 |
|
'Ludzkość cierpi na niedobór mężczyzn, w szczególności zaś mężczyzn, którzy są czegoś warci.'
— Jane Austen
|
|
 |
|
Chciałam tylko być szczęśliwa, chciałam tylko byś swoją obecnością zaznaczał każdy dzień. Chciałam czuć kojące bicie Twojego zakochanego serca, które razem z moim tworzyło idealny rytm. Chciałam tylko któregoś dnia poczuć się kochana. Chciałam zaczynać dzień od Twojego uśmiechu i słów 'dzień dobry kochanie'. Chciałam pić kawę z jednego kubka i ocierać łzy szczęścia. Chciałam tylko wspólnych dni, walki na poduszki i liczenia, kto dłużej wytrzyma bez mówienia, to nic , że zawsze przegrywałam, mówiąc jak bardzo Cię kocham. Chciałam tylko czuć Twój dotyk, który za każdym razem wywoływał u mnie ciarki. Chciałam tylko Twoich słów, tych które koiły największy ból. Chciałam tylko z Tobą oglądać durny serial o wampirach, z którego zawsze się śmiałeś, a potem udawając wampira pocałunkami łaskotałeś moją szyję. Chciałam tylko miłości, tej idealnej, naszej. Dziś wpisuję tą miłość na listę niespełnionych marzeń
|
|
 |
|
Tęsknota to uczucie braku czegoś lub kogoś istotnego dla nas. Może mieć to większy lub mniejszy wpływ na nasze samopoczucie, stan psychiczny, codzienne czynności. Tęskniąc mamy w pewnym sensie gorszy kontakt z rzeczywistością, ponieważ praktycznie przez cały czas jesteśmy zamyśleni i nie skupiamy się na wykonywanych czynnościach. Oczywiście wpływa to negatywnie na nasz nastrój, bo chcąc nie chcąc, jesteśmy odrobinę (lub bardziej niż tylko odrobinę) przygnębieni, przygaszeni. Jednak należy pamiętać jaka radość nas ogarnia, gdy wreszcie dostaniemy to, na co tak długo czekamy. A prawda jest taka, że doceniamy coś bardziej, jeśli to utraciliśmy - nawet jeśli jest to dosłownie kilka dni.
Kocham Cię Paweł, mimo iż dzieli nas 400 km to wciąż jestem przy Tobie duchem i odliczam dni, kiedy wreszcie będę mogła spojrzeć w Twoje piękne oczy i przytulić Cię..
|
|
 |
|
"Każdy ma jakiś problem, mój polega na tym że wymyśliłam sobie idealnego mężczyznę,
uganiam się za marzeniem i nie zauważam prawdziwych facetów.. Idealna miłość - o której marzy każda dziewczyna, ale nie ma idealnej miłości w życiu trzeba być realistą mieć otwarte serce i umysł bo tylko wtedy można stworzyć prawdziwy związek, mnie się nie udało ale nie szukam już ideału i odkrywam siebie na nowo - to dobry początek.."
|
|
 |
|
Próbowałam Cię nie kochać, próbowałam nie tęsknić za każdą cząstką Ciebie. Próbowałam żyć z nadzieją, że pewnego dnia wrócisz i będzie jak dawniej. Nie chcę już dlużej grać w grę zwaną miłość, bo stale przegrywam, a życie nie lubi przegranych, życie depcze takich. Nadal jesteś brakującym elementem mojej układanki, elementem szczęścia, które zgubiłam pewnego zimowego wieczoru. Tęsknię za Tobą wiedząc, że układasz sobie życie beze mnie, pokładam w Tobie nadzieję, a wiem że zawiedziesz mnie po raz kolejny. Czuję jak mokną mi policzki, jak płacze serce, to płacz którego nie potrafię zatrzymać. Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale jakiś czas temu byłam dla Ciebie całym światem, byłam Twoim drugim oddechem. Dawałeś mi tę cholerną siłę, której dzisiaj tak bardzo mi brakuje. Tylko Ciebie tak bardzo kochałam, ludzie pytają mnie gdzie jest ta miłość, a ja pytam gdzie jesteś, ponieważ wydaje się jakby to była wieczność odkąd odszedłeś.
|
|
 |
|
przypadkowa znajomość czasem potrafi dać nam najwięcej szczęścia.
|
|
 |
|
"Dym wyruchał mi płuca, tak jak ty moje uczucia, więc biorę bucha i zapominam czym jest skrucha"
|
|
 |
|
"pamiętam, że lata temu ktoś mi powiedział, że powinienem być ostrożny, gdy chodzi o miłość..."
|
|
 |
|
Ubierajmy się ładnie. Malujmy na kolorowo paznokcie, spotykajmy się w kawiarniach, siadajmy z kawą przy oknie. Uśmiechajmy się, śmiejmy się. Cieszmy się słońcem i deszczem. Zwiedzajmy muzea, odwiedzajmy wystawy. Róbmy zdjęcia. Odkrywajmy muzykę, polubmy gotowanie. Spotykajmy się, rozmawiajmy więcej, częściej. Nie myślmy, że mamy jeszcze czas na zmiany, uczmy się żyć tu i teraz.
|
|
 |
|
stała podparta o ścianę na imprezie, przyglądając się jak kumpel zarywa do panienek. 'każdy taki sam' - pomyślała i odwróciła się szybko. wpadła na kogoś. - co ty tu robisz? - zapytała wkurzona faktem, że gdziekolwiek się nie ruszy, były nagle się tam pojawia. - pilnuję cię - zagaił, uśmiechając się cwanie. - odczep się, nie pomagasz mi. - nie pomagam ci w czym? - zapytał. zaczęła przeciskać się przez tłum, niestety zdążył złapać jej rękę. - w czym? - zapytał ponownie. wyszarpała mu rękę i zaczęła przekrzykiwać muzykę. - niszczę moją miłość do Ciebie, to strata czasu! masz mnie gdzieś, olewasz wszystko co mnie dotyczy. spadam! szarpnął ją ponownie, tak mocno, że wpadła w jego umięśnione ramiona. - nie niszcz tego co piękne, zwłaszcza, że ja nie mam cię gdzieś. myślisz, że po co za Tobą chodzę? spojrzała mu w oczy. błyszczały tak cudnie, że nie mogła przestać ich podziwiać.
|
|
 |
|
Zrobiła to pod wpływem chwili. Wsiadła do autobusu i pojechała do niego. Po drodze płakała. Ostatnio bardzo często jej się to zdarzało.... Znała jego adres na pamięć choć nigdy tam nie była. Trochę błądziła zanim znalazła jego dom, ale gdy w końcu dotarła, stanęła przed drzwiami i zapukała. On otworzył. Facet, którego widziała po raz pierwszy w życiu, a jednak tak dobrze go znała... Zobaczyła w jego oczach zrozumienie i zaskoczenie, ale wtedy była już pewna, że to co pisał i mówił przez telefon było prawdą. Wiedziała, że to jest właśnie jej książę z bajki...Powiedziała tylko: Mówiłam ci, że kiedyś zobaczysz mnie w progu swoich drzwi. Potem podeszła do niego i wtuliła się w jego ramiona. Czuła, że on objął ją mocno i stali tak długo zamknięci w swoich objęciach i płakali. Ona wiedziała, że on ją rozumie i ufała mu bezgranicznie. Czuła się tak bezpiecznie w jego ramionach... Wtedy nie myślała o tym, że przytula go pierwszy i ostatni raz, choć wiedziała, że nigdy nie będą razem.
|
|
 |
|
Skarbie, pamiętaj kobiety mają przewagę, są mądrzejsze
|
|
|
|