 |
|
Siedząc wczoraj przy ognisku, słysząc naszą piosenkę po raz kolejny zapragnęłam Twojej bezgranicznej obecności. / napisana
|
|
 |
|
Cześć kochanie. Wiem, przepraszam nie powinnam tak do Ciebie mówić, ale zawsze bardzo to lubiłam i bardzo brakuje mi tego. Dawno się nie odzywałeś, a ja nie jestem przyzwyczajona do takiego milczenia. Zawsze było Cię pełno w moim życiu, a teraz nie ma Cię wcale. Wiesz, wczoraj skończyłam szkołę i jestem zadowolona ze swoich wyników. Pamiętaj jak pierwszego września mówiłeś, że muszę pokazać Ci świadectwo ukończenia szkoły, no ale nie jest mi to dane. Nie dotrwaliśmy. Nie wspierasz mnie, nie pocieszasz przed maturą. Odszedłeś. Zostawiłeś mnie samą na kilka tygodni przed tym najważniejszym egzaminem, pozbawiając mnie motywacji do życia, a tym bardziej do nauki. Teraz mam tylko kilka dni aby wszystko ogarnąć, wejść na salę i napisać każdy egzamin najlepiej jak potrafię. I żałuję tylko, że nie jest mi dane pochwalić Ci się wynikami i usłyszeć jak bardzo jesteś ze mnie dumny. / napisana
|
|
 |
|
kocham Cię, czy to już nie wystarczy?
|
|
 |
|
jeden jego krótki telefon zburzył mój dotychczasowy spokój. cała radość, która tliła się w sercu nagle uleciała, poczułam się pusta. mówił tak wiele rzeczy, w jego głosie słychać było tę niepewność, to zwątpienie w moją osobę. cisza, która panowała w słuchawce ponownie przywołała strach przed utratą najważniejszej osoby w moim życiu, ponownie obudziła wszelki niepokój i wątpliwości. słysząc jego ostatnie westchnienie i sygnał oznajmiający zakończenie rozmowy poczułam jak serce momentalnie przyspiesza, jak z miarowego stukotu przechodzi w dzikie dudnienie. oddech przerodził się w szloch a suche policzki zostały skropione przez kaskady łez. dlaczego wszystko jest przeciwko nam? dlaczego chcą mi odebrać moje małe szczęście?
|
|
 |
|
wprowadziłeś mnie do nowego świata, do świata, który stał się naszym azylem. w nim byłam szczęśliwa, w nim byliśmy tylko my, w nim stawaliśmy się jednością. pokazałeś co znaczy słowo 'kocham' i jak bardzo może cieszyć widok naszych splecionych dłoni. nie musiałam się bać, wiedziałam, że jesteś obok , że złapiesz przy każdym upadku. dawałeś siłę, dawałeś nadzieję na lepsze jutro, dawałeś pewność siebie i tak bardzo zapomniane uczucie akceptacji. moje serce biło dla Ciebie, każdy oddech dedykowałam Tobie, każdy dzień zaczynał się i kończył Twoim imieniem na moich ustach. uzależniłam się od Ciebie, pozwoliłeś mi przyzwyczaić się do miłości, która wypełniała każdą cząsteczkę ciała. pozwoliłeś mi żyć pełnią życia. i za to Ci dziękuję.
|
|
 |
|
myślę, że z perfekcją mogłabym Ci wymienić każdy szczegół, każdą bliznę, która zdobi jego twarz. mogłabym powiedzieć ile pieprzyków znajduje się na jego szyi i, że trzy, ułożone są w zabawną linię. mogłabym, nawet przez sen, recytować z dokładnością barwę jego tęczówek, które, gdy coś go męczy, momentalnie ciemnieją. mogłabym opisać śmiech, który szczery i głośny, budzi moje serce do życia. mogłabym opisać go całego, z najdrobniejszymi szczegółami, z każdym zadrapaniem. mogłabym, bo nauczyłam się go na pamięć, nauczyłam się już oddychać jego obecnością.
|
|
 |
|
Kończymy pewien etap w życiu. Już nigdy nie będzie tak samo. Nie będę widywać tych samych osób, co przez ostatnie cztery lata. Nie będę marudzić, że znów dużo kartkówek i sprawdzianów, że stos lektur do przeczytania, że znów tyle spraw do załatwienia. Nie usiądę już w trzeciej ławce od końca w rzędzie pod oknem. To po prostu już koniec. Jutro biała koszula, czarne szpilki. Odbierzemy świadectwa i staniemy się absolwentami technikum. Pożegnamy tak dobrze nam znane mury szkoły i wszystko, co nas otaczało przez kilka ostatnich lat. Później już tylko aby zdać maturę, technika i wyruszyć w prawdziwy świat dorosłych. Cholernie się boje jak to będzie, wiecie? / napisana
|
|
 |
|
Mam wstręt do papierosów, alkoholu, znajomych, do szkoły, do życia, ale nie do Ciebie. A to przecież Ty najbardziej mnie teraz zraniłeś. / napisana
|
|
 |
|
Tak bardzo się o niego martwię. Nadal każdego dnia niemalże umieram ze strachu, że może coś mu się stać. I wiem, że teraz już nie powinnam, bo każde z nas ma swoje osobne życie i żyje tylko dla siebie, nie mając możliwości dbania o tą drugą osobę. / napisana
|
|
 |
|
Jeżeli zdecydowałeś się odejść tak na dobre, to proszę Cię nie śnij mi się już, oszczędź bólu. / napisana
|
|
 |
|
Jeszcze tyle mogliśmy przeżyć razem, ale nagle coś Ci się odwidziało. / napisana
|
|
 |
|
Ciągle słyszę Twoje kroki w moim pokoju, chociaż dawno już tu nie byłeś. Ciągle słyszę Twój głos, a przecież dawno nic do mnie nie mówiłeś. Ciągle czuję Twój dotyk, nawet pomimo tego, że dawno nie dotykałeś mojej skóry. Ciągle Cię kocham, chociaż już dawno nie powinnam. Ciągle też jeszcze mam paranoje i to zapewne przez tą miłość. / napisana
|
|
|
|