 |
czyli, że niby się nie znamy.
|
|
 |
- Rozum, widzisz to co ja ? Widzisz ?
- Co ?
- Kupisz mi takie ? Kupisz, kupisz, kupisz, kuupisz ?
- Po co ?
- Pliiis . No kup mi, kup mi, kup mi .
- Uspokój się .
- Kup mi bo . . pożałujesz !
- Nie dramatyzuj .
- Odchodzę, bo nie masz serca . !
|
|
 |
czasem chciałabym wrócić do pewnych momentów.
nie, nie po to żeby coś zmienić.
po to, żeby przeżyć to jeszcze raz, nie zważając na skutki.
|
|
 |
wydaje ci się że znasz go jak nikt inny, aż tu pewnego dnia jego zachowanie wzburza twoją koncepcję. zauważasz zmiany jakich dokonał w swoim charakterze. stał się taki stanowczy, wyrozumiały, litosny. masz pewien dylemat, bo nie możesz w żaden sposób dostrzec przyczyny tej odmiany. jednak obstawiasz kilka wersji: "może po prostu dojrzał?", "może wydarzył się coś, co dało mu do zrozumienia jakim jest dupkiem?". (nie wiesz) istnieje bowiem jeszcze jeden pomysł, którego nie dopuszczasz, o którym wolisz nie myśleć. "może spotkał kogoś dla kogo jest w stanie poświęcić 'bycie sobą' czego nie mógł zrobić dla mnie?" .. powoli dociera do ciebie kłamstwo jakim cię obdarzył mówiąc, że nigdy niczego nie będzie udawał.
|
|
 |
i ogłaszam wszem, i wobec , że od dziś , zmieniam się i swoje nastawienie do świata. będę chłodna i bez uczuć. będę mniej naiwna. będę kierowała się tylko i wyłącznie rozumem a nie sercem . będę kłamała i oszukiwała, łamała serca i wywoływała łzy. tak, nauczyłam się od Ciebie
|
|
 |
i ogłaszam wszem, i wobec , że od dziś , zmieniam się i swoje nastawienie do świata. będę chłodna i bez uczuć. będę mniej naiwna. będę kierowała się tylko i wyłącznie rozumem a nie sercem . będę kłamała i oszukiwała, łamała serca i wywoływała łzy. tak, nauczyłam się od Ciebie
|
|
 |
Przepraszam , że często przeklinam , że często strzelam focha i nie jestem pierwszą lepszą którą możesz zaciągnąć do łóżka . Przepraszam , że wciągnęłam Cię w tą bezinteresowną znajomość i ciągnęłam ją do okaleczenia mojego serca .
Przepraszam , że mi tak cholernie zależy
|
|
 |
Nie pytaj mnie o przeszłość, bo była zła.
|
|
 |
Najgorzej jest jak się coś zgubi...wiesz, telefon, kasę, albo takie tam, zaufanie..
|
|
 |
wiesz co ? poddaję się , już nie mam więcej siły udawać jaka jestem szczęśliwa i płakać po kątach , tak jakby nigdy nie zauważył. już nie mogę. przyznaję , że cholernie boli mnie to co mi zrobiłeś i sobie nie radzę. nie radzę sobie z moją podświadomością , wspomnieniami , z sercem. nie radzę sobie z samą sobą . tak. właśnie do takiego stanu mnie doprowadziłeś i od dziś taką będziesz mnie oglądać , bo ja już nie mam sił udawać , że jest zajebiście . chociaż jest najgorzej jak tylko może. przestanę się sztucznie uśmiechać . koniec udawania .
|
|
 |
Bo u Ciebie jest jeszcze 23.59 a u mnie jest już 00.00 , żyjesz przeszłością skarbie .
|
|
 |
Co ranek wstaję, siadam na brzegu łózka patrze w ścianę, naprzeciwko i mówię do siebie
- ogarnij się, on nie jest tego wart.
|
|
|
|