 |
|
Budzenie przez 3 latka, który wręcza Ci bukiet tulipanów - bezcenne :) Jeszcze kilka h < 3 /ASs
|
|
 |
|
"Mogę Ci przyrzec, że gdybym mogła cofnąć czas, dziś nie znałbyś nawet mojego imienia."/ASs
|
|
 |
|
Nienawidzę wracać z pracy o 6 rano. Szybkie posprzątanie domu, mocna kawa, która nie stawia na nogi i upragniony sen, ale cóż - tak bywa. Jeszcze tylko dzisiaj,jutro i pierwsze zmiany. No, ale czego się nie robi dla niezależności. W końcu czuje się w pełni dorosła, a nie tylko na papierze. Nie lubię mojego tel, który sam łączy się z netem i wyczerpuje baterię. A pana to ja kocham, trochę bardziej niż troszkę. :*/ASs
|
|
 |
|
Każdy kolejny, który pojawił się po Tobie, pytał o to samo. Dlaczego jestem tak negatywnie nastawiona na życie i na świat? Dlaczego zawsze przedwcześnie twierdzę i z góry zakładam, że coś się nie uda? Dlaczego nie otwieram się na ludzi? Dlaczego tak mało mówię o sobie? Dlaczego ciągle wmawiam innym i sobie samej, że nie szukam jak na razie silnego, męskiego ramienia? Dlaczego jestem tak wewnętrznie spierdolona? Dlaczego skrywam ból i nie pozwalam się z niego wyleczyć? Aż w końcu pada ostateczne i najbardziej trafne stwierdzenie - ktoś musiał cię bardzo zranić. I chciałoby się odpowiedzieć: zgadza się, kolego, kiedyś ktoś świadomie wyjął mi z klatki piersiowej serce i pozostawił z tą odrażająca nieprzepełnioną jakimkolwiek uczuciem pustką. Lecz próbując uniknąć lamentów i pocieszeń, odpowiadam tylko: ja po prostu taka już jestem, zupełnie bezuczuciowa i obojętna, chłodna od urodzenia. [ yezoo ]
|
|
 |
|
"Najłatwiej zaprzyjaźnić się z mężczyznami, gdy od początku twierdzą, że kochają inne kobiety. Można wtedy z nimi - nazwijmy to - bezpiecznie porozmawiać."
-Janusz Leon Wiśniewski
|
|
 |
|
Najpiękniejsze słowa na świecie "Kocham Cię i nie chcę w Tobie nic zmieniać, bo jesteś najlepsza". Czytałam tą wiadomość pięć razy, nie mogąc w to uwierzyć. Pokochałeś mnie taką jaką jestem, z każdą wadą i zaletą. Na nic się nie nastawiam, no bo nie wiadomo co z tego będzie, żyje chwilą, a to jest najlepsze./ASs
|
|
 |
|
Nie ma mnie, znaczy jestem, znaczy, cholera, siedzę tu ale jest mnie trochę mniej we mnie, rozumiesz? No pewnie nie, nieważne, ja wiem, ja zawsze wiem, zawsze za dużo i to wtapia się we mnie, rozgrzewa, żyje i się pali, za każdym razem się pali. Mówię sobie "przestań" ale nie przestaje i odchodzę i wracam, zastanawiam się po co ale chyba dlatego, że wlewasz we mnie trochę wody, próbujesz gasić, coś zrobić, mógłbyś robić to dalej ale zaczekaj.. zrobiło się mnóstwo dymu, nic nie widzę, jestem przytłoczona, nie mogę oddychać i pierwsza myśl "uciekaj przez okno" ale kurwa nadal tu jesteś, jak odejdę to się zaczadzisz. Okno Ty okno Ty, kurwa, nie mogę, umrę z niedopowiedzenia.
|
|
 |
|
Problem w tym, że wtedy chlałem mała..
I nie pamiętam czy w ogóle istniałaś.
|
|
|
|