 |
|
- cześć, kocham Cię. - powiedziała zdejmując z jego głowy fullcapa. - zostawiam Ci kawałek serca, a to biorę w depozycie bo wiem, że na nic innego względem mnie Cię nie stać.
|
|
 |
|
cieszę się, że byłeś. nie istotne, że Cię nie ma. istotne, że mam przeszłość w którą mogę się przenosić zaraz po zaśnięciu, tuż przed przebudzeniem i w trakcie snu, kiedy panicznie jeżdżę ręką po łóżku prymitywnie Cię szukając zamiast koca, kiedy jest mi zimno.
|
|
 |
|
Pijesz, aby zapomnieć, aby uciec od problemów. Za każdym razem kiedy moczysz usta w wódce czujesz obrzydzenie, czujesz gorzki smak, Jednak wiesz, że to pozwoli Ci na chwilę zapomnieć o wszystkim..Po czasie sama wódka nie wystarcza.. Zaczynasz palić, ze zdenerwowania. Wiesz o tym, że się trujesz. jednak nie potrafisz przestać. I tak dzień w dzień olewasz szkołę, Rodzina zaczyna Ciebie olewać, zaczyna Cię traktować jako człowieka dla, którego nie ma ratunku.. Jak długo możesz jeszcze pić? Ty sama wiesz. Dotąd dopóki to Cię nie zabije. Powoli staczasz się na same dno. Jednak w połowie tej drogi znajduje się Jezus, który podaje Ci rękę../mam_wyjebane
|
|
 |
|
Siedzisz sama w czterech ścianach. Ta samotność Cię dobija. Nie masz do kogo się odezwać. Przyjaciele Cię olali, rodzina odwróciła się od Ciebie. Nawet własna mama nie ma ochoty z Tobą rozmawiać. Obwiniasz samą siebie. Szukasz swoich błędów. Nie wiesz co złego zrobiłaś. Jednak to nie Twoja wina, Ty nie chciałaś tej choroby. Idąc ulicą ludzie patrzą się na Ciebie jak na trędowatą. Wyszeptują ; '' Patrz idzie ta co zostało jej tak niewiele życia. Myślisz, że ta choroba jest zaraźliwa ?.'' Ty nie wytrzymujesz krzyczysz, jednak nikt Cię nie słyszy.. W końcu umierasz, także sama.. Najbardziej boli Cię to, że byłaś dla ludzi, zawsze ich wspierałaś, a kiedy konasz nikogo niema przy Tobie../mam_wyjebane
|
|
 |
|
nie zasnę ze świadomością, że Cię zabrakło. tylko dlatego że nie zniosłabym dławienia się łzami zaraz po przebudzeniu.
|
|
 |
|
kocham Cię i nienawidzę sie za to. - i ta nie wiedza czy po usłyszenia takiego zdania zacząć płakać ze szczęścia czy z rozpaczy.
|
|
 |
|
bronię się przed uczuciem. ale jak można walczyć z czymś tak potężnym, jak chwile kiedy otwierasz dach samochodu a ja w zupełnym ciemnościach doszukuję się swojego odbicia w Twoich tęczówkach, i tak trwamy bez słowa a całego obrazu dopełnia zapach powietrza po deszczu. w takich momentach zastanawiam się jak życie potrafi być abstrakcyjne. w takich momentach wiem, co będę wspominać kiedy mi już Ciebie zabraknie.
|
|
 |
|
i przeskakiwaliśmy przez ogrodzenie tylko dlatego, że chciałeś mi pokazać parę magicznych miejsc w zamkniętnym już parku w środku nocy. uciekanie przed strażnikiem można zaliczyć do kolejnych atrakcji, ale nie jest ona tak wielką jak Twoje chwycenie mnie za rękę i pocałowanie bo uznałeś, że mamy czas zanim włączy krótkofalówkę. |real
|
|
 |
|
nienawidzę płci brzydszej nienawiścią dozgonną. szacunek jest sprawą pierwszorzędną. jeżeli nie jesteś w stanie go okazać, nasze drogi muszą się natychmiastowo rozejść. będę umierać. ale tak być nie będzie.
|
|
 |
|
był pokusą która namieszała w moim życiu jak łyżeczka w szklance herbaty.
|
|
 |
|
czy jest sens oddychania i bycia Tu, jeśli umarło w nas już wszystko?
|
|
|
|