 |
|
powiedz mi czy warto . czy
gdyby coś się między nami
stało potrafił byś to ze
mną podnieść .
raptownie
|
|
 |
|
nie wyobrażam sobie życia
bez niego . Nie
wyobrażam żeby ktoś inny
mówił że mnie kocha ,
ktoś inny całował ,
dotykał , przytulał . Przy
nikim nie poczuję się jak
przy nim . raptownie
|
|
 |
|
tęsknie do kogoś , kogo
nigdy nie miałam , nie
chciałam , nie
kochałam ... ~ raptownie .
|
|
 |
|
wyszedł . Tak po prostu ,
bez pożegnania , słowa ,
przytulenia . Pozostawił po
sobie tylko wspomnienia i
ból które z całej siły
szarpie moje serce .
raptownie .
|
|
 |
|
łatwiej zrozumieć mi ból
niż szczęście . on był
szczery , pokazywał
prawdę . szczęście
odchodziło jak gdyby
nigdy nic . raptownie .
|
|
 |
|
Życie zawsze daje Ci znaki, wrzeszczy Ci do ucha prawie rozsadzając bębenki, podstawia nogi na ulicy i rzuca w Ciebie kamieniami. Każdego dnia świat daje Ci znaki, których oczywiście nigdy nie zobaczysz.
|
|
 |
|
I widzisz ideał, obraz jakby wyjęty z Twojej głowy i wykonany specjalnie dla Ciebie, wyrzeźbiony, odlany, wykuty, ulepiony według każdego Twojego kaprysu, wypolerowany, żywy i jakby stojący tu tylko dla Ciebie. Miliony iskier, miękkie i ciepłe włosy, usta, krwiste, wyraźne, kości policzkowe jak rzeźbione w marmurze, oczy w kradzionym kolorze nieba, dłonie, które nie muszą Cię dotykać, żeby wywoływać dreszcze, linie obojczyka i ramion wyznaczające granice wszechświata, wszystko takie gładkie, takie perfekcyjne. Stoi przed tobą idealna liczba kilogramów, pulsującej, czystej miłości, a Ty wyczuwasz trzaski w powietrzu i słyszysz najmniejszy ruch każdego ścięgna, każdy szelest skóry, krew, gorącą, czystą, płynącą przez aorty, słyszysz serce, duże ciepłe, uderzające o żebra raz i jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz i aż chce Ci się krzyczeć, bo czujesz, że właśnie zgubiłaś gdzieś swoje i wiesz, już wtedy wiesz, że nigdy więcej go nie odzyskasz.
|
|
 |
|
przepraszam cały świat , za każdą łzę , poszarpany nerw , za moją nadzwyczajną złośliwość i wulgarność . za szczerość nie przeprosze bo przecież to czysta prawda. ~ raptownie .
|
|
 |
|
Chodzę w obcisłych rurkach i ciepłej przesiąkniętej jego słodkimi perfumami bluzie . Moje dłonie po każdym spotkaniu pachną jego ciałem a nie szlugami jak kiedyś . kocham go za zmiany których dokonał w moim zyciu . pokazał mi , że warto w coś wierzyć , mieć swoje zasady . nauczył mnie jak żyć , kochać , okazywać dobroć . już nie jestem oziębłą ironiczną suką nie dbającą o nic . jestem jego i wierzę , że wraz z nim mogę dokonać wszystkiego co do tej pory wydawało się niemożliwe . ~ raptownie .
|
|
 |
|
UWAGA MOBLOWICZE .
nie to , że mi specjalnie
zależy żeby mieć jak
najwiecej
obserwowanych . Jednym
się podobają moje wpisy -
drugim nie . szanuje to .
Ale po jaki ( za
przeproszeniem ) Chuj
dodawać do
obserwowanych a potem
wyrzucać ? -.- do
obserwowanych dodaje się
chyba wtedy , kiedy
przeczyta się wiecej a
nie na podstawie jednego wpisu
Ogarnijcie się ludzie : x !
|
|
 |
|
Nie wiem czy jeszcze potrafię kochać tak dobrze jak kiedyś. Ciężko uwierzyć, że się ułoży, że przeszłość nagle przestanie mieć dla mnie znaczenie, a ludzie, którzy ją tworzyli pozwolą mi o nich zapomnieć. Jak to możliwe, że to co było nadal potrafi ranić i odbierać radość z tego co jest teraz? Też słyszałeś to kiedy mówili,że serce może być złamane tylko raz, a reszta to tylko próby dobicia go? Nie radzę sobie zbyt często, chociaż pozornie wszystko jest w porządku. Nie potrafię spalić za sobą mostów, ale nie potrafię też wrócić, więc próbuję budować coś na niepewnym gruncie./esperer
|
|
 |
|
Jestem zmęczona tą niepewnością, czekaniem i świadomością,że on może odejść, a ja nie będę mieć siły,żeby ponownie go zatrzymać. /esperer
|
|
|
|