 |
|
W moim sercu jest wiele ran, które już dawno pokryły się bliznami. Wydatowane na ścianach wspomnienia pozostaną na zawsze przypominając o wszystkim co ukształtowało mój charakter. Nie żałuję niczego, bo każde zdarzenie nauczyło mnie czegoś nowego doprowadzając do miejsca, w którym jestem. Dziś jestem kompletną osobą, która pomimo burzliwej przeszłości twardo stąpa po cienkim gruncie brudnego świata. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Marzenia? Sama nie wiem. Po prostu chciałabym żeby w końcu coś mi się udało. Żeby było trochę łatwiej, lepiej. Żeby ludzie byli warci czegokolwiek. Chciałabym mieć więcej czasu. Więcej szczęścia. Więcej uśmiechu na twarzy. Nie marzę o niczym szczególnym, nie chcę skakać na Bungee, zwiedzać całego świata albo władać wieloma językami. Chciałabym być szczęśliwa, mieć obok kogoś ważnego i dzielić z nim wszystko, całe swoje życie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
To, że spotykamy się w łóżku nie oznacza, że spotkamy się w przyszłości./esperer
|
|
 |
|
I tyle musiałam widzieć, żeby zobaczyć, że jesteś najważniejszy./esperer
|
|
 |
|
Tydzień temu podjęłam najtrudniejszą decyzję w moim życiu. Były chwilę zwątpienia, siadanie w łazience i płacz. Pamiętasz? Wycierałas mi rozmazany tusz, który spływał w dół twarzy. Od tygodnia mieszkamy razem, zasypiam i budze się przy Tobie, jeden tydzień wystarczył bym poczuła się najszczęśliwsza na świecie. Kocham Cię i nie chce już nikogo innego w moim życiu, po prostu. Boje się jak cholera tego dnia, że wszystko runie. Ale co ma być to będzie. Jesteś całym moim światem, wszystkim. Proszę, zostań na zawsze już/ASs
|
|
 |
|
Myślałam, że nie będę umiała się tutaj odnaleźć, że będę "bała" się wyjść nawet do toalety, a tymczasem przyjęli mnie tu jak swoją, mamka traktuje jak własną córkę, a z siostrą i bratem złapałam zajebisty kontakt. Nie ma taryfy.ulgowej, mam obowiązki jak każde z Nich. Czy żałuję tej decyzji? Nie, ale mogłam to rozegrać inaczej, ale ns szczęście jest ok. Uwielbiam tą rodzine, swoje życie w tym.momencie. A Jego kocham całą sobą. Nie chce już niczego zmieniać/ASs
|
|
 |
|
I znowu zasnę wtulona w Twoje ramiona, obudze się kiedy będziesz na mnie spoglądał. Znowu wyszeptasz mi jak bardzo mnie kochasz. Znowu. Kocham Cię jak nie wiem co. Proszę, zostań już na zawsze przy mnie. Nie chce przy nikim innym się już budzić < 3/ASs
|
|
 |
|
Tak, zranił mnie. Wykręcił moje serce jak szmatę i odszedł. Ludzie zawsze odchodzą. Ale to nic, potem wracają, przepraszają, odgrywają scenki, że niby przykro, a potem pach, znowu mogłabyś wycierać organem z klatki piersiowej podłogę.
|
|
 |
|
Uwielbiam jak wieczorem wtulasz się we mnie i zasypiasz, jak rano budze Cię buziakiem do pracy, a później czekam z obiadem aż wrócisz. Uwielbiam wszystko co z Tobą związane. Te rozmowy przed snem, kiedy lezymy przytuleni. Kocham Cię całą sobą < 3/ASs
|
|
 |
|
Nie wiesz jak to jest kiedy znajdujesz kogoś kto jest taki sam jak Ty. Identyczny. Śmiejecie się z tych samych żartów i zamieracie w tej samej sekundzie. Jedno za drugim skoczyłoby w ogień, jedno zabiłoby za drugie, bo nierozerwalny z Was duet. Myślałaś, że wiesz co to miłość dopóki nie poznałaś jego i okazuje się, że tamto nawet nie ma startu. Potem jeb, codzienność wszystko pierdoli i na początku oszukujecie się, że każdy związek wchodzi na ten etap. Na końcu nie zatrzymujesz mnie nawet kiedy widzisz mnie w drzwiach z walizką. Straciłam moje szaroniebieskie oczy, straciłam moje życie i część serca. Żegnaj./esperer
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest. Mieszkasz z kimś. Widzisz co codziennie, z dobrym i złym humorem, przed i po wstaniu. Kiedy wracasz z pracy, ktoś tam czeka. Z ciepłym obiadem albo awanturą. Widzisz te porozrzucane rzeczy, szafki dzielone na pół, wspólna przestrzeń i przestrzeń "nie ruszaj". Łóżko było świadkiem największych uniesień i największych upadków. Zjarana tona jointów w tych czterych ścianach, zapamiętane miliony rozmów. Miało być na zawsze, miało się nie kończyć, więc kurwa, co się stało, że spakowaliśmy walizy i nic z tego nie zostało?/esperer
|
|
 |
|
Dziś mi wstyd za to ile czasu na Ciebie zmarnowałam. Poświęciłam tak wiele energii na kochanie Cię, że ledwo starczyło aby żyć już samotnie. Nie mam pretensji do Ciebie. Jak mogę nienawidzić kogoś, kto po prostu nie ma serca? Nawet jeśli są jakieś śladowe ilości to nie bierzesz ich pod uwagę. Wstyd mi za to, ile razy spalałam się w tej miłości, a Ciebie nie było stać na najmniejszy płomyk. Pchałam się jak ćma do ognia, a potem płakałam, że boli. Miało boleć, miało parzyć i miałam teraz uciekać. Miałam umrzeć, żeby dowiedzieć się jak niewiele jesteś wart./esperer
|
|
|
|