|
|
 |
|
powiedział, że tęsknił tak samo mocno, jak ja. musiał być najbardziej smutnym mężczyzną na świecie.
|
|
 |
|
nie chodzi o to, jak wspaniale czułam się, kiedy budząc się ze snu mogłam patrzeć w jego cudowne tęczówki; jakie bezpieczeństwo ogarniało mój umysł, kiedy jego miarowy oddech powiewał na moim karku; jak często na mojej twarzy gościł uśmiech, kiedy trzymał mnie za rękę... chodzi wyłącznie o uczucia, które gościły w moim sercu. uczucia, których nie da się opisać, bo nie istnieją na to wystarczająco piękne słowa. uczucia, które zmieniają nastawienie do życia. uczucia, które nigdy nie przemijają.
|
|
 |
|
zasada 02: On ma prawo być szczęśliwy.
zasada 35: Ty nie musisz się z tego cieszyć.
zasada 83: każdy jego ruch może Cię boleć.
zasada 66: człowiek skrzywdzony ma prawo do wszystkiego.
|
|
 |
|
Wiem, że bez względu na to co zrobie, Ty zawsze będziesz przy mnie, może troche wkurzona, może będziesz powtarzać pod nosem ' a nie mowilam ? ' , ale będziesz , bo na tym polega przyjaźń i za to Cię kocham ♥
|
|
 |
|
Twe oczy posmutniały ... maleńka nie wolno się żegnać w ten sposób.
|
|
 |
|
Facet to musi być facet a nie pizda, zapamiętaj!
|
|
 |
|
Mam wielką ochotę na melanż. Wielki, ostry melanż, po którym chociaż na tydzień przez kaca zapomnę o życiu .
|
|
 |
|
Patrzyłam jak odchodził, wiedziałam, że predzej czy później to sie stanie. Pytasz, dlaczego nie próbowałam go zatrzymać? Nie wiem, może wiedziałam, ze taka juz jest kolej rzeczy? Może po prostu we mnie to tez wygasło? Oczywiście, że go kochałam i nadal kocham ale wiem, ze taka jest kolej rzeczy. Ktoś odchodzi, by mógł przyjść ktos inny i wnieść słońce do naszego zycia, które wygasało przy poprzednim...
|
|
 |
|
i na co było nam to wszystko? bieganie za sobą, poświęcanie czasu, żeby później się liczyło, że się staraliśmy, że nam zależało. i tak po czasie się psuje, a my, nawzajem uświadamiamy sobie, że jednak daleko nam od ideału, za które uważaliśmy się na początku. że mimo wszystko, pomimo tylu starań - nie dogadamy się. nie dojdziemy do kompromisu. nawet miłość tutaj nie pomoże. ona też w końcu się skończy. wcale nie jest nieśmiertelna, ani wieczna. nic nie jest. a to tylko uczucie, bez najmniejszych szans na przetrwanie. tylko parę fajerwerków, między dwoma osobami, które po jakimś czasie, po natłoku raniących słów, niewypowiedzianych myśli po prostu gasną.
|
|
 |
|
Chciałabym być taka jak Ty, silna i wierząca w swoje siły, ale nie jestem. - mówiła do zdjęcia przyjaciela, ocierając swoje łzy, ciepłe jak jego szalik kiedy otulał ją w jesienne popołudnia odprowadzając do szkoły. - Chciałabym się uśmiechać, mimo że czasami jest mi tak cholernie źle, chciałabym żeby moja dusza była odporniejsza, tak jak ja, kiedy przytulałeś mnie do swojego serca. - Chciałabym mieć w sobie taką obojętność wiesz? Taką wielką obojętność do ludzi którzy mnie ranią, zostawiają, a po Tobie zostało mi we krwi troszczenie się o innych i przejmowanie się ich życiem. - Chciałabym czuć Ciebie i czuć się tak bardzo bezpieczna, chciałabym móc powiedzieć Ci jak bardzo mi Ciebie brakuje.
|
|
 |
|
Od tej chwili nie będzie już grzecznej, miłej, potulnej i uroczej dziewczynki. Od teraz będzie tylko i wyłącznie wredna suka, mówiąca absolutnie wszystko - absolutnie każdemu.
|
|
|
|