 |
|
nie chcę witać dnia, który wieczorem znowu przeklnę .
|
|
 |
|
To znowu wróciło, ale przyjebało mi w mordę dużo mocniej niż zazwyczaj .
|
|
 |
|
siedzę, zamulam, pierdole wszystko, nie mam ochoty na nic,
chciałabym wakacje, zajebiste wakacje, melanże, spacery z Tobą.
|
|
 |
|
Nieważne, że jesteś skurwysynem bez uczuć, nieważne,
że potrafisz nosić tą samą bluzę przez tydzień, nieważne,
że nie lubisz spacerów, nieważne, że zgrywasz kozaka, nieważne,
że `kurwa` traktujesz jak przecinek, nieważne, że nie umiesz przepraszać,
nieważne, że mnie ranisz, nieważne, że co drugi dzień jesteś najarany,
nieważne, że nadużywasz alkoholu, nieważne, że za dużo palisz,
nieważne, że nie dbasz o swój pokój, nieważne, że chodzisz wiecznie
ubrany na czerwono,nieważne... Wiedz, że w chuj tęsknie..
|
|
 |
|
miłość zachowuje się jak dres jp.
|
|
 |
|
Pytasz czy żałuję?
Żałować można zjedzenia czekolady
w drugim tygodniu diety. A ja?
Ja kurwa nie mogę tego przeboleć.
|
|
 |
|
Niech tak zostanie . Nie jesteś dla mnie .
|
|
 |
|
nie staraj się szukać wyjaśnienia dla własnych emocji.
|
|
 |
|
nie boję się, że dziś będzie koniec świata. w Australii jest już jutro.
|
|
 |
|
Najbardziej tęsknię za tą chwilą,
kiedy to po powrocie do domu nadal czułam Twój zapach na sobie.
|
|
 |
|
Otwarte okno, powiew zimnego wiatru wywoływał ciarki na całym ciele,
zimowy wieczór spędzany siedząc na parapecie, pośród przerażającego ciszy,
był już standardem w jej życiu. siedząc tak, przykurczała kolana do klatki piersiowej
i opierając o nie swój podbródek, w myślach odtwarzała chwile,
dzięki którym istniało szczęście. jego uśmiech, słowa i gesty przewijały
się przez multum innych wspomnień, zatrzymanych gdzieś na dnie pamięci,
tak po prostu nie dając spokoju i szansy na oddech każdego dnia.
spływające po policzkach łzy, bezdźwięcznie odbijały się o podłogę,
przypominając o sensie życia, który zniknął.
|
|
|
|