 |
|
I mimo, że przez ból pleców łzy same płyną, mimo nie wysypiania się, mimo upału gdzie nie można wytrzymać - jestem z siebie dumna. Może to nie jest chuj wie jaka praca, może nie zarobie chuj wie ile, ale do listopada ja mam. Uwielbiam swoje teraźniejsze życie, nie żałuję już wyprowadzki, mimo ze nieraz nie możemy się dogadać i padnie kilka słów za dużo. "jestem z Ciebie dumny" - wypowiedziane z ust taty. A Ciebie Panie M, kocham ponad życie ;*****/ASs
|
|
 |
|
podejmujemy wiele decyzji które zmieniają nasz los. ale boimy się tych najważniejszych. tych które zmienią nasze życie. tych przez które możemy zostać sami na tym strasznym świecie. dajemy się poniżać, nie szanować. robić z siebie zabawki w rękach mężczyzn. cholernie męskich dłoniach bez których .. jak ci się wydaje .. nie będziesz potrafiła otworzyć rano oczu, zrobić sobie ciepłej herbaty czy wyjść gdzieś do znajomych. przemyśl to.może kolejna miłość nie będzie taka sama, ale będziesz go kochała. być może nawet bardziej niż myślisz. _ Hb.
|
|
 |
|
Wiesz kiedy zwykłą znajomość z człowiekiem można nazwać przyjaźnią? Gdy po tysiącu kłótniach, miliardzie przykrych słów. tysiącu rozstaniach i cichych dni, kilkunastu miesiącach niewidzenia się Ty wciąż masz ochote opowiedzieć wszystko dzwoniąc o 3 nad ranem do tej właśnie osoby - przyjaciela. /google
|
|
 |
|
Jego oczy, które wpatrują się we mnie, Jego dłonie, które idealnie pasują do moich. Te miny, które robi gdy się, ze u mnie jest coś nie tak. Jest mój, a ja jestem Jego. Kocham Go cholernie mocno < 3/ASs
|
|
 |
|
Po raz kolejny zrozumiałam jak ważną rolę pełni w moim życiu. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że życie bez niego traci jakikolwiek sens. Po raz kolejny daje mi powód do tego, abym nie traciła nadziei na lepsze dni. Po raz kolejny obiecuje, że nie odejdzie. Po raz kolejny mu wierze.
|
|
 |
|
Czekałam na to 11 pierdolonych lat, a jak usłyszałam słowa " możemy pomału odstawić leki", łzy same spłynęły w dół twarzy/ASs
|
|
 |
|
Na samą myśl, że kiedyś byłam zauroczona Twoją osobą chce mi się śmiać. Jak mogłam zauroczyć się kimś takim jak Ty? Kimś kto traktuje ludzi jak śmieci, obgaduje za plecami, a później udaje super przyjaciela? Kogoś kto patrzy tylko na wygląd, a gdy mu coś nie pasuje to go krytykuje i wyzywa? Kogoś kto wpierdala się w życie osobiste innych ludzi i rozpowiada plotki wyssane z palca? Kogoś kto nie widzi własnych błędów tylko patrzy na czyjeś? Jak mogłam tego wszystkiego nie widzieć? Chyba byłam ślepa, bo Ty jesteś totalnym dnem, zerem bez uczuć Marcinie. / s.
|
|
 |
|
''Musisz być pewna siebie, pewna tego, że gdy odwołasz spotkanie on nadal będzie Cię prosił o kolejne, pewna, że jeśli nie odbierzesz telefonu to na następny dzień on nie przestanie dzwonić, a jeśli tak się nie stanie to co? bywa, w takim razie nie musisz już nim sobie zawracać głowy, masz więcej czasu dla siebie - a to cholera podstawa, bo to Twoje życie nie jego, więc to właśnie Ty masz być szczęśliwa i zadowolona z siebie.'' PI.
|
|
 |
|
[ 2 ] On taki potężny, Ty natomiast młody, szczupły, ale dalej bez nogi.. Pamiętam jak każdego dnia udowadniałeś mi, że do osiągnięcia wyznaczonego celu wystarczą nie tylko dobre chęci, ale ciężka praca. Pokazywałeś nie tylko mi, ale wszystkim wokół. Dzięki Tobie przełamałam się, stałam się w jakimś stopniu bardziej odważna. Ciężko pracowałam nad sobą, by cokolwiek zmienić w swoim życiu. Dziś Twoja obecność pozwoliła mi zmienić coś jeszcze - bardziej doceniać obecność bliskich, którzy są przy mnie. Cieszę się, że mogłam Cię znów spotkać i porozmawiać, gdzieś indziej niż tylko na cmentarzu, zapalając znicz na Twoim grobie. Nawet wiesz – przez moment czułam jakbyś nigdy nie odszedł, jakbyś wciąż czuwał nade mną i pokazywał jak pokonywać wszystkie przeszkody, aby osiągnąć sukces. Brakuje mi Ciebie. Brakuje mi człowieka – pradziadka, który od samego początku, odkąd się urodziłam zastąpił mi dwóch dziadków, którzy w moim życiu byli jedynie przez pierwsze kilka lat. / erirom
|
|
 |
|
jest nam dobrze. chyba dobrze. chyba nam./ASs
|
|
 |
|
Latanie do wc co chwilę, przez nerwy przed lekarzem, przez to wszystko. Nerwico witaj ponownie. By to szlak/ASs
|
|
 |
|
To jest gowno, jedno wielkie gowno, inaczej tego nazwać nie potrafię. Wszystko się zmieniło, coś się posypało, by zbudować coś na nowo. Zmieniliśmy się oboje od wizyty tej suko, żadne z Nas nie śpi spokojnie. Mijamy się, by się nie kłócić, zostajesz dłużej w pracy by nie myśleć, piszesz z kim sms-y, i śmiejesz się z mojej zazdrości, tłumacząc po raz kolejny. Dzisiaj lekarz i co? Kolejne leki, kolejny raz oddział, kolejne łzy bezsilności. Sen okaże się proroczy? Co wtedy? Runie wszystko. Znowu się chowam w swojej skorupie, znowu uciekam, znowu/ASs
|
|
|
|