 |
|
Bo wiesz, jak każę Ci odejść to w głębi duszy skaczę z radości, że tego nie robisz. Że zostajesz przy mnie, chociaż milczę. Po prostu jesteś. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Z góry na dół jak z 11 piętra. Ty znasz to uczucie pękniętego serca.
|
|
 |
|
Chcesz się spotkać, a następnego dnia mnie unikasz. Każesz nie pisać, po czym sam piszesz pierwszy. Mówisz, że jestem ważna, po krótkim czasie zaczynasz olewać. I to ja jestem dziwna? [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Oddalasz się. Nic nie mówisz, ale przecież to norma. Zawsze znikasz bez słowa i pojawiasz się, kiedy zaczynam sobie układać wszystko bez Ciebie. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
niesamowite jest to, że gdziekolwiek jesteśmy, patrzymy na to samo niebo.
|
|
 |
|
Tak na prawdę, to nie wiem co do Ciebie czuję. W jednej chwili jesteś mi obojętny, a w innej tęsknie za Tobą tak, że bardziej się już chyba nie da.
|
|
 |
|
Kiedy spytała o Niego, odpowiedziałam że tej znajomości już nie ma. Jakie było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się że przez całe 10 minut przerwy podobno się we mnie wpatrywał. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
to ,że oddycham nie znaczy , że żyję .
|
|
 |
|
o 2 w nocy zabrałam się za porządkowanie życia . do 6 nie wyrobiłam się potrzebowałam jeszcze co najmniej kilkunastu godzin .
|
|
 |
|
tak byłam chora . chora z zazdrości kiedy obejmowałeś ją i mówiłeś , że jest ona dla ciebie całym światem .
|
|
 |
|
na co dzień, potrafiłabym rozmawiać z Nim godzinami, czasem nawet na tak błahe i nieistotne tematy, po to by jedynie wsłuchiwać się w brzmienie słów, w rytm Jego oddechu wydobywający się z głośnika telefonu. ten stan, chociaż tak mało znaczący to jednak najlepszy ze wszystkich, kiedy znów leżąc z telefonem przy uchu, uśmiechasz się do pustych ścian pokoju, znów wewnętrznie cieszysz się kolejnymi uderzeniami własnego serca, tymi, w których streszcza się to codzienne szczęście, jakie On, daje Ci sobą. / Endoftime, specjal.
|
|
 |
|
Napisał. Znowu spieprzył moje starania, żeby zapomnieć. [mowdomniedalej]
|
|
|
|