 |
|
od losu kiedyś wszyscy dostają w twarz
|
|
 |
|
baw się nimi bo oni bawią się tobą.
|
|
 |
|
w sumie, ja mogę gadać a Ty i tak pójdziesz złą ścieżką.
|
|
 |
|
rób co chcesz, niczego nie żałuj.
|
|
 |
|
mam ochotę pokazać ci jak może być w niebie, dziś mała mam ochotę jak nie wiem.
|
|
 |
|
wiesz co mnie boli? że w głowach się pierdoli.
|
|
 |
|
inni dawno zawiedli, więc postaw na mnie.
|
|
 |
|
Żyły cztery samotnie, dość głośno bez planu.
|
|
 |
|
i niech poczują krew, gdy dajesz im serce na dłoni
|
|
 |
|
każdy w biegu, tętnice zapchane życiem jak peron.
|
|
 |
|
chodź tu do mnie, na ziemi jest cudownie poza paroma wyjątkami o których nie wspomne.
|
|
 |
|
chodź tu do mnie, na ziemi jest cudownie poza paroma wyjątkami o których nie wspomne.
|
|
|
|