 |
|
gniję.
podobno jestem wyjątkowa i piękna - jaki to ma sens, skoro i tak czuję się jak kupa gówna. człowiek, którego wyczekiwane cele pryskają jak mydlane bańki staje się nikim.
walczyłam więcej niż stu przeciętnych ludzi, teraz brakuje mi sił. i nigdy się z tego nie wyrwę, bo za każdym razem coś sprawi, że nie uda się osiągnąć celu. czas się pogodzić z tym, że marzenia nie spełniają się same z siebie.
i już nawet nie chcę stąd wyjechać, nie chcę chłonąć tego świata, na którym prawie najbardziej ze wszystkiego mi zależało.
gniję i przyzwyczajam się do tego.
— Designnerd.
|
|
 |
|
historia mojego zycia: ty, milion wspomnien i rozczarowan, upadki i wzloty. pelno uczuc i duzo slow. w huj placzu noi oczywiscie bol, bol ktory dalej zostal, i nie zamierza odejsc. a ja? ja nie zamierzam zapomniec. zbyt wiele dla mnie dalej znaczysz/ abnormall
|
|
 |
|
kiedys spotkam cie na ulicy, podejde, usmiechne sie i powiem dziekuje. dziekuje ze mnie zostawiles i kopneles w dupe. teraz mam kogos dla kogo jestem naprawde wazna./abnormall
|
|
 |
|
Tak łatwo uwierzyłam w miłość, bo tak bardzo jej pragnęłam. Chciałam, by ktoś mnie kochał i szeptał miłe słówka, bym mogła czuć się wyjątkowa. Byłam bezbronna, gotowa zaufać i pokochać bez myślenia o konsekwencjach. Kilka wspaniałych chwil, spacerów, tysiące esemesów sprawiło, że serce znów zabiło rytmicznie, a ja poczułam się ważna. Zakochałam się, a ty odszedłeś niespodziewanie z dnia na dzień. Z perspektywy czasu widzę, że Twoją pasją jest kolekcjonowanie dziewczęcych serc. Moje było tylko kolejną zdobyczą. /rainbow.life
|
|
 |
|
wszyscy moi znajomi nie dowierzają w moje aktualne podejście do niego i do wszystkiego, co z nim związane . wyleczyłam się z tej choroby zwanej jego imieniem . moje uczucie nie minęło, ale przysłoniła je ogromna nienawiść, za to wszystko, co mi zrobił . otworzyłam oczy, ale nie żałuję, on i tak by mnie prędzej, czy później zniszczył .
|
|
 |
|
Czasem nie ma po co wracać do tego co było. Trzeba iść dalej z wódką, dać sobie samemu radę.
|
|
 |
|
Tym razem jednak uśmiechała się do swoich myśli, bezwiednie, a jemu wydawało się nagle, że ją traci.
|
|
 |
|
Tak łatwo łykasz kłamstwa, prawdy nie dostrzegasz.
|
|
 |
|
Takie już jest życie. Śmiejemy się by potem zalewać się łzami. Wywołujemy zazdrość, by potem zazdrościć. Kłamiemy, by potem słuchać kłamstw.
|
|
 |
|
Słowa, których nie wypowiadamy, najczęściej są najistotniejsze.
|
|
 |
|
Dlaczego nikt nie rozumie, że znów wszystko można stracić przez kilka słów?
|
|
 |
|
Są chwile, kiedy nie wiemy jak ułożyć myśli, żeby nie bolało.
|
|
|
|