 |
|
czy warto poświęcić resztki siły na walkę o Ciebie?
|
|
 |
|
Coraz częściej myślę, że nie jestem tu już potrzebna.
|
|
 |
|
Komar to najlepszy przyjaciel człowieka. Odpędzasz go, przeklinasz na niego, bijesz go i nawet chcesz zabić, a on nadal chce być przy Tobie i nie może przeżyć bez Ciebie nawet jednego dnia.
|
|
 |
|
Wiem, że jestem chamska, bo już nie raz przez swój charakter straciłam to, co było dla mnie ważne.
|
|
 |
|
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu. Umiera się nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej. Kiedy świat zacieśnia się do rozmiaru pułapki, śmierć zdaje się być jedynym ratunkiem, ostatnią kartą, na którą stawia się własne życie." Weronika postanawia umrzeć
|
|
 |
|
Ze wszystkich możliwych sposobów wybierasz ten, który zaboli mnie najbardziej, więc nie pieprz, że zależy ci na moim szczęściu.
|
|
 |
|
Najbardziej boli fakt, że nie możesz zrobić nic.
|
|
 |
|
Żałuję, że nie można zakopać uczuć, mając tą pewność, że już nigdy nie wrócą.
|
|
 |
|
Nie przeklinam , ja tylko używam kolokwialnego słownictwa w celu wzmocnienia ekspresji mojej wypowiedzi .
|
|
 |
|
nigdy nie dowiesz się jak czuje się kobieta, która płaczę w poduszkę, która tęskni i choruje, która najbardziej w świecie pragnie by pokochał ją ten kretyn.
|
|
 |
|
Chcę się zachlać, zaćpać, zapalić. Chcę zapomnieć o tych ludziach, którzy wbijali mi w plecy nóż, po nożu i wcale nie myśleli o tym, czy to mnie wzmocni, czy rozpierdoli już do końca i chcę zapomnieć o tym ile krzywd wyrządziłam ludziom samym swoim istnieniem i pragnę zapomnieć o wszystkim tym, co było w moim życiu złe, zdradliwe i fałszywe i dopóki moje życie jest takie, jakie jest - chcę umrzeć. | idzysrlz.
|
|
 |
|
[ 1 ] - " Nie uciekniesz przede mną. " - powiedziałam, idąc za przyjacielem, który szedł w kierunku domu. Zatrzymał się i stojąc tyłem do mnie rzucił krótko : " Wiedziałem, że będziesz przy mnie pierwsza. " - " Własnie dlatego nadałeś mi miano Siostry. " - uśmiechnęłam się. " Nie chcę zadręczać Cię swoimi problemami.. " - powiedział smutny. - " Chyba po to mnie masz, prawda? Jeśli Cię nie zrozumiem, to chociaż wysłucham. " - " Wiem. Ale znam Twój stan zdrowia i nie chcę, żebyś cierpiała przez to, że ja błądzę. Ja, Twój Brat! " - powiedział, podniesionym tonem. - " Będę przy Tobie nawet jeśli pójdziesz złą drogą, rozumiesz? I będę Cię wspierać zawsze i wszędzie i będę Ci powtarzać jak wspaniałym człowiekiem jesteś i podam rękę i otrę łzy i pomogę. Zawsze, rozumiesz Brat? " mówiłam, patrząc na Niego.
|
|
|
|