 |
|
Lubię non stop dotykać Cię, niech gra muzyka, ciągle widzę jak słodko oddychasz, wypas, dla mnie to jest jak kosmos, i wokół cisza, niejeden dałby się zabić, żeby przez chwile posmakować takiej magii.
|
|
 |
|
Daj mi muzyki, nalewaj drinki, pole marysi, skręt mnie dotlenia, palimy kijki, płoną głośniki, pole marysi jest do skruszenia.
|
|
 |
|
Drażni mnie pieprzenie, że coś silniejsze od Ciebie nie daje Ci wziąć się za siebie, czy spełnić marzenie i czasem sam siedzę nie mając siły iść dalej, ale mogę coś z tym zrobić lub robić z siebie ofiarę.
|
|
 |
|
Męczą, lub dają odpocząć - są twoje. Czasem ukojenie, czasem paranoje. Sny, nawet gdy są złe, to się budzisz. Możesz w nich kochać lub mordować ludzi. Krzywe odbicie w witrynie twego ducha. Są twoje - tajne, nie jawne jak życie. Tu wszystko dzieje się naprawdę.
|
|
 |
|
Tak balować to nasza Achillesowa pięta, my w oparach skręta, wam opada szczęka, tyle tu tego wszystkiego ze trudno się opamiętać.
|
|
 |
|
przy Tobie mógłbym umierać, i to choćby od zaraz.
|
|
 |
|
Mam gruby melanż w planie, nie kulturalnie ziomuś.
|
|
 |
|
Koniec końców nie chcę pozytywnych wspomnień, bo zostawiają w głowie mi Twój fałszywy portret.
|
|
 |
|
Upijam się z samotnością, bo świat się sprzedał. Dziś gardzę większością, bo nikt mi nic nie dał. Głowę mam wolną od spraw i dlatego zbijam piątkę z nicością, mamy wiele wspólnego. Wdycham ten piękny stan jak powietrze i cisza mnie zna, zmieniam się dla niej na lepsze.
|
|
 |
|
Usiądź na chwilę, skup i posłuchaj, opowiem Ci o tym jak przestałem ufać.
|
|
 |
|
Potrzebuję jego oczu, którymi tak przenikliwie mnie obserwował jakby chciał wyczytać każde moje najmniejsze uczucia i myśli. Jego dłoni, które tak idealnie dopasowywały się z moimi i dawały bezpieczeństwo. Jego dotyku, który wywoływał ciarki na całym moim ciele. Miękkich ust, które składały na moich słodkie pocałunki. Sposobu w jaki wypowiadał każde ze słów w moim kierunku i barwy jego głosu. Potrzebuje szczęścia, które dawała mi jego osoba, a zarazem bezpieczeństwa w jego ramionach. Potrzebuję jego miłości, którą nie wiem czy kiedykolwiek istniała. / take.me.respect
|
|
|
|