głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niezatapialna

Nie mów o nim przy mnie. To wciąż tak bardzo boli i wyciska łzy.    napisana

napisana dodano: 16 lipca 2013

Nie mów o nim przy mnie. To wciąż tak bardzo boli i wyciska łzy. / napisana

moje  podpisz albo usuń! teksty napisana dodał komentarz: moje, podpisz albo usuń! do wpisu 16 lipca 2013
myślałam  że Twój powrót będzie oznaczał spokojne noce  suche policzki i uśmiech na twarzy. myślałam  że Twój powrót da mi ukojenie i szczęście  którego tak mi brakowało. myślałam  że Twój powrót zbliży nas do siebie mocniej niż poprzednio  że uświadomi nam jak ważni dla siebie jesteśmy i ile bólu zadaje choćby minuta bez obecności drugiej strony. najwidoczniej się przeliczyłam. dlaczego? bo gdyby tak było  nie siedziałabym tu teraz sama  nie roniłabym łez wmawiając przyjaciółce  że wszystko gra  nie słuchałabym Bisza samotnie  bo przecież zawsze robiliśmy to wspólnie. tęsknota powinna mnie opuścić w chwili  gdy Twoja stopa ponownie stanęła na polskiej ziemi. ale ona nadal tu jest  nadal mnie oplata  nadal rani serce. co się dzieje? dlaczego nic nie robisz?

cynamoon dodano: 16 lipca 2013

myślałam, że Twój powrót będzie oznaczał spokojne noce, suche policzki i uśmiech na twarzy. myślałam, że Twój powrót da mi ukojenie i szczęście, którego tak mi brakowało. myślałam, że Twój powrót zbliży nas do siebie mocniej niż poprzednio, że uświadomi nam jak ważni dla siebie jesteśmy i ile bólu zadaje choćby minuta bez obecności drugiej strony. najwidoczniej się przeliczyłam. dlaczego? bo gdyby tak było, nie siedziałabym tu teraz sama, nie roniłabym łez wmawiając przyjaciółce, że wszystko gra, nie słuchałabym Bisza samotnie, bo przecież zawsze robiliśmy to wspólnie. tęsknota powinna mnie opuścić w chwili, gdy Twoja stopa ponownie stanęła na polskiej ziemi. ale ona nadal tu jest, nadal mnie oplata, nadal rani serce. co się dzieje? dlaczego nic nie robisz?

obiecaj mi  że nikt ani nic nie będzie w stanie nas rozdzielić  dobrze? obiecaj  że wspólnie damy radę i że już nigdy nie pozwolisz mi uronić choćby jednej łzy. obiecaj  że nasza miłość jest silniejsza od wszelkich przeciwności  że jest trwała i nierozerwalna. obiecaj  że ufasz moim słowom  że ufasz mnie  że nikt nie jest w stanie sprawić  że zwątpisz w moją osobę. obiecaj  ze zawsze będziesz widział we mnie dziewczynę  którą kochasz  że zawsze mój uśmiech będzie powodował Twój. obiecaj  że nie odejdziesz z dnia na dzień  że nie zostawisz mnie. obiecaj  że my to coś na zawsze  coś co będzie trwać i trwać. obiecaj  że damy radę. obiecaj  bo zaczynam wątpić  bo zaczynam się bać  bo zaczynam wariować. zbyt mocno pokochałam  by móc to stracić.

cynamoon dodano: 15 lipca 2013

obiecaj mi, że nikt ani nic nie będzie w stanie nas rozdzielić, dobrze? obiecaj, że wspólnie damy radę i że już nigdy nie pozwolisz mi uronić choćby jednej łzy. obiecaj, że nasza miłość jest silniejsza od wszelkich przeciwności, że jest trwała i nierozerwalna. obiecaj, że ufasz moim słowom, że ufasz mnie, że nikt nie jest w stanie sprawić, że zwątpisz w moją osobę. obiecaj, ze zawsze będziesz widział we mnie dziewczynę, którą kochasz, że zawsze mój uśmiech będzie powodował Twój. obiecaj, że nie odejdziesz z dnia na dzień, że nie zostawisz mnie. obiecaj, że my to coś na zawsze, coś co będzie trwać i trwać. obiecaj, że damy radę. obiecaj, bo zaczynam wątpić, bo zaczynam się bać, bo zaczynam wariować. zbyt mocno pokochałam, by móc to stracić.

Wiecie co jest najśmieszniejsze? Mimo całego bólu  który mi zadał. Nieprzespanych nocy  przekleństw z moich ust  wypalonych fajek i codziennego płaczu gdybym mogła  poznałabym go jeszcze raz i powtórzyła wszystko od nowa.

cynamoon dodano: 14 lipca 2013

Wiecie co jest najśmieszniejsze? Mimo całego bólu, który mi zadał. Nieprzespanych nocy, przekleństw z moich ust, wypalonych fajek i codziennego płaczu gdybym mogła, poznałabym go jeszcze raz i powtórzyła wszystko od nowa.
Autor cytatu: whistle

'uwierz mi  gdyby któryś Cię dotknął  gdyby któryś chociażby w przelocie dotknął skrawka Twojej kurtki  wziąłbym siekierę i poucinałbym mu ręce. nie pozwolimy Cię skrzywdzić'  i jak ich tu nie kochać?

cynamoon dodano: 14 lipca 2013

'uwierz mi, gdyby któryś Cię dotknął, gdyby któryś chociażby w przelocie dotknął skrawka Twojej kurtki, wziąłbym siekierę i poucinałbym mu ręce. nie pozwolimy Cię skrzywdzić'/ i jak ich tu nie kochać?

objął mnie w pasie i z tym tak dobrze mi znanym błyskiem w oku  zaczął pocieszać. jego słowa uderzały w moje serce  niczym torpeda. jego dotyk wypalał w skórze bolesne blizny. wszystko odradzało się na nowo  wszystko wracało  a ja tak strasznie bałam się skutków. próbował na nowo otworzyć moje serce  próbowałam znowu w nim zamieszkać  choć na sekundkę  na chwileczkę  by znowu zrobić w nim niesamowity bałagan. i nawet jeśli  jeszcze kilka miesięcy temu oddałabym wszystko za takie chwile u jego boku  teraz wzrokiem nerwowo przeczesywałam plac w poszukiwaniu kogoś innego. w poszukiwaniu chłopaka  który dzień w dzień karmił mnie najczystsza postacią szczęścia. nie było już miejsca dla chwilowych substytutów  zmądrzałam  wiesz?

cynamoon dodano: 14 lipca 2013

objął mnie w pasie i z tym tak dobrze mi znanym błyskiem w oku, zaczął pocieszać. jego słowa uderzały w moje serce, niczym torpeda. jego dotyk wypalał w skórze bolesne blizny. wszystko odradzało się na nowo, wszystko wracało, a ja tak strasznie bałam się skutków. próbował na nowo otworzyć moje serce, próbowałam znowu w nim zamieszkać, choć na sekundkę, na chwileczkę, by znowu zrobić w nim niesamowity bałagan. i nawet jeśli, jeszcze kilka miesięcy temu oddałabym wszystko za takie chwile u jego boku, teraz wzrokiem nerwowo przeczesywałam plac w poszukiwaniu kogoś innego. w poszukiwaniu chłopaka, który dzień w dzień karmił mnie najczystsza postacią szczęścia. nie było już miejsca dla chwilowych substytutów, zmądrzałam, wiesz?

wszystko stało się tak szybko. wszystko potoczyło się tak nagle  tak niespodziewanie. nie mogłam patrzeć jak każdy z nich po kolei dostaję kolejną serię ciosów  nie mogłam patrzeć jak jeden z nich  ten którego tak uwielbiam  ląduje na ziemi okładany pięściami przeciwników. nie mogłam tak po prostu stac z boku  być biernym obserwatorem. ruszyłam między nich  chciałam pomóc  chciałam osłonić ich własnym ciałem. przecież znałam obie strony  obie były mi równie bliskie. nie chciało mi się płakać  nie czułam się słaba. wręcz przeciwnie. adrenalina napędzała mnie do walki  dodawała odwagi  kazała iść za głosem serca i bronić jak tylko potrafię  każdego z nich. nie pozwolili mi  odciągali na bok  przytulali  przyjaciółka starała się przemówić mi do rozsądku. ale nic do mnie nie docierało  w głowie zakodowane miałam jedno  by nic im się nie stało.

cynamoon dodano: 14 lipca 2013

wszystko stało się tak szybko. wszystko potoczyło się tak nagle, tak niespodziewanie. nie mogłam patrzeć jak każdy z nich po kolei dostaję kolejną serię ciosów, nie mogłam patrzeć jak jeden z nich, ten którego tak uwielbiam, ląduje na ziemi okładany pięściami przeciwników. nie mogłam tak po prostu stac z boku, być biernym obserwatorem. ruszyłam między nich, chciałam pomóc, chciałam osłonić ich własnym ciałem. przecież znałam obie strony, obie były mi równie bliskie. nie chciało mi się płakać, nie czułam się słaba. wręcz przeciwnie. adrenalina napędzała mnie do walki, dodawała odwagi, kazała iść za głosem serca i bronić jak tylko potrafię, każdego z nich. nie pozwolili mi, odciągali na bok, przytulali, przyjaciółka starała się przemówić mi do rozsądku. ale nic do mnie nie docierało, w głowie zakodowane miałam jedno, by nic im się nie stało.

zostałam tu dla Ciebie. porzuciłam opcję wyjazdu z przyjaciółką  bo myśl  że mogłabym Cię nie widzieć kolejny tydzień była dla mnie zbyt bolesna. zmieniłam wszystkie swoje plany i podporządkowałam je pod Twoją osobę. to nic dla Ciebie nie znaczy? naprawdę?

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

zostałam tu dla Ciebie. porzuciłam opcję wyjazdu z przyjaciółką, bo myśl, że mogłabym Cię nie widzieć kolejny tydzień była dla mnie zbyt bolesna. zmieniłam wszystkie swoje plany i podporządkowałam je pod Twoją osobę. to nic dla Ciebie nie znaczy? naprawdę?

jakie słowo perfekcyjnie opisze aktualną sytuację? jakie słowo nada idealny sens temu co mi zrobiłeś? hm.. wystawienie do wiatru? zwyczajne olanie mojej osoby? tak  to chyba dobre stwierdzenia. spodziewałabym się tego po każdym  tylko nie po Tobie. tyle już razu ktoś był ważniejszy ode mnie  tyle już razy ktoś zajmował moje miejsce  ale z Tobą? z Tobą myślałam  że będzie inaczej. że będę dla Ciebie numerem jeden  że stanę się najistotniejsza. a tutaj proszę  po tak długim okresie Twojej nieobecności  po tak męczących katorgach  zwyczajnie wystawiasz mnie dla kumpli. kumpli  których masz na co dzień  których może zobaczyć w dowolnej minucie dnia. nigdy nie chciałam tego powiedzieć  ale tak  zawiodłeś mnie. i w sumie wiesz? to już któryś raz z kolei.

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

jakie słowo perfekcyjnie opisze aktualną sytuację? jakie słowo nada idealny sens temu co mi zrobiłeś? hm.. wystawienie do wiatru? zwyczajne olanie mojej osoby? tak, to chyba dobre stwierdzenia. spodziewałabym się tego po każdym, tylko nie po Tobie. tyle już razu ktoś był ważniejszy ode mnie, tyle już razy ktoś zajmował moje miejsce, ale z Tobą? z Tobą myślałam, że będzie inaczej. że będę dla Ciebie numerem jeden, że stanę się najistotniejsza. a tutaj proszę, po tak długim okresie Twojej nieobecności, po tak męczących katorgach, zwyczajnie wystawiasz mnie dla kumpli. kumpli, których masz na co dzień, których może zobaczyć w dowolnej minucie dnia. nigdy nie chciałam tego powiedzieć, ale tak, zawiodłeś mnie. i w sumie wiesz? to już któryś raz z kolei.

przymierzałam następna z kolei sukienkę  znudzona i zmęczona żmudną czynnością. zauważając  że znowu rozmiar się nie zgadza poleciłam przyjaciółce  by zapytała o mniejszą wersję  gdy czyjaś ręka pojawiła się nagle zza kurtyny  trzymając na wieszaku białą koszulę. zaśmiałam się myśląc  że to pewnie kumpel w końcu nas odszukał. przecież dzień wcześniej mówiliśmy sobie  ze może się spotkamy. odsłaniając zasłonę nie wiedziałam jeszcze co na mnie czeka. nie wierząc własnym oczom pisnęłam uradowana  widząc  że to nie kumpel droczył się ze mną  tylko On  mój skarb  moje szczęście. rzucając mu się w ramiona nadal nie docierało do mnie  że on tu jest  ze już wrócił  że trzyma mnie w ramionach i nie puszcza. nie mogłam przestać się śmiać  myślałam  ze zaraz rozpłaczę się tutaj  w przebieralni  bo cały mój świat znowu nabrał sensu. odrywając się od jego ciała  spojrzałam na tak dobrze znaną twarz  tak dobrze znane oczy i dotarła do mnie prawda. całkowicie zatraciłam się w tej miłości.

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

przymierzałam następna z kolei sukienkę, znudzona i zmęczona żmudną czynnością. zauważając, że znowu rozmiar się nie zgadza poleciłam przyjaciółce, by zapytała o mniejszą wersję, gdy czyjaś ręka pojawiła się nagle zza kurtyny, trzymając na wieszaku białą koszulę. zaśmiałam się myśląc, że to pewnie kumpel w końcu nas odszukał. przecież dzień wcześniej mówiliśmy sobie, ze może się spotkamy. odsłaniając zasłonę nie wiedziałam jeszcze co na mnie czeka. nie wierząc własnym oczom pisnęłam uradowana, widząc, że to nie kumpel droczył się ze mną, tylko On, mój skarb, moje szczęście. rzucając mu się w ramiona nadal nie docierało do mnie, że on tu jest, ze już wrócił, że trzyma mnie w ramionach i nie puszcza. nie mogłam przestać się śmiać, myślałam, ze zaraz rozpłaczę się tutaj, w przebieralni, bo cały mój świat znowu nabrał sensu. odrywając się od jego ciała, spojrzałam na tak dobrze znaną twarz, tak dobrze znane oczy i dotarła do mnie prawda. całkowicie zatraciłam się w tej miłości.

dobrze jest mieć taką osobę  z którą każda chwila jest czymś wyjątkowym  która nadaje ponuremu dniu odrobinę słońca. przyjaciele  te słowo tak wiele dla mnie znaczy. bez nich nie przeżyłabym dnia  bez nich nie podniosłabym się z upadku  bez nich każda minuta na tym świecie stałaby się katorgą. to coś cudownego  gdy w sercu mam tę pewność  że są blisko  że mogę im zaufać  że staną w mojej obronie. spotkania są czymś naturalnym  są jak wdychany tlen. bez nich duszę się  nie umiem złapać jednego  głębokiego wdechu. przypominają mi anioły  które krążą wokół mnie  strzegąc i pilnując. gdy płaczę  otulają mnie swoimi skrzydłami  gdy się śmieję  wznoszą mnie wysoko  tuż do bram szczęścia. nie idą za mną  nie idą przede mną  ale idą obok  pewnie i wytrwale. i za to im dziękuję. dziękuję z całego serca  w którym ukryłam ogromne pokłady miłości  właśnie do nich. bez nich nic bym nie osiągnęła  bez nich bym poległa.

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

dobrze jest mieć taką osobę, z którą każda chwila jest czymś wyjątkowym, która nadaje ponuremu dniu odrobinę słońca. przyjaciele, te słowo tak wiele dla mnie znaczy. bez nich nie przeżyłabym dnia, bez nich nie podniosłabym się z upadku, bez nich każda minuta na tym świecie stałaby się katorgą. to coś cudownego, gdy w sercu mam tę pewność, że są blisko, że mogę im zaufać, że staną w mojej obronie. spotkania są czymś naturalnym, są jak wdychany tlen. bez nich duszę się, nie umiem złapać jednego, głębokiego wdechu. przypominają mi anioły, które krążą wokół mnie, strzegąc i pilnując. gdy płaczę, otulają mnie swoimi skrzydłami, gdy się śmieję, wznoszą mnie wysoko, tuż do bram szczęścia. nie idą za mną, nie idą przede mną, ale idą obok, pewnie i wytrwale. i za to im dziękuję. dziękuję z całego serca, w którym ukryłam ogromne pokłady miłości, właśnie do nich. bez nich nic bym nie osiągnęła, bez nich bym poległa.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć