 |
|
Kochał w niej to, że śpiewała do szczotki do zamiatania, że tańczyła i darła się na balkonie. Była jego osobistą wariatką na wyłączność
|
|
 |
|
ja się kurwa pytam, gdzie te jebane czasy, gdy byłam taką małą gównirą, latającą w krótkich spodenkach, latającą i śmiejącą się w niebo głosy, która zawsze była szczęśliwa, a jej największe zmartwienie, to obdarte kolano? która miała wyjebane na modę? z chłopakami się tylko przyjaźniła i nie oczekiwała od nich nic więcej? gdzie to kurwa jest?!
|
|
 |
|
Domówka u kumpeli. Stała ubrana w małą czarną z włosami opuszczonymi na jej opalone plecy. Wyszła na balkon i wciągnęła powietrze. Poczuła, jak ktoś łapie ją w talii. 'Nie przywitałaś się, Młoda.' Powiedział cicho w jej włosy. Odwróciła się wolno i uśmiechnęła słodko. 'Cześć.' Powiedziała czując, jak jej serce zaczyna bić jeszcze mocniej. Zaśmiał się szczerze. 'Co robisz?' Puścił ją i oparł się o barierkę. Znów mogła oddychać i spokojnie mówić. 'Stoję.' Spojrzeli na siebie, jak na parę idiotów. 'Mmm...no tak. Na to bym nie wpadł.' Uśmiechnął się i pstryknął ją w nos. Patrzyli na siebie dłuższą chwilę, aż w końcu jej bóstwo wyprostowało się i podeszło bliżej. Dotknął jej policzka chłodną dłonią i nachylił się tak, że wystarczył jeden ruch do pocałunku. Odwróciła się nagle, ale on trzymał ją mocno za rękę. Znów zbliżył usta do jej ucha. 'Nie uciekaj. Nie uciekaj mi.' Spojrzała mu w oczy. 'Dlaczego?' Zapytała cicho. Mruknął jej do ucha ciche 'Bo nie lubię, gdy jesteś daleko.
|
|
 |
|
Szkoła. Są w niej nauczyciele, którzy nigdy nie staną po twojej stronie, choćbyś miał problem. Są niesprawiedliwi. Musisz być dla nich miły i przydatny, żebyś nie miał kłopotów w szkole, no bo - siła wyższa. Chcieć zdziałać coś bez nich? Jasne, można próbować. Ale jeśli się o tym dowiedzą, masz jeden wielki przypał, że nic im nie powiedziałeś. Ale po co miałeś im mówić? I tak nie byliby po twojej stronie. Ich pokój nauczycielski jest niczym komnata plotek. Jedni rozmawiają o doborze rajstop, drudzy o tym, że muszą pójść na zakupy a jeszcze inni z osobna o każdym uczniu, lecz o szarych myszkach być może wcale nie wiedzą. Wykorzystują cię do wszelkich konkursów, zawodów i innych rzeczy, by pokazać jaka to szkoła nie jest wspaniała bo to ona akurat wygrała. Nie uczymy się podstawowych rzeczy, żebyśmy mogli cokolwiek zdziałać w życiu, uczymy się szczegółów, co nam nie potrzebne. Dziękuję za taką naukę. Przyjaciół mogę znaleźć sobie w wesołym miasteczku, a wiedzę zdobywać w życiu.
|
|
 |
|
Tak naprawdę to cholernie boli mnie to , że nasza znajomość tak szybko straciła sens , że już nie gadamy ze sobą tak jak kiedyś godzinami o wszystkim o niczym .
|
|
 |
|
To takie chujowe, stoisz i patrzysz jak odchodzi ktoś, kto był dla ciebie całym światem, ktoś bez kogo nie wyobrażałaś sobie ani jednego dnia, a teraz każdy kolejny dzień będzie musiał ci pomóc zapomnieć o tym wszystkim co was łączyło.
|
|
 |
|
chciałabym wyjść z tego domu i wrócić dopiero w następnym tygodniu gubiąc w między czasie swoje serce gdzieś na jednej z imprez. utopić je w kieliszku wódki i zostawić tam dla jakiegoś naćpanego kolesia, którego w ogóle nie będę pamiętać. stać się tą jedną z suk, i kompletnie nic nie czuć.
|
|
 |
|
moje serce podzielone jest na strony dwie. jedna to muzyka, a druga to ktoś, kto dobrze o tym wie.
|
|
 |
|
Lubiłam Twój przepity wzrok i skurwysyński wyraz twarzy. Wielbiłam tą arogancką minę i chamski głos. Kochałam mimo tego, iż miałeś w sobie tak dużo ze skurwiela
|
|
 |
|
Któregoś dnia zatęsknisz, za dniem dzisiejszym.
|
|
 |
|
- Przyjaźń - definicja? - Każdy ma inną.. - Powiedz mi swoją. - To coś co masz i nie znika, to ktoś kto jest i z kim płaczesz i śmiejesz się w jednym. To członek Twojej popieprzonej rodziny. To ktoś kto zawsze wie jak jest i mimo wszystko jest z Tobą.
|
|
 |
|
Nienawidzę, gdy ktoś mówi, że życie jest pięknie, wiedząc, że moje się rozpierdala.
|
|
|
|