 |
Zadajesz sobie pytanie co dalej, jak potoczy się przyszłość, czy zdołasz wszystko przetrwać. Boisz się przyszłości, tak poprostu sie jej boisz. Każdy dzień jest dla Ciebie wyzwaniem, starasz się by wszystko szło po Twojej myśli, jednak nie zawsze tak jest. Czasami jak na złość dzieje się coś przeciwko nam, jesteśmy w tej sytuacji bezradni, nie możemy nic zrobić bo i tak będzię tak jak chce los i to boli. To cholernie boli...
|
|
 |
Gdy dziś przychodzę na twój grób czuje smutek, czuje gorycz. Czuję że ta rozmowa będzie bardzo długa, że tym razem będzie pod górkę. Kocham Cię, kocham tu przychodzić. Lecz tym razem będzie trudno, będzie trudno odejść z miejsca które jest dla mnie wszystkim. Lubię tu przychodzić bo wiem że zawsze znajdę tu opacie- jesteś nim Ty.
|
|
 |
Złota kartka w kalendarzu marzeń.
|
|
 |
- Ile trwa poszukiwanie szczęścia?
- Nie wiem, ale na pewno zdecydowanie za długo, dlatego już dawno przerzuciłam się na wódkę.
|
|
 |
W pamięć zapada wiele osób, ale w serce zapadają tylko ci najbardziej bezczelni, o ciężkich charakterach.
|
|
 |
Dziękuję że mogę znów poczuć się lepszym człowiekiem, dziękuję że jesteś przy mnie. Mimo wszystko kocham Cię, bo jesteś.
|
|
 |
"Noga na gazie, wbijamy na lewy pas, by moc powiedzieć 'palę się'"[ZEUS♥]
|
|
 |
Nie zmienię swojego życia po kilku nieprzespanych nocach, zmarnowanych na analizy tego co się zdarzyło, żałowaniu tego, co jest, wymyślaniu tego, co będzie. Całe swoje życie zmienię tylko i wyłącznie wtedy, gdy ty tego zechcesz. Nie wiem jak to się stało i czy w ogóle jest to możliwe, ale stałeś się moim Bogiem. Oddam wszystko za jedno twoje skinienie, za twoją łaskę.
|
|
 |
Opadłam z sił, nie potrafię już walczyć. Tak bardzo pragnę porozmawiać z Tobą aż przez chwilę wymienić kilka spojrzeń, podroczyć się z tobą. Chcę spotkać się i wymienić się doświadczeniami, porozmawiać szczerze bez obłudy, bez fałszu. Chce byś został tej nocy ze mną, usiądź obok mnie obejmij spokojnie ramieniem posłuchaj jak bardzo bije mi serce, jak cierpi gdy Ciebie nie ma. Czemu właściwie odchodzisz, czemu dodajesz kolejne rany. Czemu znikasz a później znów się pojawiasz? Czy dla ciebie jest satysfakcją zadawanie mi bólu, czy dobrze się czujesz gdy ranisz moje serce? Nie radzę sobie, nie potrafię wstawać, co wieczór modle się by nie zobaczyć wschodu słońca- modlę się o swoją śmierć, to nie jest dobre. Wybacz nie potrafię wymazać wspomnień, nie potrafię olać Ciebie i dać sobie spokój, nie potrafię bo nadal jesteś dla mnie ważny, nadal chcę z tobą dzielić każdy kolejny dzień. Nadal ufam ci bezgranicznie i chyba nie potrafię inaczej, nie umiem zaczynać dnia bez Ciebie. Chyba mam dość.
|
|
 |
W twoich oczach brak miłości. Widać tylko kłamstwo.
|
|
 |
chce przestać zyc, chce umrzec czy to tak duzo? boze pomoz mi, bo juz nie wiem co robic.
|
|
|
|