 |
|
nie funkcjonuje dobrze, gdy on się nie odzywa
|
|
 |
|
gdyby nie było jutra zadzwoniłabym do Ciebie i powiedziała, że zajebiście mi zależy.
|
|
 |
|
nie jestem idealna nie dążę do tego
|
|
 |
|
wciągam Cię jak dobry towar, ćpam cholernie ostro - bez ograniczeń
|
|
 |
|
upić się szczęsciem, a potem mieć kaca do końca życia
|
|
 |
|
Ubiorę żółtą bluzkę i zielone rurki, na nogi wcisnę czerwone trampki. Oczy zakryję czarnymi wayfarerami a paznokcie pokryje niebieski lakier. Będę sobą. Jakimś niezrównoważonym psychicznie zjebem w tym chorym od normalności mieście.
|
|
 |
|
I odkąd moje oczy spotykały się z Twoimi jest inaczej. Nie wiem jak to jest, ale nie mogę spojrzeć w żadne inne.
|
|
 |
|
jara mnie twoja jebana zajebistość
|
|
 |
|
Jestem zła, wredna, marudna i jestem mistrzem w nie miłych docinkach. Nie długo zawładnę złym światem ,więc kuźwa daj mi spokój i mnie nie drażnij!
|
|
 |
|
Przepraszam' nie skleja złamanego serca, 'ups' nie suszy łez, 'następnym razem będzie lepiej' jest stratą czasu, a 'obiecuję' nic już nie znaczy.
|
|
 |
|
I zobaczysz. Zdobędę kiedyś szczęście, nawet gdyby wiązało się to z tygodniami wyrzeczeń, nawet gdybym musiała iść boso na drugi koniec świata. Nawet gdybym musiała żywcem wyrwać je komuś z piersi, zdobędę.
|
|
 |
|
ponownie upadam, ponownie przegrywam pojedynek z sercem.. to niesprawiedliwie walczyć wciąż z przeciwnikiem od siebie silniejszym.
|
|
|
|