głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nutlla

spoglądam przed siebie i widzę bezkres błękitnego nieba.ciepłe letnie powietrze otula moją skórę i czuję jak powiew wiatru rozwiewa długie blond włosy  muskając przy tym delikatnie obojczyki. tutaj jesteś  słyszę tak dobrze mi znany męski głos i uśmiechając się przymykam powieki kiedy jego dłonie powoli przyciągają mnie do siebie.nie potrzeba mi niczego więcej mam już wszystko znalazłam swój azyl który zaczyna się i kończy w jego ramionach.bezpieczeństwo którego brakowało mi przez całe dotychczasowe życie nabrało teraz kształt jego osoby.szczęście przybrało dźwięk jego imienia.spoglądam w jego błękitne spojrzenie i widzę jak patrzy na mnie z miłością jak jego usta wykrzywiają się w radosnym uśmiiechu by po chwili pocałować mnie czule w skroń szepcząc jak bardzo mnie kocha.świat na chwile zwalnia wszystko dookoła staje się nieważne.on jest obok i tylko to się liczy.i nagle jak bańka mydlana obraz ucieka gdy dźwięk budzika wyrywa mnie ze snu.znowu zostaje sama.przywitana przez samotność.

cynamoon dodano: 15 marca 2020

spoglądam przed siebie i widzę bezkres błękitnego nieba.ciepłe,letnie powietrze otula moją skórę i czuję jak powiew wiatru rozwiewa długie blond włosy, muskając przy tym delikatnie obojczyki."tutaj jesteś"-słyszę tak dobrze mi znany męski głos i uśmiechając się przymykam powieki,kiedy jego dłonie powoli przyciągają mnie do siebie.nie potrzeba mi niczego więcej,mam już wszystko,znalazłam swój azyl który zaczyna się i kończy w jego ramionach.bezpieczeństwo,którego brakowało mi przez całe dotychczasowe życie,nabrało teraz kształt jego osoby.szczęście przybrało dźwięk jego imienia.spoglądam w jego błękitne spojrzenie i widzę jak patrzy na mnie z miłością,jak jego usta wykrzywiają się w radosnym uśmiiechu,by po chwili pocałować mnie czule w skroń szepcząc jak bardzo mnie kocha.świat na chwile zwalnia,wszystko dookoła staje się nieważne.on jest obok i tylko to się liczy.i nagle jak bańka mydlana obraz ucieka,gdy dźwięk budzika wyrywa mnie ze snu.znowu zostaje sama.przywitana przez samotność.

odszedł zostawiając po sobie tylko obraz swoich niebieskich oczu w moim sercu. odszedł zabierając cały mój spokój. odszedł zmuszając mnie brutalnie do uczenia się na nowo życia bez jego osoby. ponoć nie można się do kogoś przywiązać przez tak krótki okres czasu  i wiesz co? to gówno prawda. uzależnił mnie od siebie. wniósł światło do mojego świata  by po chwili samolubnie je zgasić swoim zniknięciem.

cynamoon dodano: 2 marca 2020

odszedł zostawiając po sobie tylko obraz swoich niebieskich oczu w moim sercu. odszedł zabierając cały mój spokój. odszedł zmuszając mnie brutalnie do uczenia się na nowo życia bez jego osoby. ponoć nie można się do kogoś przywiązać przez tak krótki okres czasu, i wiesz co? to gówno prawda. uzależnił mnie od siebie. wniósł światło do mojego świata, by po chwili samolubnie je zgasić swoim zniknięciem.

łza za łzą spływają po policzkach  tworząc wyścig która pierwsza znajdzie swój koniec na krawędziach żuchwy. mam ochotę rozdrapać sobie klatkę  drapać tak długo aż nie dotrę do samego centrum bólu  aż nie poczuję w dłoniach bicia ledwo żyjącego już serca. chcę zasnąć. chcę zniknąć. cokolwiek  byleby tego nie czuć  byleby przestało boleć. ile razy można przeżyć złamane serce? ile razy można upadać na samo dno  by potem nieudolnie starać się wspiąć ponownie na szczyt? każdy oddech to wyzwanie  każdy ruch to wewnętrzna walka z samą sobą. staje się duchem  cieniem dawnej siebie. błagam o śmierć  chociaż nikt nie słyszy moich próśb. chcę krzyczeć  ale po raz kolejny tłumię go gryząc ramiona najmocniej jak mogę. zniszczyli mnie. każdy po kolei zabierał cząstkę mnie. zostawili mnie złamaną  wyplutą. zostawili mnie samą  bym ponownie na własną rękę zaczęła zbierać szczątki swojego serca.

cynamoon dodano: 2 marca 2020

łza za łzą spływają po policzkach, tworząc wyścig która pierwsza znajdzie swój koniec na krawędziach żuchwy. mam ochotę rozdrapać sobie klatkę, drapać tak długo aż nie dotrę do samego centrum bólu, aż nie poczuję w dłoniach bicia ledwo żyjącego już serca. chcę zasnąć. chcę zniknąć. cokolwiek, byleby tego nie czuć, byleby przestało boleć. ile razy można przeżyć złamane serce? ile razy można upadać na samo dno, by potem nieudolnie starać się wspiąć ponownie na szczyt? każdy oddech to wyzwanie, każdy ruch to wewnętrzna walka z samą sobą. staje się duchem, cieniem dawnej siebie. błagam o śmierć, chociaż nikt nie słyszy moich próśb. chcę krzyczeć, ale po raz kolejny tłumię go gryząc ramiona najmocniej jak mogę. zniszczyli mnie. każdy po kolei zabierał cząstkę mnie. zostawili mnie złamaną, wyplutą. zostawili mnie samą, bym ponownie na własną rękę zaczęła zbierać szczątki swojego serca.

otwieram oczy i rozglądam się dookoła. sypialnię wypełniły promienie słońca  które nieśmiało wkradły się przez szparę w roletach. widzę jak kurz tańczy w ich smudze. znane odgłosy ulicy odbijają się echem o kremowe ściany pokoju. niedziela  dzień w którym wszystko widoczne jest w innych barwach. dzień w którym nostalgia bez pytania wkrada się do środka głowy i samolubnie oblepia wszystkie myśli. w niedzielę jakoś ciężej o uśmiech  ciężej o jakąkolwiek motywację do funkcjonowania  do wyjścia z łóżka. w niedzielę się umiera  wiesz? tylko czy ja nie umieram każdego dnia  czy każdy dzień tygodnia nie wygląda u mnie jak niedziela? wstaję  ubieram się  pije spokojnie kawę i zastanawiam się  czy to jeszcze samotność czy już wolność.

cynamoon dodano: 23 luty 2020

otwieram oczy i rozglądam się dookoła. sypialnię wypełniły promienie słońca, które nieśmiało wkradły się przez szparę w roletach. widzę jak kurz tańczy w ich smudze. znane odgłosy ulicy odbijają się echem o kremowe ściany pokoju. niedziela, dzień w którym wszystko widoczne jest w innych barwach. dzień w którym nostalgia bez pytania wkrada się do środka głowy i samolubnie oblepia wszystkie myśli. w niedzielę jakoś ciężej o uśmiech, ciężej o jakąkolwiek motywację do funkcjonowania, do wyjścia z łóżka. w niedzielę się umiera, wiesz? tylko czy ja nie umieram każdego dnia, czy każdy dzień tygodnia nie wygląda u mnie jak niedziela? wstaję, ubieram się, pije spokojnie kawę i zastanawiam się, czy to jeszcze samotność czy już wolność.

a może to ze mną jest coś nie tak? może to we mnie tkwi problem? może to ja odpycham od siebie ludzi  bo zwyczajnie nie da się mnie kochać? może nigdy nie będzie mi dane być na pierwszym miejscu  może rola bycia tą drugą na stałe wpisała się w moje życie? może nie jestem wystarczająco dobra? może nie umiem zagrać poprawnie roli jaką nadało mi społeczeństwo? codziennie rano nakładam na twarz maskę  ale nawet ona przestała już pomagać. jak plastelina dopasowuję się do ludzi  którzy mnie otaczają. pozwalam im by mną sterowali  by ustawiali mnie jak marionetkę. to nadal za mało. nadal tracę dookoła siebie wszystkich na kim mi zależy. może czas najwyższy po prostu przeprosić się z samotnością  może czas najwyższy przestać traktować ją jak wroga i zwyczajnie wpuścić ją do środka  potraktować jak przyjaciółkę  jak kompana. w końcu to ona nigdy mnie nie zostawiła. to ona trwa  podążając za mną jak cień gdziekolwiek bym się nie udała.

cynamoon dodano: 23 luty 2020

a może to ze mną jest coś nie tak? może to we mnie tkwi problem? może to ja odpycham od siebie ludzi, bo zwyczajnie nie da się mnie kochać? może nigdy nie będzie mi dane być na pierwszym miejscu, może rola bycia tą drugą na stałe wpisała się w moje życie? może nie jestem wystarczająco dobra? może nie umiem zagrać poprawnie roli jaką nadało mi społeczeństwo? codziennie rano nakładam na twarz maskę, ale nawet ona przestała już pomagać. jak plastelina dopasowuję się do ludzi, którzy mnie otaczają. pozwalam im by mną sterowali, by ustawiali mnie jak marionetkę. to nadal za mało. nadal tracę dookoła siebie wszystkich na kim mi zależy. może czas najwyższy po prostu przeprosić się z samotnością, może czas najwyższy przestać traktować ją jak wroga i zwyczajnie wpuścić ją do środka, potraktować jak przyjaciółkę, jak kompana. w końcu to ona nigdy mnie nie zostawiła. to ona trwa, podążając za mną jak cień gdziekolwiek bym się nie udała.

On w 2019 uklęknął. Powiedziałam  tak  całym moim sercem. bekla

bekla dodano: 4 stycznia 2020

On w 2019 uklęknął. Powiedziałam "tak" całym moim sercem./bekla

Pojawiłeś się znów w moim życiu jednak bez obaw. Nie martwię się już o to. Nie martwię się o Ciebie. Stałeś się człowiekiem dla mnie nieważnym. Stałeś się dla mnie obojętnością. Nasze spotkanie sprawiło że  to co czułam kiedyś już nie powróci. Nie czułam nic gdy Cię zobaczyłam. Dla mnie liczy się to co jest teraz. Liczy się On. On sprawił że pokochałam na nowo kogoś  kto nie jest tak zadufany w sobie.

smeetmuffin dodano: 16 grudnia 2019

Pojawiłeś się znów w moim życiu jednak bez obaw. Nie martwię się już o to. Nie martwię się o Ciebie. Stałeś się człowiekiem dla mnie nieważnym. Stałeś się dla mnie obojętnością. Nasze spotkanie sprawiło że, to co czułam kiedyś już nie powróci. Nie czułam nic gdy Cię zobaczyłam. Dla mnie liczy się to co jest teraz. Liczy się On. On sprawił że pokochałam na nowo kogoś, kto nie jest tak zadufany w sobie.

Mam ochotę pierdolnąć to wszystko. Tak po prostu  bez żadnych pytań...

smeetmuffin dodano: 5 listopada 2019

Mam ochotę pierdolnąć to wszystko. Tak po prostu, bez żadnych pytań...

skąd ja to znam :  teksty smeetmuffin dodał komentarz: skąd ja to znam :) do wpisu 5 listopada 2019
Podniosłam się z porażki jaką mi wyrządziłeś i pokochałam kogoś  kto jest wart mnie i moich uczuć. Ktoś kto nigdy by mnie nie zranił i nie pobawił się moimi uczuciami w przeciwieństwie do Ciebie. Ktoś kto mnie kocha za wszystko i za nic. Teraz Ty czujesz to co ja czułam przez 3 lata. Widzę że cierpisz tak samo jak ja cierpiałam ale wiesz co? Nie szkoda mi Cię. Wierzyłam  że karma wraca i to z podwójną siłą. Mam jednak nadzieję że cierpiąc myślałeś o mnie przez co ja przez Ciebie przechodziłam. Teraz moje uczucia do Ciebie są warte jak ja byłam dla Ciebie warta.

smeetmuffin dodano: 26 lipca 2019

Podniosłam się z porażki jaką mi wyrządziłeś i pokochałam kogoś, kto jest wart mnie i moich uczuć. Ktoś kto nigdy by mnie nie zranił i nie pobawił się moimi uczuciami w przeciwieństwie do Ciebie. Ktoś kto mnie kocha za wszystko i za nic. Teraz Ty czujesz to co ja czułam przez 3 lata. Widzę że cierpisz tak samo jak ja cierpiałam ale wiesz co? Nie szkoda mi Cię. Wierzyłam, że karma wraca i to z podwójną siłą. Mam jednak nadzieję że cierpiąc myślałeś o mnie przez co ja przez Ciebie przechodziłam. Teraz moje uczucia do Ciebie są warte jak ja byłam dla Ciebie warta.

Chciałabym  abyśmy wszyscy naraz wrócili. Coś pięknego. Tyle się w życiu każdego nas zmieniło  że z pewnością każdy by czytał z zapartym tchem. 💕 teksty dzekson dodał komentarz: Chciałabym, abyśmy wszyscy naraz wrócili. Coś pięknego. Tyle się w życiu każdego nas zmieniło, że z pewnością każdy by czytał z zapartym tchem. 💕 do wpisu 23 maja 2019
Siadam w ciemnym pokoju i po kilku latach patrzę na to wszystko co przyniósł mi los. Nie miałam łatwego życia. Najpiękniejsze lata wkraczania w dorosłość spędziłam pogrążając się w depresji  a później lecząc ją na kolejnych terapiach. Trwałam w destrukcyjnych relacjach  pozwalałam spychać się na samo dno. Ja po prostu.. oj tak chyba polubiłam kiedy boli  kiedy to ja musiałam starać się i prosić o uwagę. Czy można przyzwyczaić się do tego aby facet traktował kobietę jako przedmiot? Można. Można nawet podświadomie tego szukać. Ale teraz  teraz kiedy godzinami leczyłam swoją głowę  kiedy znalazłam kogoś przy kim uwielbiam się budzić  czuje że jest dla mnie szansa. Że jest szansa na normalne życie  w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa. I mam nadzieję że te lata cierpienia były po to abym dziś mogła być szczęśliwa.    napisana

napisana dodano: 28 kwietnia 2019

Siadam w ciemnym pokoju i po kilku latach patrzę na to wszystko co przyniósł mi los. Nie miałam łatwego życia. Najpiękniejsze lata wkraczania w dorosłość spędziłam pogrążając się w depresji, a później lecząc ją na kolejnych terapiach. Trwałam w destrukcyjnych relacjach, pozwalałam spychać się na samo dno. Ja po prostu.. oj tak chyba polubiłam kiedy boli, kiedy to ja musiałam starać się i prosić o uwagę. Czy można przyzwyczaić się do tego aby facet traktował kobietę jako przedmiot? Można. Można nawet podświadomie tego szukać. Ale teraz, teraz kiedy godzinami leczyłam swoją głowę, kiedy znalazłam kogoś przy kim uwielbiam się budzić, czuje że jest dla mnie szansa. Że jest szansa na normalne życie, w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa. I mam nadzieję że te lata cierpienia były po to abym dziś mogła być szczęśliwa. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć