 |
|
Mówi się, że najpiękniejsze chwile nigdy nie wrócą. Wrócą. Wrócą w snach, w marzeniach, w tęsknocie. Będą szły w parze ze łzami...
|
|
 |
|
Ta szydercza pustka, brak jakichkolwiek koncepcji na najbliższe sekundy. Na jutro. Na resztę życia...
|
|
 |
|
Bywa jednak tak, że piętno zdrady niszczy to najpiękniejsze uczucie powoli, ale skutecznie. Ciągły strach przed kolejnym bólem prowadzą do wypalenia miłości i definitywnego rozstania.
|
|
 |
|
Zdrada zawsze boli – i jest to zupełnie zrozumiałe i naturalne. Zawiódł nas ktoś, kogo kochamy, na kim nam zależy, z kim dzielimy życie: swoje smutki i radości. Po zdradzie nic już nie będzie takie samo, a nasza relacja ulegnie nieodwracalnej zmianie.
|
|
 |
|
To naturalne, że wiadomość o zdradzie wywraca nasz świat do góry nogami i sprawia, iż chcemy się zemścić na drugiej osobie lub zniknąć z jej oczu raz na zawsze. Jedno nie ulega wątpliwości - złamane serce przysparza nam wielu cierpień, zwłaszcza wtedy, gdy rana jest głęboka i świeża.
|
|
 |
|
a razem z tym uczucie upodlenia, bezwartościowości, bycia gorszą od tej drugiej.
|
|
 |
|
Zdrada niszczy miłość, zżera ją powoli. Z czasem ból fizyczny mija, wysychają łzy na policzkach, natomiast trudniej poradzić sobie z bólem psychicznym.
|
|
 |
|
Definicja szczęścia? Każdy może ułożyć własną. Dla kogoś będzie to drogi samochód, dom z basenem i własna firma. Dla innej osoby mogą to być tylko oczy ukochanej osoby, a następna szczęściem nazwie chleb i dach nad głową. Dla mnie szczęście to coś, czego nie potrafię uprzedmiotować. Kiedyś szczęściem nazywałam minuty spędzone z dawniej najważniejszą osobą w moim życiu. Teraz jednak poznałam inną definicję tego słowa. "Szczęście" to cholerny demon, pieprzona niewidzialna otoczka, która oddziela nas od świata problemów, zmartwień ale tylko na jakiś czas. Dla jednej osoby na lata, dla innej na miesiące, a dla jeszcze kolejnej na dni, czy minuty. Zaklęcie, które pryska, prędzej, czy później. Jest jak narkotyk, przysłania świat a później kopie nas w dupe i każe płacić za swoją obecność. Płacić łzami, nieprzespanymi nocami i wielką, pierdoloną samotnością.
|
|
 |
|
To niewiarygodne, ze kiedyś byleś tak blisko mnie, ufałam Ci mogłeś zrobić mi dziurę w serce, albo je złamać na kilkaset kawałków. A teraz nie ma Cie tutaj, spieprzyłeś to i jeszcze się z tego śmiejesz, choć podobno uważasz ze mnie kochasz. Śmieszne. Tak się nie zachowuje osoba która kocha. Ale ciesze się ze przejrzałam na oczy i teraz mogę układać sobie życie z kimś innym, kto doceni to ze jestem wierna, i nauczyłam się coś na swoich błędach.
|
|
 |
|
Obcy ludzie potrafią przywrócić wiarę w ludzką życzliwość. Nie Ci, których widuje się codziennie, z którymi się rozmawia i spędza najwięcej czasu, tylko przypadkowi. Obcy..
|
|
 |
|
wiem, że nie powinnam wchodzić po raz kolejny do tej rzeki. powinnam posłuchać się innych i nie dać się bo to przecież minie ale ja nie chcę. nie mogę stać patrząc jak szczęście oddala się ode mnie i choć jestem świadoma, że to nie ma najmniejszego sensu chcę z nim być, chcę słyszeć jak bardzo mnie kocha i jestem dla niego najważniejsza. może to nie miłość ale proszę, niech trwa dalej.
|
|
|
|