 |
|
" żyje na maxa jak uliczna kraksa, chociaż szczęście nie zawsze mi dopisuje to i tak się z tym źle nie czuję . " | E.
|
|
 |
|
odchodząc od nich powiedziała sobie, że już nigdy więcej nie wróci do tego towarzystwa choćby nie wiem co . wszystko było okej, funkcjonowała normalnie . bywało, że pożarła się z byłym towarzystwem o byle co . ale z czasem wszystko wracało do normy . zaczęła się kumplować ze starymi koleżankami, ale najwidoczniej i tak jej to nie starczało, bo wieczorami mówiąc, że idzie do domu tak na prawdę szła do nich . do tych od których odeszła . w końcu wyszedł on, jej były . z czasem z powrotem się zeszli . zaczęła poświęcać coraz więcej uwagi wyłącznie jemu . zostawiła koleżanki, nawet nie raczyła się odezwać . one w zamian za to nic z tym nie zrobiły, bo to nie miałoby i tak najmniejszego sensu . ona dalej się nie odzywa, wróciła do tego towarzystwa od którego odeszła . mówiła, że zmądrzała odchodząc od nich i co tygodniowych melanży . najwidoczniej była w błędzie i jeszcze tego nie zauważa . ale czas pokaże, ona się albo zorientuje albo nie .. jej wybór . | ciaapciarapciap
|
|
 |
|
i mimo wszystko starałam się nie okazywać złości wywołanej przez nich . ale coś w środku nie pozwalało mi trzymać tego dalej i wybuchło, od tak . nawrzucałam im do bólu, wypomniałam wszystkie krzywdy, wszystko to co mnie dręczyło od tamtego czasu . i jest mi lepiej, dopiero teraz tak na prawdę wiem, że nie warto marnować czasu na takich ludzi jak oni . żyje mi się swobodniej, odciągnęłam się od tej szarej rzeczywistości i żyje od nowa . w świecie pełnym luzu, bez spiny, na serio . | ciaapciarapciap
|
|
 |
|
Może i jestem skurwysynem, ale skurwysynem, który ma uczucia i wie czym jest miłość. Może nie płaczę, i nie przepraszam gdy tego pragniesz, ale wciąż przy Tobie jestem. Pomagam wstać, gdy upadniesz, wybić się gdy jesteś na dnie. Nie okazuję niektórych rzeczy, czasem tego jak cieszy mi się morda gdy Cię widzę, jak jest mi źle gdy nie możesz przeze mnie spać. Więc nie krzycz na mnie jak coś zburzę, tylko pomóż budować to na nowo. Wiem, że czasem ranię ale jeszcze nie nauczyłem się życia. Daj mi kilka lekcji, kilka wzorów na szczęście, na to co jest dobre. Skurwysyn, który oddałby za Ciebie nawet życie, zapamiętaj to.
|
|
 |
|
2. Miałem być zawsze przy Tobie, ale zwyczajnie nie dam rady. Nie chcę byś widziała jak rak mnie zabija, z którym już walczyć się nie da. Umieram, wiesz. ? Umieram nie tylko przez chorobę, umieram również z miłości, którą Cię darzę. Chciałbym, żebyś była blisko, trzymała mnie za rękę i uśmiechała się jak zawsze, ale tak będzie lepiej.. Przepraszam, bo pewnie teraz cierpisz, że tak wszystko bez pożegnania po prostu chciałem uniknąć łzy. Obiecaj mi, tak w duszy, że ułożysz sobie życie od początku, będziesz szczęśliwa. Twój uśmiech, tylko tyle chcę na tutejszą chwilę. Nie mówię '' żegnaj '', bo wiem że nadejdzie taki dzień, kiedy znów spotkamy się, w innym miejscu, troszkę wyżej i będzie zupełnie tak samo. Ja, Ty i nikt więcej. Całuję i przytulam, Twój Adrian. P.s Byłaś moim życiem skarbie.
|
|
 |
|
1. Piszę do Ciebie ten list, właściwie list pożegnalny, ponieważ chcę Ci dużo rzeczy wyjaśnić, wytłumaczyć, a przede wszystkim to, że mnie już z Tobą nie będzie. Zacznę od uczuć, powiem Ci, że nigdzie nie ma takiej drugiej jak Ty, jesteś wyjątkowa, śliczna. Kocham Cię całą, z całego mojego serduszka, i z całych sił których zostało mi już nie wiele, słabnę i przegrywam gdy pomyślę, że już nigdy Cię nie ujrzę. Gdy nocami będziesz siedziała na parapecie, popijając kawę jak zawsze, spójrz w niebo, wyznacz sobie gwiazdę i nazwij ją moim imieniem, żebyś miała świadomość tego, że czuwam przy Tobie jak zapada ciemność. Nie chcę być, oddzielnie od Ciebie trudno będzie, bo do tej pory byliśmy jednością. Płaczę, a mówiłaś, że jestem twardy. Wybacz, wybacz mi wszystkie chwilę słabości, wszystkie upadki, wszystkie spieprzone dni, słowa tego nie naprawią ale wiedz, że żałuję. Ten pusty czas bez Ciebie, zabija mnie bardziej jak moja choroba, o której napiszę Ci niedługo.
|
|
 |
|
chillout'ujemy < 3 | ciaapciarapciap
|
|
 |
|
Wylecz mnie z siebie , po prostu .
|
|
 |
|
Tak nadszedł ten czas kiedy trzeba rozstać się z najlepszą klasą na świecie . Pamiętam mój pierwszy dzień w tej klasie . Dziwne spojrzenia padały bo przecież byłam najstarszą osobą w tej klasie , ale nie przeszkadzało mi to nie wywyższałam się bo nie miałam po co było mi dobrze tak jak było . Z czasem poznałam moja przyjaciółkę Natalkę jest to osoba która mino tego że wie jaka jestem to nadal się ze mna przyjaźni i nie opuszcza mnie w najgorszych momentach mojego życia dziekuję jej za to chodz zadko to mówie bo nie używam takich słów . A jutro .. jutro nadejdzie ten dzień w którym będe spędzała ostatni dzień w tej klasie w najlepszej klasie pod slońcem i będe za nimi bardzo bardzo tęskniła . Mam nadzieje ze klasa do której przyszłam zapamięta mnie dobrze ..
|
|
|
|