 |
|
miłość nie ma to tylko głupi blef tego życia, ja straciłem sens istnienia, ale dalej tu trwam, kocham jedną, a drugiej nie znam a już coś do niej czuje,mam uczucia podzielone,i w którą strone pójdę to wybiore sam mam już plan wybiore 3 droge........ do Ciebie mój BOŻE
|
|
 |
|
każdego dnia, fizycznie sam, lecz rade dam, bo ona nadal ostra jest, gdy stępi się, to mam to gdzieś, będę się szarpał, a nie ciął,wybaczcie mi, że chcę tak żyć... ale to moje życie moja władza w nim
|
|
 |
|
Wpadłam na inteligentny pomysł, że On nie odpisuje specjalnie, żeby się zemścić na mnie. Uraziłam Jego ego i teraz chce się ze mną podrażnić. Tylko, że ja nie mam siły, jestem na granicy wytrzymałości z powodu całej tej sytuacji i On chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że ja cierpiałam przez ten czas, kiedy się nie odzywał.
|
|
 |
|
Napisałam mu, jaka jest prawd - podobał mi się od początku, takie zauroczenie od pierwszego wejrzenia. A On? Nic. Nie odpisał mi. Napisałam mu, że wolę znać najgorszą prawdę, niż On ma milczeć i ja nadal nie wiem na czym stoję. Że wolę, żeby powiedział mi wprost, żebym się odczepiła, bo ja nadal nie rozumiem. A On? Nic. Nie odpisał mi. Kurde, ja naprawdę uważam, że najgorsza prawda jest lepsza niż milczenie lub kłamstwo. Nadal nie wiem co mam myśleć. Jasna cholera ciężko mu zrozumieć, że ja nie mam siły, żeby przez kolejne pół roku zastanawiać się, czy On coś do mnie czuje, czy nie czuje zupełnie nic? Chyba jedynym wyjściem jest rozmowa w cztery oczy, tylko jak do cholery mam się z Nim umówić, jak On nie odbiera telefonu ani nie odpisuje na wiadomości? Jest jeszcze wyjście, że na jakiejś imprezie możemy porozmawiać, tylko nie wiem, czy starczy mi na tyle odwagi, żeby podejść do Niego i poprosić o chwilę rozmowy.
|
|
 |
|
' Dotykaj delikatnie, bezszelestnie ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie, rzęs pokłonem, nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem tak, jak lubisz
Dotykaj smugą włosów niby muślin bólowi zadaj ból.'
|
|
 |
|
' Może kiedyś po latach
Jednak szepnę nieśmiało
"Kiedyś, tamtego lata
Strasznie panią kochałem"
A ty przerwiesz w pół zdania
Me wyznania zabawne
"I ja pana kochałam
Wtedy latem i dawniej"
I nic prócz małej chwilki żalu
Nie złączy nas, kochana
W tym dziwnym życiu, śmiesznym balu
Miłości niewyznanych
Bladym tancerzom gra cichutko
Orkiestra salonowa
A pod orkiestry każdą nutką
Podpisać można słowa:
W białych zim białych wierszach
Złotych sierpnia pokojach
Moja miłość największa
Nie wie nic, że jest moja
Czas ją syci jak wino
Wyobraźnia upiększa
Moją miłość jedyną
Moją miłość największą '
|
|
 |
|
już nic mi nie zostało oprócz paru blizn, nie chcę nikogo, chcę sam już być.... no może z Tobą albo z Nią ale to nie możliwe, przecież wiem, nawet Cię nie znam, a mentalnie jak dwie krople deszczu.......... eh...
|
|
|
|