 |
|
. ej mała bo Ty masz w sobie to coś, co powoduje u mnie cheć bycia blisko Ciebie.
|
|
 |
|
- tak naprawdę w głębi duszy jestem czułą, miłą, spokojną osobą..
-na serio?
-nie,spierdalaj .
|
|
 |
|
Dziś będę miła , jutro wredna , a pojutrze zwariujesz na moim punkcie.
|
|
 |
|
' - idę szukać ideału .- a ja wody w proszku , idziemy razem ? '
|
|
 |
|
zawsze można się pociąć i być emo, lub wypić butelkę bolsa i być alkoholiczką
|
|
 |
|
Budzik wybił 7:00.Rozejrzałam się po pokoju zatrzymując wzrok na bialej bluzce wiszącej na wieszaku.Niechętnie wstałam i ruszyłam do łazienki.Nieprzyjemna woń drażniła me nozdrorza-Znowu..-pomyślałam zasłaniając nos.Zeszłam do mamy mówiąc,że on znów coś brał i zarzygał całą łazienkę.Niedługo potem karetka odwiozła brata do szpitala.Wziełam torebkę i poszłam do samochodu jadac na egzamin.-Odwyk,jeśli wyrazi zgode-usłyszałam w telefonie głos mamy po egzaminie.Łzy cisnęły mi się do oczu,ale przecież nie mogłam się rozpłakać.Nie w jego obecności.Spojrzałam na róże trzymaną na kolanach i na niego prowadzącego samochód.Uśmiechnęłam się,ale wewnątrz krzyczałam z bólu.Z jednej strony szczęśliwa,coraz bliższa zakochaniu,z drugiej płacząca siostra ćpuna i maturzystka,której już teraz jest wszystko obojętne.Jak dalej żyć?Jak walczyć..?Czemu z jednej strony wszystko zaczyna się układać,a z drugiej wszystko się jebie..? No tak.. To tylko życie.. || pozorna
|
|
 |
|
Pamiętasz mnie? Kiedyś ponoć znaczyłam dla Ciebie wszystko.
|
|
 |
|
Miał dać jej siłę, okazał się jej słabością.
|
|
 |
|
Co z tego że minęło już tyle czasu, że łzy na policzkach wyschły, że nocą nie budzę się już z krzykiem. Co z tego jeśli ból nie ustał. On wciąż się nasila. Wciąż wraca.
|
|
 |
|
Rozpierdole Twój system swoim uśmiechem, koleś.
|
|
|
|