 |
|
Gorące cappuccino i te parzące dłonie.
|
|
 |
|
Ani Cię wygonić, ani pokochać.
|
|
 |
|
I nie będą razem, choć myślą o sobie.
|
|
 |
|
A co, jeśli przedawkujesz obojętność?
|
|
 |
|
Różane policzki wypełnione tęsknotami.
|
|
 |
|
“(...) wstydzimy się miękkich gestów, czułych spojrzeń, ciepłych uśmiechów. Kiedy cierpimy, wykrzywiamy lekceważąco wargi. Kiedy przychodzi miłość, wzruszamy pogardliwie ramionami. Silni cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami. Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach, gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości.”
|
|
 |
|
Krzycz. Z bólu, z tęsknoty, z miłości, z rozpaczy, z żalu, z bezsilności. Krzycz tak głośno, by wyrzucić z siebie wszystkie zbędne emocje. Nie duś ich w sobie. Nie pozwól, by zniszczyły cię od wewnątrz.
|
|
 |
|
Męczą, lub dają odpocząć - są twoje. Czasem ukojenie, czasem paranoje. Sny, nawet gdy są złe, to się budzisz, możesz w nich kochać lub mordować ludzi.
|
|
 |
|
Warto się zakochać, nawet chociaż na minutę.
|
|
 |
|
Przytul mnie. Pocałuj mnie. Pokochaj mnie. Pozostań ze mną. Proszę
|
|
 |
|
Zostań, zostań, zostań, tak na zawsze.
|
|
 |
|
I pytam - gdzie ta radość, która kiedyś we mnie tkwiła?
|
|
|
|