 |
|
Nie martw się o moje blizny na ciele, te na psychice są wiele gorsze.
|
|
 |
|
wiesz co mnie wkurwia w takich ludziach jak ty? wszystko kurwa.
|
|
 |
|
Nie zostawia się przyjaciół dlatego, że poszło się do innej klasy, szkoły czy ma się chłopaka. Przyjaciele są na zawsze.
|
|
 |
|
Jesteś lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok. Jesteś gwiazdą w ciemności, mistrzem świata w radości, oto cały ty.
|
|
 |
|
Najsmutniejsze są oczy, w których zgasła nadzieja, ludzie, którzy by chcieli, lecz nie mogą nic pozmieniać... Najsmutniejszy jest dzień, gdy wstając rano nie wiemy, po co żyć, gdy chcielibyśmy coś zrobić, lecz najlepiej nie robić już nic... Najsmutniejsze są łzy, wypłakane z tęsknoty, i zakochane marzenia pośród bezgwiezdnej nocy... Najsmutniejsze są wspomnienia, które zadają okropny ból... Najsmutniejsze jest własne serce, gdy cichutko woła "wróć..".
|
|
 |
|
Tylko dlaczego wciąż mamy osobno iść?
|
|
 |
|
Tak szybko kręci się świat, niewiele już tego co trwałe.
|
|
 |
|
Nie widuję go tak często jak kiedyś. Na myśl o nim moje serce już nie świruje i nie rozrywa klatki piersiowej. Nie tęsknię tak często i coraz mniej płaczę z jego powodu. Chyba idę w dobrą stronę, zaczynam swoje życie składać w całość. Boję się, że pojawi się znów, niszcząc wszystko co do tej pory zbudowałam. Boję się, że to wszystko wróci, a nie mam sił przechodzić przez to po raz kolejny.
|
|
 |
|
Każdy kolejny, który pojawił się po Tobie, pytał o to samo. Dlaczego jestem tak negatywnie nastawiona na życie i na świat? Dlaczego zawsze przedwcześnie twierdzę i z góry zakładam, że coś się nie uda? Dlaczego nie otwieram się na ludzi? Dlaczego tak mało mówię o sobie? Dlaczego ciągle wmawiam innym i sobie samej, że nie szukam jak na razie silnego, męskiego ramienia? Dlaczego jestem tak wewnętrznie spierdolona? Dlaczego skrywam ból i nie pozwalam się z niego wyleczyć? Aż w końcu pada ostateczne i najbardziej trafne stwierdzenie - ktoś musiał cię bardzo zranić. I chciałoby się odpowiedzieć: zgadza się, kolego, kiedyś ktoś świadomie wyjął mi z klatki piersiowej serce i pozostawił z tą odrażająca nieprzepełnioną jakimkolwiek uczuciem pustką. Lecz próbując uniknąć lamentów i pocieszeń, odpowiadam tylko: ja po prostu taka już jestem, zupełnie bezuczuciowa i obojętna, chłodna od urodzenia. [ yezoo ]
|
|
|
|