 |
|
jedyny, prawdziwy... to nie ta bajka, moja decyzja, to nie żadna porażka...
|
|
 |
|
wiem nikt mnie nie ogarnia, w mej głowie psychiczna awaria, ale Ty mimo tego że się nie znam, wyciągasz w moją stronę prawdziwą rękę pomocy.... z dedykacją dla Holly DeathxX :))
|
|
 |
|
na klatce schodowej wybucha wielki pożar, spaliłem się i otoczenie me, chcę już do boga, bo to naprawdę zryty świat jest, ktoś jedną rękę wyciąga, pomaga wstać, by drugą ręką cios zadać, i to nie w plecy, tylko PROSTO w twoje plecy...... ://
|
|
 |
|
Patrząc na tą całą sytuację oczami moich przyjaciółek, zdaję sobie sprawę, że moje zachowanie może wydawać się im irracjonalne. Na dobrą sprawę między mną a Nim nie było nic na tyle znaczącego, żebym teraz, kiedy mija pół roku odkąd On się nie odzywa, zostawiała je w osłupieniu i szła do domu zapłakana. No, ale cóż... one nie wierzą w zauroczenie/zakochanie/miłość od pierwszego wejrzenia.
|
|
 |
|
Moja cierpliwość też ma swoje granice. Niebezpiecznie się do nich zbliżam. Martwi mnie tylko to, że to dla Niego może się źle skończyć.
|
|
 |
|
Moje życie mogłoby być nazywane Twoim imieniem. /podobnopopierdolony
|
|
 |
|
- dlaczego Ty ciągle o nim wspominasz? - bo jeszcze nigdy o nim nie zapomniałam.
|
|
 |
|
Żyje dla takich chwil, kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz: "Chwilo, proszę, bądź wieczna!".
|
|
 |
|
Będę biec do ciebie po łące w zwiewnej sukience, złapiemy się za ręce i krzykniemy głośno, że życie jest piękne !
|
|
 |
|
Czasami chce żebyś po prostu napisał.Wymagam tak wiele.?
|
|
|
|