 |
|
Przysunąwszy się odrobinę bliżej, zaczęłam wodzić opuszkami palców po konturach mięśni jego przedramienia. Trzęsła mi się ręka - byłam pewna, że to zauważy. - Mam przestać? - zapytałam, bo zamknął powieki. - Nie. - odparł, nie otwierając oczu. - Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, co czuję, gdy tak robisz.
|
|
 |
|
- co boli cię najbardziej ? - jego brak ..
|
|
 |
|
Nigdy ci o tym nie mówiłam , ale potrafię tęsknic każdym centymetrem siebie . Potrafię tęsknic za najmniejszą częścią ciebie , pomijając uśmiech , sposób w jaki kiedyś na mnie patrzałeś , twój czuły dotyk , ocierający się o moją skórę , powodując na niej dreszcze . Pamiętam ten wzrok , przez który ciary brały górę nad moim ciałem , kochałam to . Uwielbiałam milczeć kiedy mówiłeś , wtedy tak idealnie cię rozumiałam . . zdążyłam nawet na tyle przyzwyczaić się do rozmów na gg , że za nimi równie tęsknie . . Dziś , cała składam się z tęsknoty , wypełniona nią po brzegi .
|
|
 |
|
Spakowałam jego bluzę , wspólne zdjęcia z wakacji , prezenty które dostawałam od niego na urodziny , jego bransoletki , które dawał mi na pierwszych , niewinnych randkach , koszulkę , w której przespałam kilkanaście chłodnych , jesiennych nocy . Spakowałam nawet swoją sukienkę , w której tak bardzo go pociągałam , tak kurewsko wszystko przypominało mi o tym że istniał w moim życiu . Wykopałam pudło za drzwi , wystawiając je tak samo jak on wyrzucił moje serce ze swojego życia .
|
|
 |
|
- dlaczego rysujesz zielone serce?
- yyy , bo jest spleśniałe ?
|
|
 |
|
pamiętam jako 12 latek włóczył się po osiedlu ze starszymi kolesiami, a piątkowego popołudnia już był nieźle wprawiony. pamiętam 3 lata spędzone z nim w ostatniej ławce na polskim. pamiętam, że to on dał mi pierwszy raz skosztować wódkę na ławce w parku, to z nim przywitałam tam cudowny wschód słońca. zawsze dzielił ze mną szluga na pół czy puszkę piwa.pamiętam gdy rzucał w moje okna szyszkami i darł się że mnie kocha,kocha jak siostrę. kiedy chciał wciągnąć, za każdym razem wyganiał mnie z pokoju. pamiętam rozwalony domofon, wybitą szybę w radiowozie, ukradzionego kubusia z biedry, którego butelkę mam do teraz. pamiętam gdy powiedział że wyjeżdża, moje i jego łzy w oczach. telefon od jego mamy,że mieli wypadek. pamiętam znikającą trumnę w ziemi i dzień w którym straciłam przyjaciela./slaglove
|
|
 |
|
- co to jest miłość skarbie.? - nie wiem, bo nigdy nie kochałem... - yyyy.... cooo.?? - no po prostu, nie umiem tego opisać, bo nigdy nie kochałem nikogo....- ;/ to znaczy, że mnie też nie kochasz...?? -.... - wiesz co, nie odpowiadaj, nie chcę Ciebie znać i słuchać... [dziewczyna wybiegła, nie słuchając co chciał powiedzieć... a on krzyczał za nią...] - to nie tak... kochaniee ciebie kochałem na początku, a teraz szaleje za Tobą i jesteś moim całym światem.. więc to coś więceej niż miłość... [ tego dziewczyna nie usłyszała, znaleziono ją nad ranem nad rzeką... trzymała w reku kartkę ] - Ty mnie nie kochałeś, a ja żyć bez Ciebie nie umiałam... / ciam.;*
|
|
 |
|
był ciepły wieczór. umówili się w swoim miejscu. męli z nim tyle wspomnień. ona przyszła na czas a on się spóźnił. gdy przyszedł nie przywitał się z nią nawet, od razu widziała, że coś jest nie tak. Podszedł do niej, spóścił głowę... -musimy porozmawiać... - co się dzieje.?! - kochanie.... ja muszę Ci coś powiedzieć.?- co.?! mów wreszcie.!!- coś się zmieniło, nie jest jak byłoo...kocham Cię, ale... - ale co do cholery.?! mów.!- poznałem kogoś.... ona jest całkiem inna od Ciebie... - co.?! jak możesz, nie kończ lepiej.!.. dziewczyna zaczęła odchodzić ze łazami w oczach...- zaczekaj... ona mi się podoba, ale okazało się, że to moja siostra... - co.?! - też byłem w szoku, ale tak jest... problem w tym, że zwątpiłem w miłość do Ciebie...;'( / ciam.;*
|
|
 |
|
Jeśli jeszcze raz powiesz "szukam dziewczyny, brakuje mi miłości" to obiecuje Ci, że umówię się z Tobą, a później Ci przypierdolę...bo po czasie okazuje się, że potrzebujesz lalki do zabawy.
|
|
 |
|
Nigdy nie przyznam się do tego że tęskniłam , kiedyś przyjdzie taki moment że Sam zobaczysz podpuchnięte oczy, obgryzione paznokcie, spierzchnięte wargi. Przekonasz się , że jednak szczerze kochałam , szczerze chciałam mieć cię przy sobie całe życie .
|
|
 |
|
Wystarczy 5 minut by coś zniszczyć. Bezpowrotnie . | patteek ♥
|
|
 |
|
Godzinna 00:01, czekam aż napiszesz, żebym był. Boję się, że śpisz i nie będziesz potrzebowała już mojej bliskość. Godzina 00:10, wciąż czekam. Chodzę po całym pokoju, i się martwię. 00:20 siedzę pod ścianą, i trzymam się za głowę. Co się stało ? Usnęła jednak beze mnie? 00:40 kładę się spać, z telefonem w ręku dopóki jeszcze nie śpię, czekam. Mam już gotowego blanta, romantyczny film i mrożoną pizzę. 00:50 prawie już śpię, powieki mam ciężkie, szykuje się na sen. 01:00 spoglądam ostatni raz w telefon. Dzwonek do drzwi, kto to ? o tej porze ? Idę otworzyć, nie wierzę, to Ona. 01:03 całuje mnie w policzek, i mówi, że dzisiaj Ona odwiedza mnie, przeprasza, ale chciała żeby to była niespodzianka. 02:30 usypia na moim ramieniu, obejmując ręką moją klatkę piersiową. 02:35 całuje ją w czoło, zamykam oczy i mówię dobranoc dodając, że bardzo ją kocham.
|
|
|
|