 |
|
Gdy chciałam skreślić Twoje imię w zeszycie , długopis wtedy przestał pisać.
|
|
 |
|
brakuje mi witaminy C-iebie.
|
|
 |
|
Przyzwyczajasz się do mnie , na Swoją własną odpowiedzialność.
|
|
 |
|
po Jego śmierci? najpierw winiłam Boga, bo przecież jakim prawem mógł mi Go zabrać, przecież był mój , nie Jego. następnie winiłam lekarzy, bo Oni zawalili po całości i gdyby nie to, to może właśnie teraz bawiłabym się z Jego dziećmi, albo siedziała z Nim i Jego żoną, śmiejąc się. na końcu zaczęłam winić siebie, choć było to kompletnie bezpodstawne. nie mogłam wydarować sobie, że nie byłam przy Nim. wierzyłam, że moja obecność by mu pomogła , choć było to absurdem. dziś ? dziś winię i lekarzy i Boga i siebie - nadal. i choć zrozumiałam, że widocznie tak musiało być, to nadal nie potrafię pgoodzić się z faktem, że Go już tu nie ma. / veriolla
|
|
 |
|
to dziwne mieć wroga w samym sobie, nieprawdaż? ale właśnie to małe coś z lewej strony, w klatce piersiowej , to takie bijące, rzekomo zwie się serce - to mój najgorszy wróg na świecie. mały pierdolnik, który zadaje mi więcej cierpienia niż jakiekolwiek uderzenie, czy słowa. mały skurwiały narząd niszczący mnie dosczętnie. / veriolla
|
|
 |
|
to nie tak, że ja nie gram fair w miłość. po prostu spotkałam na swojej drodze takich graczy, którzy pokazali mi co to brak reguł i ciosy poniżej pasa. / veriolla
|
|
 |
|
Z każdym dniem , jest coraz lepie. Ale to jeszcze nie to , co było kiedyś. Ale wierzę że będzie dobrze , a nawet lepiej.
|
|
 |
|
mógłbyś nauczyć mnie szybkiego zapominania i usuwania ludzi ze swojego życia, bo jesteś w tym mistrzem. / veriolla
|
|
 |
|
Uwielbiam smak ,dobrej whiskey , wódki , wina , czy papierosów. Lecz najbardziej , uwielbiam smak Twoich ust.
|
|
 |
|
Gorzkie łzy i słodkie kłamstwa , czysta prawda, brudne myśli w nas od dawna. To, ciężko strawna mieszanka , a musimy przepchnąć to, żeby móc dospać do ranka. [ HuczuHucz ]
|
|
 |
|
Nie pójdziemy do piekła , bo trafiliśmy już tam dawno.
|
|
|
|