 |
|
każde niepotrzebne słowo do dzisiaj przeklinam,
to smutne, na co dzień człowiek się zapomina.
|
|
 |
|
w dzisiejszych czasach tylko to jest siłą,
spijam słowa z Twoich ust - bezwarunkowa miłość.
|
|
 |
|
świat wyciera o ciebie brudne ręce
czujesz, zbliża się najgorsze chociaż liczysz na najlepsze.
|
|
 |
|
Dlatego im więcej pije coraz mniej mnie to boli.
staram się powstrzymać złość w głębi moich paranoi.
|
|
 |
|
Już nie wiem czy zaczynam żyć czy przestaję umierać.
|
|
 |
|
Ta niejasność
i znów na łbie tyle,
innych by to nie ruszyło
a Ty znów jesteś w tyle, niczym latami przesłuchiwane winyle
zaczynasz się szyć w tych miejscach
w których słucha się najmilej.
|
|
 |
|
Weź swoje zabawki,tonę kompleksów i kurwa idź stąd !
|
|
 |
|
Jak ten kretyn wierzyłem w twoje szepty.
I byłem gotów oddać im się bez reszty.
Wierz mi,
aż twój głos nagle zniknął,
i nawet nie było mi specjalnie przykro.
A wszystko wokół nabrało nagle tempa.
Z początku dobrze, bo z początku nie pękasz, aż przy dźwiękach mijających lat za szybami
zacząłem zastanawiać się nad tym co stało się z nami,
i czemu nie zarzucasz mnie tymi planami więcej,
a głowa ciąży mi już prawie tak jak ręce.
I nie wiem sam czy przy tym tempie
chcę przeżyć tutaj jeszcze choć jeden dzień.
|
|
 |
|
Ej, nie wiem czemu się dziwisz
prawda jest jak Ibisz, z reguły wkurwia i jest przykra.
|
|
 |
|
nawet Ci życzliwi mają cię często gdzieś.
sentymenty?
patrz na nie jak na - pierdol się!
|
|
 |
|
wiem co mówię i to mi trudno zabrać.
|
|
 |
|
miłość i nienawiść mają ten sam powód.
|
|
|
|