 |
|
"I wiem, że sens jest w tym, jak na mnie patrzysz, będę obok, jak świat z nas zadrwi..."
|
|
 |
|
Nigdy - nigdy nie lubiłem tego słowa, trzeba wiedzieć jak użyć, żeby nigdy nie żałować. Zawsze - jeszcze gorzej, zawsze się bałem, to czas plus obietnice, zawsze z nimi przegrywałem..."
|
|
 |
|
"Wiem, że dzisiaj ze mną jesteś i doceniam wszystko, lecz mam powód żeby myśleć, że nie będziesz jutro. Jak się człowiek raz zawiedzie to żyje pod presją - zresztą sama powiedz, będziesz ze mną?"
|
|
 |
|
bo tylko Ty potrafiłeś tak dogrzać moje dłonie.
|
|
 |
|
Gdyby istniałą opcja wymazania wspomnień ze mną, skorzystałbyś?
|
|
 |
|
Wybuduję dym z komina i rupieci pełen strych. W kącie my nad lampką wina, koty trzy, koty trzy. Gdzieś za szafą zadomowi się nam świerszcz, jak ćmy wpadną przyjaciele, tylko wierz, mocno wierz, mocno wierz.
|
|
 |
|
Potem będę tak... tak bardzo niecierpliwa, aż zetrzesz z moich ust najmniejsze ślady dnia. To na naszej drodze rozstąpi się morze. Będę wierzyć, że pokonam ból, pokonam lęk. Nim będziemy sami łukiem ciał rozgrzanych, narysuję je, ich każdy mały cień.
|
|
 |
|
Są ludzie, są serca, jeden żar. Są myśli namiętne, w Twoich ja.
|
|
 |
|
Cierpiałam. Któregoś dnia o wiele bardziej niż zwykle.
|
|
 |
|
Moje życie jest idealne. Są tylko ludzie, którzy do niego nie pasują.
|
|
 |
|
W tych pojebanych czasach, gdzie wszystko trwa chwilę, szukałem Cię przez lata i dzisiaj dla Ciebie żyję.
|
|
 |
|
On jednego pragnął, o jednym śnił, by z kimś mógł się budzić rano. Dla takiej chwili gotów oddać był skrzydła u swoich ramion, lalalala... A ile to już razy sam Bóg do siebie go wzywał, po stokroć tłumaczył mu, że przecież jest aniołem wolnym od trosk.
|
|
|
|