 |
|
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć ludzi,
czyhają na potknięcie i żebyś się zgubił,
co im to daje może tylko satysfakcje,
ze jesteś bezsilny i toczysz tą walke
|
|
 |
|
Żałuję wielu wypowiedzianych słów, niektórych zbyt pochopnie, niektórych zamierzenie, tych, które zabolały bądź dotknęły kogoś bardzo, tych niepotrzebnych, tych za mocnych. Żałuję też tych słów niewypowiedzianych, które nie padły z moich ust, a powinny. Żałuję wielu podjętych decyzji, ale też tych, które zostawiłam za sobą i oddałam je w ręce przeznaczenia. Żałuję niektórych kontaktów międzyludzkich, ogromu zaufania jaki komuś powierzyłam, obietnic bez pokrycia, wiary w nicość. Żałuję tego braku wiary w siebie, jaki posiadam, a jakiego nie mogę się wyzbyć. Żałuję łez, które wywołałam u innych osób zupełnie niepotrzebnie. Żałuję miłości w jaką sama siebie wpędziłam, miłości, która nigdy nie powinna była mieć miejsca. Żałuję tych błędów, które niczego mnie nie nauczyły. Żałuję również siebie w momentach, kiedy upadłam i nie potrafiłam się podnieść. Tak bardzo tego żałuję. / [ yezoo ]
|
|
 |
|
Tak czy inaczej nigdy już o tobie nie zapomnę.
To jest niekończąca się opowieść o tobie i o mnie.
|
|
 |
|
Pic na wódę, fotomontaż.
Życiowy burdel posprzątam.
Przysięgam z ręką na sercu sobie, muszę.
I znów budzę się.
I nie ma cię.
I już cieszę się.
I jest mi źle.
|
|
 |
|
Nie chce więcej widzieć cię.
Choć znów spotkamy się na pewno. I znów trafiamy na siebie przez przypadek gdzieś.
|
|
 |
|
Mam tego dosyć już, nie chce już tak żyć.
Oszukuje znów tu sam siebie, że do ciebie nie czuje już nic.
Jesteś egoistką i ja jestem egoistą.
Dajmy sobie ze sobą spokój. Chce właśnie tego, idź stąd!
|
|
 |
|
Ciągniemy się na dno.
Co krok, co dzień, co noc.
Włóczymy się po mieście.
Skończymy tam, gdzie nie chcesz.
|
|
 |
|
Porozmawiajmy o tym jak ciężko jest zapomnieć tak nawzajem o sobie.
Przyznaje się tobie, łgam Nie możemy żyć bez siebie. Nie możemy razem być
Porąbane to pożądanie. Prócz niego o nie czuję do ciebie tu nic.
|
|
 |
|
Wiesz, jak tak myślę, że prędzej czy później nadszedłby taki moment, że już nigdy więcej byśmy się nie spotkali. — Jakub Żulczyk
|
|
 |
|
Wiesz, jak tak myślę, że prędzej czy później nadszedłby taki moment, że już nigdy więcej byśmy się nie spotkali.
— Jakub Żulczyk
|
|
 |
|
Dwa tygodnie temu ostatni raz spojrzałam w Twoje oczy. Spytałeś czemu tak na Ciebie patrzę, odpowiedziałam krótkie "bo Cię pewnie nigdy więcej nie zobaczę". Mówiłam, mówiłam o babci, o tym jak ciężko mi bez Ciebie, mówiłam bez sensu. Ty byłeś obojętny, powtarzałeś cały czas "zmień się, a pogadamy inaczej.". Powiedziałeś, że chcesz ogarniętej dziewczyny z pracą itd. Wstałam, czułam łzy na policzkach, patrząc Ci prosto w oczy powiedziałam " kocham Cię, ale Ty mnie już nie chcesz. Teraz to naprawdę widzę". Odwróciłam się i wyszłam. Coś mówiłeś, nie słuchałam. Nic nie było już ważne.
|
|
|
|