 |
|
Nie patrz się na mnie, jeśli oczy masz puste,
nie zobaczę w nich uczuć, ale przejrzę jak w lustrze.
|
|
 |
|
Zabierz mnie stąd, jeśli każde moje słowo
|
|
 |
|
Przebacz mi za samotność, pustkę w cenie złota,
to że nikogo w mieszkaniu nie rozpoznasz po krokach.
|
|
 |
|
z byle lepszym, z byle pierwszym
|
|
 |
|
Chyba to koniec, czuję że spadam na mordę
|
|
 |
|
Ile warte jest co mam, że nienawiść przerasta?
|
|
 |
|
Jeden krok, moment przerwy i znów kolejny krok
|
|
 |
|
Przemieszczam się pomału, lecz czy wytrwam by żyć
|
|
 |
|
Na pięcie przyhamuj, zostało kilka chwil
|
|
 |
|
Jestem słaby jakbym ważył tylko dziesięć kilogramów
|
|
 |
|
Krew ścieka po rękach i krzepnie na ubraniu
|
|
 |
|
Nikt nie jest święty jak go święci widzieli.
Niejeden święty by mnie tutaj pierwszy odstrzelił
|
|
|
|