 |
|
Ktoś wywołał uśmiech mój - to Ty.
|
|
 |
|
Oddałabym swoją wolność
i sprzedała diabłu duszę
za jeden uśmiech, jeden grzech
|
|
 |
|
Mów teraz co się stało
chcę poznać prawdę całą
Potrafię dzić wybaczyć
chociaz tak bardzo ranisz mnie
|
|
 |
|
Jednak powiem to co myśle tak,
bez emocji i prosto w twarz.
Klimat się ociepła my wraz z nim,
z każdym dniem utrudniasz mi.
|
|
 |
|
wiare w siebie odnalazłam lecz,
wiem i tak nie zrozumiesz mnie
|
|
 |
|
Nie dajesz mi kwiatów bukietow, slodyczy
I nie zawsze moge liczyc,
ze na umowione spotkanie dojedziesz Kochanie
|
|
 |
|
Poluje na chwile by tylko z Toba byc
Przerywa mi tylko dzięk budzika przy łóżku mym
|
|
 |
|
Nie widze kiedy Cie boli i gryzie
Kiedy Cię zaskakuje życie
Kiedy Cie bawią chwile i słowa
|
|
 |
|
przeklinam w słowach to głowy w piasek nigdy nie chce chować
|
|
 |
|
przeżyłem ból już zobaczyłem złość nie chcę już smutku co łamie głos
|
|
 |
|
dałaś mu lek na miliny trutek
i wciąż się uczę wyrażać to uczucie
czy można kochać ślepca co nie widzi czasem piękna
|
|
 |
|
serca bestie zwalczam nie chce więcej kłamstwa
|
|
|
|