 |
|
Nie ma odpowiedzi, ale jest kawa
|
|
 |
|
Pewne sprawy czasami lepiej zostawić bez komentarza i pójść spać.
|
|
 |
|
popatrz, i teraz całe nasze życiowe plany poszły sie jebac i udajesz że cie to nie obchodzi i nie jest ci nawet żal, ale ja tak nie potrafię, od teraz moje życie to bal, żyje dla picia, pije by życ, z myslami codziennie przez ciebie musze sie bic
|
|
 |
|
Bo kiedy nie ma Ciebie niewiele istnieje wiem,
że tak trzeba, ale kurwa oszaleje teraz
|
|
 |
|
powodujesz dreszcze, jesteś deszczu szelestem, jeszcze dzięki tobie jestem jeszcze, i wiem czym jest szczęście i wiem czym jest respekt.
|
|
 |
|
najważniejsze jest podejście, a dzisiaj mam złe
|
|
 |
|
My z drugiej połowy XX wieku
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów
Kiedy cierpimy
wykrzywiamy lekceważąco wargi
Kiedy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami
Silni cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami
Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce umieramy z miłości
|
|
 |
|
Liczy się tylko to, aby być szczęśliwym. Nic więcej
|
|
 |
|
ludzie pytają mnie gdzie będę za rok - kurwa mać, ja nawet nie wiem gdzie teraz jestem.
|
|
 |
|
Osiągasz to, w co wierzysz. Przyciągasz to, czego pragniesz
|
|
 |
|
Daj sobie określony czas.. Dzień, tydzień, miesiąc albo rok . Jeśli w trakcie tego okresu nic się nie zmieni, to znasz odpowiedź.
|
|
 |
|
Śmierć nigdy nie przychodzi w porę. Zawsze jest za szybko, zawsze się spieszy i niekulturalnie wpada bez zapowiedzi, bez telefonu, bez ostrzeżenia, że się wybiera. Te jej odwiedziny zawsze szokują, człowiek nigdy się nie zdąży przygotować, nie posprząta w domu, wszystko jest nagle, szast prast, że ledwo wystarczy czasu by wytrzeć mokre ręce po myciu naczyń. Stoimy zdziwieni jej obecnością, zszokowani, że jednak istnieje, tak jakbyśmy wcześniej trochę o niej zapomnieli.
|
|
|
|