 |
|
i może będzie mi go brakować, ale się postaram zapomnieć.
|
|
 |
|
Wiesz co jest zajebiste ? Że nie potrafię być taką suką jakim ty jesteś skurwielem.
|
|
 |
|
Pozwoliłeś mi odejść, tak po prostu bez walki odpuściłeś. Straciłeś ogromną szansę na szczęście jednocześnie rujnując moje życie. / napisana
|
|
 |
|
Siedzę. Chodź na zegarku dochodzi 2:30 nie mam najmniejszej ochoty iść spać. Myślę o tym wszystkim. Kalkuluję wszystkie "za" i "przeciw". Obmyślam różne wyjścia z sytuacji. Mimo tego, że nie widzę żadnego rozsądnego to i tak wiem, że chcę dalej w to brnąć. Z własnej nie przymuszonej woli.
|
|
 |
|
i może chciałabym żebyś był i żebyś mi pomagał i podnosił gdy upadnę. i żebyś przytulał, całował, mówił prawdę i żebyś był zawsze, zawsze bez względu na wszystko. tak po prostu. / notte.
|
|
 |
|
wiesz. nie przypuszczałam, że będę musiała się powoli od ciebie odizolowywać. nie przypuszczałam, że to wszystko zmieni się w tak zawrotnym tempie. nie pomyślałabym nawet, że jedyną drogą kontaktu będzie skype i tylko wtedy będę mogła na ciebie patrzeć. nie myślałam, że tak nagle będę musiała się odzwyczaić, że tak po prostu wyjedziesz, że nie zdasz sobie sprawy z tego, że to wszystko zniszczyłeś. chcesz biec za swoimi marzeniami, chcesz się rozwijać, a ja chciałam, a nawet myślałam, że ty nigdy mi nie uciekniesz, że nie pozwolisz mi cierpieć, że zawsze będę mogła cię dotykać, łaskotać i szczypać, chociaż wiem, że tego nie lubisz. nie wiedziałam, że powoli będę musiała zapominać o tych wszystkich cudownych chwilach, które przeżyliśmy razem przez ten rok, 15 dni i 19 godzin. / notte.
|
|
 |
|
Pocieszam się ostatnimi odcinkami Brzyduli, trzecią herbatą z rzędu i Brunem Marsem, ewentualnie Ellie . Gówno pomaga, w głowie nadal wiele przekleństw, mam kurwa dość.
|
|
 |
|
Mam do niego pretensje, że z dnia na dzień zerwał kontakt wiedząc o tym jak cholernie mocno go kocham. Pobawił się mną i rzucił w kąt zapominając. Ciężko jest mi z tym, że straciłam jedyną osobę na której mi zależało, jedyną osobę która była mi tak bliska. Przecież mieliśmy plany wobec siebie, mieliśmy być szczęśliwi, nasza miłość miała przetrwać wszystko. Przez Niego każdego wieczoru wylewam litry łez krzycząc z bólu i waląc rękami o ścianę. Nie pamiętam kiedy przespałam całą noc nie tłumiąc płaczu w poduszkę. Niszczy mnie. Dokładnie tak samo jak chemioterapia niszczy raka. Wyżera mnie od środka jak jakaś żrąca substancja, ale wiesz co jest w tym najdziwniejsze? To, że gdyby teraz przyszedł i chciał wrócić przyjęłabym Go zapominając o wszystkim co mi zrobił. A wiesz czemu? Bo ja Go po prostu kocham. /truskawkowamamba15
|
|
 |
|
Uciekam. Jak przed jakimś cholernym psychopatą. Jestem coraz dalej, głębiej. Już nie możesz mnie dotknąć, poczuć, pocałować. Nie możesz wejść do mojego świata, nie wpuszczę cię. Jesteś kolejnym, małym człowieczkiem, który chce mnie zniszczyć. Kolejnym, nic nie wartym. Czego chcesz? Co ja ci takiego zrobiłam, że chcesz mnie zniszczyć, psychopato? Nic mi nie zrobisz, przecież nie możesz mnie dotknąć. A jednak... Mieszasz mi w głowie, niszczysz. Jak ty to robisz ? Drogi psychopato, wyjdź z mojej głowy. | yea.baby
|
|
 |
|
Niemów o dojrzałości, jeśli nie wiesz co to znaczy.
|
|
 |
|
Sory ty już upadłeś właśnie widać jak nisko,
Zamiast próbować coś zrobić wolisz sączyć czystą.
|
|
 |
|
Nie wiesz co czuję . Nie widziałaś mnie jak nie mogłam zebrać się z łóżka , bo dusiłam się łzami . Jak poduszka była mokra od wylanych uczuć , a na policzku odbijał się materiał prześcieradła . Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak cholernie cierpiałam po jego odejściu , gdy nagle cały świat wydawał się obcy. Nie wiesz co czuje kiedy go nie ma.
|
|
|
|