 |
|
Nikt nie da rady zająć Twojego miejsca.
|
|
 |
|
“Jesteśmy inni, nikt nie pokochał nas do końca.”
|
|
 |
|
Znacie ten stan kiedy wszystko jest takie nijakie? Nie wie człowiek co ze sobą zrobić, na nic nie ma ochoty, a nic nie robienie go wkurza. Taki chaos ma sie w środku a jednak określa go się mianem pustki. "Wszystko to nic, a nic to wszystko". Idealne stwierdzenie tego co teraz mam w środku.
|
|
 |
|
Zostań, potrzebuję Cię tu.
|
|
 |
|
Czas wziąć się za siebie. Niedługo jak przypadkiem mnie zobaczysz na ulicy, nie poznasz tylko się obejrzysz za mną, wtedy ja podejdę przedstawię się i powiem: Widzisz skarbię co straciłeś ? ! Odejdę z uśmiechem na twarzy.
|
|
 |
|
Ty widzisz w Nim kawał skurwysyna, ja powód dla którego żyję.
|
|
 |
|
"Raz proszę, tylko nie kłóćmy się wreszcie, po prostu żyjmy osobno i łapmy szczęście."
|
|
 |
|
Teraz staram się o Tobie nie myśleć bo nie warto, a zapomnieć się nie da, ale obiecuję, że za 30 lat Cie odnajdę i wygarnę wszystko, jak mnie skrzywdziłeś i jak bardzo przez te wszystkie lata Cię kochałam.Plan jest taki...Wysłuchasz mnie i przeprosisz.Powiesz jakim palantem byłeś, że żałujesz, że nie wybrałeś mnie, że zawsze o mnie myślałeś kładąc się spać i, że błagasz o wybaczenie.
|
|
 |
|
Kieliszki w górę za tych, którzy nie potrafili nas pokochać. Butelki w górę za to, że my mimo to ich nadal kochamy.
|
|
 |
|
Jakiś czas temu był taki moment kiedy miałam wrażenie, że przyzwyczaiłam się do samotnych wieczorów, pustych dni i nocy przepełnionych tęsknotą. Myślałam wtedy, że nauczyłam się żyć bez niego, chociaż moje życie dalej wyglądało tak marnie. Miałam wrażenie, że jego milczenie wcale już nie boli, a brak jego obecności jest czymś naturalnym. Doszłam do wniosku, że tak musi być, ale to trwało bardzo krótko, bo później znów nadszedł dzień kiedy stwierdziłam, że nie mogę z niego zrezygnować. I on znów wrócił do mojego życia i kolejny raz opowiadał o sobie, o nas i martwił się, tak bardzo martwił się o mnie, o moje szczęście. Więc teraz tak trwamy zawieszeni w pustej przestrzeni i jesteśmy tak bardzo niepewni, marni i słabi i nie wiemy co będzie jutro, bo boimy się podjąć jakąkolwiek decyzję. Nie jesteśmy razem, ale osobno też nie i nawet nie wiesz jak bardzo to męczy i sprawia, że nie potrafię normalnie żyć. / napisana
|
|
 |
|
Kiedyś nie musiałam się uśmiechać, a ludzie i tak wiedzieli, że jestem bardzo szczęśliwa. Chyba widzieli to w moich oczach, a może nawet moja skóra i włosy były przepełnione radością i miłością. To z pewnością każda cząstka mojego ciała dawała znaki, że zagościło we mnie szczęście. Teraz wszystko się zmieniło. Nawet kiedy uśmiecham się i próbuję udawać jak jest dobrze, wszyscy w koło wiedzą, że coś jest nie tak, bo przecież kiedyś moja twarz wyglądała zupełnie inaczej. Wtedy w inny sposób patrzyłam, inaczej wypowiadałam słowa, inaczej reagowałam na ludzi. Ból i smutek tak strasznie mnie zniszczył, wypalił od środka. To on sprawił, że zmieniło się wszystko - wszystko co mam w środku i na zewnątrz. / napisana
|
|
 |
|
Tak długo się starałam o Nas.Myślałam,że jak już Cie zdobyłam to Cię nie stracę nigdy.Nie chciałam się rozstać.Napewno nie z Tobą.Widziałam naszą przyszłość.Dom,dwójka dzieci,ogródek i Ty.Tyle by mi wystarczyło aż zanadto do szczęścia.Marzenia nie do spełnienia.Nie będziemy już nigdy razem.Nie kochasz mnie.Nie chcesz mnie.Jednak ja..nigdy nie zapomne Twojego dotyku,tego jak mnie całowałeś,naszych kłotni 'o byle co' nie zapomne Twoich pięknych oczów,które potrafiły patrzeć na mnie przez długi czas.Jestem w Tobie nadal bezgranicznie zakochana,prosze powiedz?Co mam zrobić,to musi się skończyć.Musze zacząć traktować Cie jak kolege,nie patrzyć z zazdrością gdy spotkam Cie kiedyś z Twoją 'nowa dziewczyna' będe musiala wtedy uśmiechnąć się szczerze,nie na przymus. Pokazać że ciesze się z Twojego szcześcia. Jednak tak na prawde... Nie wiem co zrobie jeżeli dowiem się,że inną dotykasz, całujesz, nie wspomne już o tym,że ją pokochasz...naprawde.nie na niby-tak jak mnie. '
|
|
|
|