głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nutlla

teraz wtulona w beżowy koc przytulona w rudego misia  marzę o naszym wspólnym wieczorze  takim sam na sam  z pucharkiem lodów z ajerkoniakiem na długim spacerze oglądając gwiazdy  wymieniając się czułymi buziakami  trzymając się cały czas za rękę.

lalkowata dodano: 21 lipca 2014

teraz wtulona w beżowy koc przytulona w rudego misia, marzę o naszym wspólnym wieczorze, takim sam na sam, z pucharkiem lodów z ajerkoniakiem na długim spacerze oglądając gwiazdy, wymieniając się czułymi buziakami, trzymając się cały czas za rękę.

nigdy w życiu nie chciałabym dowiedzieć się  że twoja miłość do mnie umiera. przecież żadna kroplówka  ani psychotropy by nie pomogły  a ja nie przyznałabym się  że bez Ciebie nie istnieje  gdyż nie potrafiłabym żyć z myślą  że jesteś ze mną z litości.

lalkowata dodano: 21 lipca 2014

nigdy w życiu nie chciałabym dowiedzieć się, że twoja miłość do mnie umiera. przecież żadna kroplówka, ani psychotropy by nie pomogły, a ja nie przyznałabym się, że bez Ciebie nie istnieje, gdyż nie potrafiłabym żyć z myślą, że jesteś ze mną z litości.

Naprawdę wierzyłam  że nam się uda  że jednak coś dla Ciebie znaczę  że choć odrobinę   albo chociaż momentami spoglądasz na mnie jeszcze tamtymi oczami  które w sumie tak niedawno chciały widywać mnie aż do końca świata i o jeden dzień dłużej. Tak długo żyłam słowami  które dla Ciebie już dawno nie miały znaczenia i wciąż wypatrywałam uczuć w pustych Twoich gestach. Tak bardzo chciałam żeby to była miłość  że aż zapominałam  że między nami wcale jej nie ma.   he.is.my.hope

bekla dodano: 21 lipca 2014

Naprawdę wierzyłam, że nam się uda, że jednak coś dla Ciebie znaczę, że choć odrobinę , albo chociaż momentami spoglądasz na mnie jeszcze tamtymi oczami, które w sumie tak niedawno chciały widywać mnie aż do końca świata i o jeden dzień dłużej. Tak długo żyłam słowami, które dla Ciebie już dawno nie miały znaczenia i wciąż wypatrywałam uczuć w pustych Twoich gestach. Tak bardzo chciałam żeby to była miłość, że aż zapominałam, że między nami wcale jej nie ma. / he.is.my.hope

Ludzie często odchodzą bez słowa. W jednej chwili śmiejecie się razem pijąc herbatę jak każdego ranka  a gdy tylko przymkniesz na chwilę oczy fotel  w którym zawsze siedział jest zaskakująco pusty. Podchodzisz do niego  dotykasz i czujesz już tylko ulatujące ciepło które pozostawił. Dobrze pamiętasz ten moment prawda? Ostatnie spojrzenie w oczy  pocałunek. Z upływem czasu zapominasz co robiliście tydzień czy miesiąc temu ale doskonale pamiętasz ten błysk w oku kompletnie nie zapowiadający wydarzeń które chwile później nastąpiły. Ostatni moment blisko niego  to jak znikał za szybą autobusu. Ludzie często odchodzą niespodziewanie nawet tego nie wyjaśniając. Chcąc oszczędzić bólu fundują poczucie niepewności na nieokreślony ale bardzo długi czas. Nie zdają sobie sprawy  iż najgorsza jest niepewność bo nigdy nie spędzili bezsennie kilku nocy czując się niewystarczająco dobrymi. Niedostatecznie kochającymi. Porzuconymi. Oni nie rozumieją jak boli odgłos zamykanych  przed nosem drzwi. bekla

bekla dodano: 21 lipca 2014

Ludzie często odchodzą bez słowa. W jednej chwili śmiejecie się razem pijąc herbatę jak każdego ranka, a gdy tylko przymkniesz na chwilę oczy fotel, w którym zawsze siedział jest zaskakująco pusty. Podchodzisz do niego, dotykasz i czujesz już tylko ulatujące ciepło które pozostawił. Dobrze pamiętasz ten moment prawda? Ostatnie spojrzenie w oczy, pocałunek. Z upływem czasu zapominasz co robiliście tydzień czy miesiąc temu ale doskonale pamiętasz ten błysk w oku kompletnie nie zapowiadający wydarzeń które chwile później nastąpiły. Ostatni moment blisko niego, to jak znikał za szybą autobusu. Ludzie często odchodzą niespodziewanie nawet tego nie wyjaśniając. Chcąc oszczędzić bólu fundują poczucie niepewności na nieokreślony ale bardzo długi czas. Nie zdają sobie sprawy, iż najgorsza jest niepewność bo nigdy nie spędzili bezsennie kilku nocy czując się niewystarczająco dobrymi. Niedostatecznie kochającymi. Porzuconymi. Oni nie rozumieją jak boli odgłos zamykanych przed nosem drzwi./bekla

Byłam tutaj. Cały czas byłam tutaj i czekałam na Ciebie. Wystarczyło jedno słowo  jeden gest  a znów moglibyśmy walczyć o swoją wspólną przyszłość. Ja naprawdę tak długo czekałam i łudziłam się  że znów usłyszę Twój magiczny głos. I wyglądałam przez okno każdego wieczora szukając Twojej sylwetki w tej przerażającej ciemności. Nie przychodziłeś przez tyle dni  więc moja siła wypaliła się razem z nadzieją na wspólne życie. Teraz muszę pozwolić odejść mojej miłości w taki sposób w jaki pozwoliłam odejść Tobie. Nie mamy już nic  więc uczucie już też nie jest potrzebne. Łzy płyną na samą myśl o utraconej przeszłości  ale to chyba już ten czas kiedy szczelnie trzeba pozamykać wszystko to  co ulotniło się wraz z zachodzącym słońcem. Żegnaj więc moja miłości. Najwyraźniej to nie Ty byłaś mi pisana.    napisana

napisana dodano: 21 lipca 2014

Byłam tutaj. Cały czas byłam tutaj i czekałam na Ciebie. Wystarczyło jedno słowo, jeden gest, a znów moglibyśmy walczyć o swoją wspólną przyszłość. Ja naprawdę tak długo czekałam i łudziłam się, że znów usłyszę Twój magiczny głos. I wyglądałam przez okno każdego wieczora szukając Twojej sylwetki w tej przerażającej ciemności. Nie przychodziłeś przez tyle dni, więc moja siła wypaliła się razem z nadzieją na wspólne życie. Teraz muszę pozwolić odejść mojej miłości w taki sposób w jaki pozwoliłam odejść Tobie. Nie mamy już nic, więc uczucie już też nie jest potrzebne. Łzy płyną na samą myśl o utraconej przeszłości, ale to chyba już ten czas kiedy szczelnie trzeba pozamykać wszystko to, co ulotniło się wraz z zachodzącym słońcem. Żegnaj więc moja miłości. Najwyraźniej to nie Ty byłaś mi pisana. / napisana

Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie odchodzą  od tak . Nie zrozumiem dlaczego potrafią w jednej chwili spakować swoje walizki i nawet bez słowa wytłumaczenia czy pożegnania  odchodzą. To boli najbardziej  bo ta burza  której nic nie zapowiadało pozostawia po sobie ogromne zniszczenia. Przez tygodnie i miesiące zastanawiasz się co źle zrobiłaś  że tak nagle odszedł. To strasznie męczy. Bardzo trudno pogodzić się z myślą  źle go kochałam  że wczoraj był  a dziś odszedł . Trudno wtedy poukładać sobie cały świat  bo w jednej sekundzie kończy się wszystko. To trochę jak śmierć tylko wtedy nie umarł on  ale umarłam ja. I umierałam bardzo długo  bo każdego dnia moje serce rozpadało się w drobne kawałki. Po jego odejściu nic nie było proste. Nadal nie jest. Świadomość tego  że nie byłam wystarczająco dobra sprawia  że nie chcę nikomu ufać  powierzać siebie i swojego serca  bo mam wrażenie  że znów będę niezbyt dobra  że będę nieodpowiednia.   napisana

bekla dodano: 20 lipca 2014

Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie odchodzą "od tak". Nie zrozumiem dlaczego potrafią w jednej chwili spakować swoje walizki i nawet bez słowa wytłumaczenia czy pożegnania, odchodzą. To boli najbardziej, bo ta burza, której nic nie zapowiadało pozostawia po sobie ogromne zniszczenia. Przez tygodnie i miesiące zastanawiasz się co źle zrobiłaś, że tak nagle odszedł. To strasznie męczy. Bardzo trudno pogodzić się z myślą "źle go kochałam, że wczoraj był, a dziś odszedł". Trudno wtedy poukładać sobie cały świat, bo w jednej sekundzie kończy się wszystko. To trochę jak śmierć tylko wtedy nie umarł on, ale umarłam ja. I umierałam bardzo długo, bo każdego dnia moje serce rozpadało się w drobne kawałki. Po jego odejściu nic nie było proste. Nadal nie jest. Świadomość tego, że nie byłam wystarczająco dobra sprawia, że nie chcę nikomu ufać, powierzać siebie i swojego serca, bo mam wrażenie, że znów będę niezbyt dobra, że będę nieodpowiednia. / napisana

a co jeśli to moja wina? co jeśli ja naprawdę nie umiem kochać? jestem przez to złą osobą? nie zasługuję na chwilę szczęścia? a co jeśli raniąc go czuję pustkę? co jeśli patrząc na niego nie czuję nic? jestem przez to zimną suką? nie zasługuję na miłość u boku jakiegokolwiek innego mężczyzny? może ich słowa to bolesna prawda  przed którą tak się chronię? może nie dorosłam jeszcze do związku  do życia obok tej drugiej osoby  do dzielenia się szczęściem i smutkiem  do przekształcania wraz z nim własnych wad w zalety? może to ze mną jest coś nie tak? może to ja posiadam ten zalążek egoizmu? może nie umiem już spędzić z nim choćby chwili  bez nawrotu wspomnień każdej kłótni  każdego ostrego słowa  każdego uderzenia bólu? co jeśli to wszystko straciło sens? co jeśli zgubiliśmy gdzieś tę miłość  która niegdyś napędzała nas każdego dnia? dlaczego tak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi? dlaczego znowu muszę przez to przechodzić?

cynamoon dodano: 19 lipca 2014

a co jeśli to moja wina? co jeśli ja naprawdę nie umiem kochać? jestem przez to złą osobą? nie zasługuję na chwilę szczęścia? a co jeśli raniąc go czuję pustkę? co jeśli patrząc na niego nie czuję nic? jestem przez to zimną suką? nie zasługuję na miłość u boku jakiegokolwiek innego mężczyzny? może ich słowa to bolesna prawda, przed którą tak się chronię? może nie dorosłam jeszcze do związku, do życia obok tej drugiej osoby, do dzielenia się szczęściem i smutkiem, do przekształcania wraz z nim własnych wad w zalety? może to ze mną jest coś nie tak? może to ja posiadam ten zalążek egoizmu? może nie umiem już spędzić z nim choćby chwili, bez nawrotu wspomnień każdej kłótni, każdego ostrego słowa, każdego uderzenia bólu? co jeśli to wszystko straciło sens? co jeśli zgubiliśmy gdzieś tę miłość, która niegdyś napędzała nas każdego dnia? dlaczego tak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi? dlaczego znowu muszę przez to przechodzić?

raz na jakiś czas powinnaś usłyszeć  ze lepszej osoby nigdy nie spotkam. byłaś w każdej chwili mojego życia a najczęściej w tych najgorszych. jak leżałam w szpitalu sprawdzałaś każdego dnia mój puls. pocieszałaś mnie po każdym facecie. i odkąd pamiętam miałyśmy podobny gust. znałaś wszystkie moje problemy. akceptowałaś te cholerne nieuleczalne we mnie wady. dzięki tobie moje piętnaste urodziny były udane. tylko ty jesteś godna tego  żebym nazywała Cię przyjaciółką  choć nie jesteśmy już tak blisko.

lalkowata dodano: 19 lipca 2014

raz na jakiś czas powinnaś usłyszeć, ze lepszej osoby nigdy nie spotkam. byłaś w każdej chwili mojego życia a najczęściej w tych najgorszych. jak leżałam w szpitalu sprawdzałaś każdego dnia mój puls. pocieszałaś mnie po każdym facecie. i odkąd pamiętam miałyśmy podobny gust. znałaś wszystkie moje problemy. akceptowałaś te cholerne nieuleczalne we mnie wady. dzięki tobie moje piętnaste urodziny były udane. tylko ty jesteś godna tego, żebym nazywała Cię przyjaciółką, choć nie jesteśmy już tak blisko.

do szaleństwa  do utraty sił  do ostatniego słowa  do zamknięcia powiek. na zawsze.

lalkowata dodano: 19 lipca 2014

do szaleństwa, do utraty sił, do ostatniego słowa, do zamknięcia powiek. na zawsze.

lubię to jak mam go blisko. lubię to jak się o mnie martwi czy trafię od razu do domu. lubię to jak odprowadza mnie na przystanek i sprawdza czy wsiadam do dobrego numeru. lubię to jak marszczy czoło. lubię to jak robi z siebie debila i zakłada moje okulary. lubię to jak pozwala sobie robić zdjęcia. lubię to jak mnie obejmuje. lubię to jak przygryza moją wargę  ale również lubię jak zwija się z bólu  gdy go specjalnie dzióbnę w jego. lubię to jak gotuje się ze mną na mieście w upał. lubię to jak próbuje mnie drażnić. lubię to jak rozmawia z moją mamą. lubię to jak gryzie mnie po szyi i zostawia ślady  lubię to jak mnie tuli. lubię to jak ma mnie już dosyć. lubię to jak robi dziwne miny. lubię to jak coś kombinuje. lubię to jak się o mnie stara. lubię to jak planujemy razem przyszłość. lubię to wszystko i jeszcze wiele więcej  ale jego to kocham najbardziej.

lalkowata dodano: 19 lipca 2014

lubię to jak mam go blisko. lubię to jak się o mnie martwi czy trafię od razu do domu. lubię to jak odprowadza mnie na przystanek i sprawdza czy wsiadam do dobrego numeru. lubię to jak marszczy czoło. lubię to jak robi z siebie debila i zakłada moje okulary. lubię to jak pozwala sobie robić zdjęcia. lubię to jak mnie obejmuje. lubię to jak przygryza moją wargę, ale również lubię jak zwija się z bólu, gdy go specjalnie dzióbnę w jego. lubię to jak gotuje się ze mną na mieście w upał. lubię to jak próbuje mnie drażnić. lubię to jak rozmawia z moją mamą. lubię to jak gryzie mnie po szyi i zostawia ślady, lubię to jak mnie tuli. lubię to jak ma mnie już dosyć. lubię to jak robi dziwne miny. lubię to jak coś kombinuje. lubię to jak się o mnie stara. lubię to jak planujemy razem przyszłość. lubię to wszystko i jeszcze wiele więcej, ale jego to kocham najbardziej.

wiem  że w ciągu tego roku daliśmy sobie o kilka szans za dużo  inni tego nie rozumieli dlaczego ciągle rozchodzimy się i wracamy  byli przeciwni  byli zazdrości  myśleli tylko o swoim szczęściu  nam się nic nie należało  traciliśmy nerwy i cierpliwość do siebie przez osoby trzecie  chcieliśmy wolności  a mimo to potrzebowaliśmy swojej bliskości  lecz nie wszystkie fundamenty naszego związku rozpadały się na amen  ale dopóki nie poczuliśmy przyjemności robienia innym na przekór nie byliśmy idealni  a dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć  że jesteśmy najlepszym przykładem prawdziwej miłości.

lalkowata dodano: 19 lipca 2014

wiem, że w ciągu tego roku daliśmy sobie o kilka szans za dużo, inni tego nie rozumieli dlaczego ciągle rozchodzimy się i wracamy, byli przeciwni, byli zazdrości, myśleli tylko o swoim szczęściu, nam się nic nie należało, traciliśmy nerwy i cierpliwość do siebie przez osoby trzecie, chcieliśmy wolności, a mimo to potrzebowaliśmy swojej bliskości, lecz nie wszystkie fundamenty naszego związku rozpadały się na amen, ale dopóki nie poczuliśmy przyjemności robienia innym na przekór nie byliśmy idealni, a dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jesteśmy najlepszym przykładem prawdziwej miłości.

tak  jestem największą zazdrośnicą świata. nie lubię dzielić się najbliższymi. dlatego mam tak mało ludzi wokół siebie. czasami wolałabym być jedyną na ziemi osobą i dlatego  iż to niemożliwe to walczę o swoje do utraty sił. gdyż boję się  że któregoś dnia znowu dowiem się czegoś po czym będzie trudno się pozbierać przez najbliższe miesiące. nienawidzę jak najważniejszy mężczyzna mojego życia mówi o innych dziewczynach z wielkim entuzjazmem. zawsze w takich momentach gotuje się wewnątrz mnie wielki wulkan  który nigdy nie wylewa lawy zazdrości  ale zwija mój środek w kłębek nerwów. mimo to ufam mu  przecież to ze mną męczy się od 367 dni pomimo tej wady.

lalkowata dodano: 19 lipca 2014

tak, jestem największą zazdrośnicą świata. nie lubię dzielić się najbliższymi. dlatego mam tak mało ludzi wokół siebie. czasami wolałabym być jedyną na ziemi osobą i dlatego, iż to niemożliwe to walczę o swoje do utraty sił. gdyż boję się, że któregoś dnia znowu dowiem się czegoś po czym będzie trudno się pozbierać przez najbliższe miesiące. nienawidzę jak najważniejszy mężczyzna mojego życia mówi o innych dziewczynach z wielkim entuzjazmem. zawsze w takich momentach gotuje się wewnątrz mnie wielki wulkan, który nigdy nie wylewa lawy zazdrości, ale zwija mój środek w kłębek nerwów. mimo to ufam mu, przecież to ze mną męczy się od 367 dni pomimo tej wady.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć