 |
|
Wyobrażam sobie nas za te parenaście lat.Widzę nas,siedzących na kanapie.Oglądamy nasz ulubiony film,który kiedyś tak bardzo nienawidziliśmy. Nagle do domu wchodzi nasza córka . Chwilę potem z piętra zbiega nasz synek,z niecierpliwością czekający na jej powrót.Próbuję ją namówić na wspólną zabawę.Potem oboje siadają obok nas i we czwórkę spędzamy cudowny wieczór razem.Widzisz jak z mojego oka płynie łza, łza szczęścia.Ja gwałtownie odchylam głowę i przytulam się do Ciebie. Wiem,że. Twoich ramionach nic mi nie grozi.
|
|
 |
|
Alkohol dodaje odwagi,tego cholernego rzeczownika, bez którego nie
osiągnąłbyś tyle w swoim życiu.Ta dwucyfrowa liczba promili jest maleńką częścią Twoich problemów.Aby zapić je wszystkie,musiałbyś wykupić cały asortyment nie jednego sklepu.Alkohol.Zaczyna się na pierwszą literę alfabetu,ale uwierz znajduje się na ostatnim miejscu rzeczy najbardziej potrzebnych Ci do życia
|
|
 |
|
Tamten dzień rozdzielił nas na zawsze, tamten dzień oszukał moją wyobraźnie.
|
|
 |
|
"Niczego nie lubię. Może to ze strachu. Właśnie tak, boję się. Pragnę siedzieć sam w pokoju przy opuszczonych roletach. Delektuję się tym. Jestem świrem. Jestem kompletnym wariatem."
Charles Bukowski
|
|
 |
|
Może po prostu musimy zacząć w tym samym miejscu, w którym wszystko się skończyło? Może musimy dojść do tej chwili kiedy nasza historia się zatrzymała, aby móc ją na spokojnie kontynuować? Może to właśnie o to chodzi? / napisana
|
|
 |
|
Czasami jest już tak chujowo, że zaczynasz się śmiać.
|
|
 |
|
nawet się nie łudzę już, że może napiszesz, spytasz co u mnie.. wiem, za bardzo się narzucałam. jakbym mogła, to wszystko bym naprawiła.Ale po prostu... chciałabym mieć Cię przy sobie.Nie proszę przecież o wiele..
|
|
 |
|
Czasami nie chodzi o to aby zmieniło się na lepsze. Najczęściej chodzi o to aby zmieniło się na cokolwiek.
|
|
 |
|
Czy zdołam coś zmienić i wytrwać? Ty spójrz w moje oczy, daj nadzieje i wybacz.
|
|
 |
|
"Kolejne jutro, kolejna zabliźniona rana, szkoda tylko że się nadal między nami nie układa."
|
|
 |
|
Jest moim lekiem na całe zło, moim powodem do życia, moim szczęściem. Jest moim wszystkim, chociaż tak naprawdę go nie ma. Przychodzi tylko na chwilę i daje mi nową energię do życia. Stara się nadrobić wszystko to, co dzieje się w moim życiu, a później znów znika. To nie jest proste, bo ciągle się do siebie przyzwyczajamy, ale oboje chyba nie jesteśmy gotowi na to, aby być ze sobą ani na to, aby pozwolić sobie odejść już tak na zawsze. Boimy się stracić to oparcie, które mamy w sobie, tą pewność, że mimo wszystko jest taka osoba, która zawsze będzie czekać. Po prostu mamy w sobie coś, co tak skutecznie ciągnie nas do siebie i nie pozwala odpuścić, to każe trwać i czekać na lepszy czas i być dla siebie zawsze. Musimy najpierw przezwyciężyć wszystkie nasze słabości i pozbyć się tego uciążliwego strachu, a dopiero wtedy zaczniemy nowe życie - albo razem, albo osobno. / napisana
|
|
|
|