 |
|
Nie wolno tak rozkochiwać, aby potem sobie iść.
|
|
 |
|
nie ma sensu zabraniać czegokolwiek kobiecie, bo ona i tak postawi na swoim.
|
|
 |
|
Moje życie jest ustabilizowane. Wczoraj było do dupy, dzisiaj było do dupy, jutro pewnie też będzie do dupy.
|
|
 |
|
Jestem odpowiedzialna za uczucie, którym Cię darzę, nie za to, które u Ciebie wywołuję.
|
|
 |
|
ja w sweterku - ja z uczuciami. ja w bluzie - mam wyjebane. / zm_
|
|
 |
|
dlaczego Bóg nazywa się Bóg? bo Pezet było już zajęte. / congratulations
|
|
 |
|
życzę Ci wyrzutów sumienia z powodu mojej osoby.
|
|
 |
|
Mieć to, czego się nie może jest zawsze najgorsze. Uzależniam się od niego, a prawie go nie znam. Widzę go dwa razy w tygodniu, a czasem częściej, gdzieś przypadkiem mogę go spotkać na mieście. Ma coś w sobie, co mnie do niego ciągnie. Nie można patrzeć tylko na wygląd, a w tym to ja się już zakochałam. Nie chcę tego, znowu to czuć. Wiem, że nie znajdę recepty jak być szczęśliwą.
|
|
 |
|
To był on. Nowy obiekt westchnień? Kto wie. Jedno było pewne, miał ciało jak młody bóg. Piękny, wysportowany. W jego brązowych oczach można się utopić. On jest jak pełnia księżyca. Nie da rady na niego nie patrzeć. Ma tatuaż na łydce, którego lubię często obserwować. Jego mięśnie idealnie się układają. Jest cały idealny. Ciemna karnacja, jakby przez całe wakacje był w ciepłych krajach. Ma niesamowite rysy twarzy, które mnie przyciągają. Chciałabym go przytulać, całować.
|
|
 |
|
'Definicja miłości? To poranek z pocałunkiem na ustach. Bezpieczeństwo w ramionach. Czuły dotyk na skórze. Obecność, nawet gdy nie trzeba. Nieograniczone szczęście. Potrzeba czucia się ważnym. Czyiś oddech na karku. Połączenie ust. Opieka, w każdej chwili. Trzymanie za rękę w najtrudniejszych momentach. Pomoc, bezinteresowna. Przytulanie by dać poczucie wartości. Tak. Mam swoją definicję, taką prywatną. Ale określę ją jednym słowem - On.'
|
|
 |
|
Najgorsza jest ta bezsilność. Fakt, że nie mogę zaradzić temu, by było tak jak dawniej. Jest skurwielem, choć wiem, że będzie mi go piekielnie brakowało.
|
|
 |
|
Tyle chciałabym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może od tego, że Cię kocham? Albo, że dni, które spędziłam z Tobą, były najszczęśliwszymi dniami w moim życiu? Lub że w tym krótkim czasie, od kiedy Cię poznałam, doszłam do przekonania, że jesteśmy jak te dwie połówki jabłka, stworzeni po to, aby być razem?"
|
|
|
|