 |
|
Nigdy nie dbałam o swoje zdrowie więc podczas deszczowego wieczoru uwielbiałam siedzieć na dworze. Uwielbiałam moment kiedy moje włosy były juz na tyle mokre, że same układały się na nagich ramionach. Gdybyście wtedy spojrzeli w moje zielone oczy zobaczylibyście tylko smutek - w zwykłe dni potrafiłam go ukryć ale nie w takie. Pewne myślicie, że płakałam...Macie racje. Spokojnie przy was nigdy tego nie zrobię. Tylko w samotności. Nigdy nie powiem wam ile musiałam znieść i ile było/jest we mnie smutku. Muszę przejść przez to sama. Zawsze sama przechodziłam / i.need.you
|
|
 |
|
chcę poczuć ulgę,bo jest coraz ciężej.
|
|
 |
|
Drżę, moja dusza umiera, nie jestem w stanie wydusić z siebie jednosylabowego słowa. / i.need.you
|
|
 |
|
Powinnam mu podziękować za wspaniałe wspomnienia, dużo emocji, cudownych chwil, miliona pocałunków i spełnienia moich marzeń. / i.need.you
|
|
 |
|
To zawsze Ty wyciągałeś mnie z domu by spotkać się z naszą paczką, dziś Ciebie wyciągają a Ty rezygnujesz wiedząc że ja tam jestem. Podobno byłam kimś zajebiście ważnym /olkin
|
|
 |
|
nie potrafie Cię zrozumieć, może nawet boje się tego. Wiesz kiedy zaczynam o Tobie zapominać a wtedy jesteś wszędzie, dajesz mi do zrozumienia że jestem kimś ważnym w Twoim życiu, ja z małym dystansem przekonuje się że to jest prawda. mój poziom endorfin wysoko ponad przeciętną, a wtedy.. nie ma Cię. i oddzywasz się po kilku dniach. Patrz co ze mną robisz, będąc 700 km ode mnie. / olkin
|
|
 |
|
przestań winić wszystkich za to, że sam błądzisz.
|
|
 |
|
Pośród wielu wspomnień miej choć jedno o mnie.
|
|
 |
|
Nie ważne co myślisz i czy mi wierzysz. Jestem dla Ciebie, dla siebie bym już nie żył.
|
|
 |
|
w każdym atomie duszy skrywam miliard słów, którymi chciałabym opowiedzieć jak intensywne są moje uczucia. skrywane przez wiele miesięcy, kopane przez marną egzystencję, czasami infantylne i zbyt wrażliwe. w karuzeli wspomnień widzę zupełnie inną siebie, mniej rozsądną, szczęśliwszą. mam już wszystko, ale lęk przed utratą zdobyczy nie daje mi spać. wciąż dążę do perfekcji, której nigdy nie osiągnę. pragnę uciec, trzymając jego dłoń, zostawić cały świat gdzieś za sobą, wbiec do bram raju, bo niebo na ziemi mi nie wystarcza.
|
|
 |
|
mam ochotę wyjść z siebie, stanąć obok i strzelić sobie z otwartej dłoni.
|
|
|
|