 |
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
|
|
 |
ja właśnie płakałam. Nie po wierzchu. Czułam coś takiego, jakby z drugiej strony moich oczu łzy do wewnątrz mnie spływały. Doświadczył pan może takiego płaczu?
|
|
 |
... zycie... nie zawsze bywa kolorowe... moje nigdy nie jest czarno-biale
|
|
 |
bylo pieknie tak slonecznie... a nagle burza i blyskawice...;/
|
|
 |
kiedy nikt mnie nie zauważa... chowam się
kiedy nikt mnie nie kocha... płaczę
gdzie się chowam i gdzie płacze?
w moim małym świecie,
w mojej psychice
kiedy płaczę mam ochotę... umrzeć
kiedy nikt nie zwraca na mnie uwagi boję się że zostanie tylko mi...
mój mały świat...
moja psychika
|
|
 |
Jesteś powodem do mojego codziennego wstawania z łóżka, to na Twój widok, moje serce
zamienia się w wirującą pralkę. To właśnie, Ty jesteś autorem każdego mojego uśmiechu.
To dzięki Tobie, potrafię doceniać, to co mam. Jesteś całym, moim szczęściem.
|
|
 |
Bo miłość to świadomość, że jest się kimś najważniejszym. To życie z kimś, kto przytrzyma za rękę, gdy ziemia się zatrzęsie.
Miłość to siła, która nierozerwalnie łączy, spaja w jedno i nie pozwala wypowiadać słów, które tak bardzo ludzi dzielą. Bo miłość to niemożność wyobrażenia sobie życia bez tej osoby.
|
|
 |
gdy nie ma już łez, które można by wypłakać, gdy rezygnacja znieczula zmysły jak narkotyk, przychodzi dziwny spokój. Gdyby nie ten spokój, pęknięte serce nie mogłoby dalej bić, a przecież ludzie podnoszą się z kolan i żyją, nawet jeżeli robią to wbrew sobie
|
|
 |
Czuła pod powiekami łzy, ale nie miała zamiaru się rozpłakać. Już od dawna nie pozwalała sobie na płacz. 'Jestem na to zbyt samotna'
|
|
 |
Dziwnie jest podglądać cudze szczęście, jeszcze dziwniej, jeśli to szczęście dotyczy bliskiej osoby i to wcale nie ja jestem jego przyczyną
|
|
|
|