 |
|
naprawić to co zniszczone, odzyskać to co stracone ..
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz ile dla mnie znaczysz.
|
|
 |
|
Bo czasem zwykłe `hej` przez gadu-gadu potrafi uszczęśliwić.
|
|
 |
|
Wkurwia mnie to, że ktoś, kto był dla Ciebie tak ważny, przez którego musiałaś zmienić życie, o którym nie mogłaś zapomnieć, kto Ci dał tyle do zrozumienia, przy kim czułaś się tak zajebiście i ktoś, kto zmusił Cię do tego, żebyś go pokochała, dziś nawet nie powie 'cześć'. Tak jakby żałował słów na osobę, która podobno była taka cudowna. Wiesz, co teraz też żałuj. Żałuj, że dałaś się nabrać.
|
|
 |
|
To, co czuła myśląc teraz o nim, to była taka delikatna melancholia tęsknoty połączona z napięciem i niecierpliwością dziecka czekającego na koniec wigilijnej kolacji, aby wreszcie rozpakować te prezenty pod choinką.
|
|
 |
|
pójdziesz śladami bohatera piosenki słonia ? też wyjesz mi wnętrzoności , a głowę wsadzisz do słoika ? z pewnością , byłby to dowód ogromnej miłości , ale pozwól , że w tym momencie powiem , że jestem na nie .
|
|
 |
|
tak, masz dużo forsy - która mnie nie obchodzi. masz też świetne auto - które wogóle mnie nie kręci. masz cudowne oczy - które wielbię. wielki dom - w którym można się zgubić. a ja jednak wolę tego gościa, który potrafił zawrócić mi w głowie inteligencją i ambicją. tego , który może nie ma wielkiej chaty - bo dzieli z kumplem mieszkanie. tego , który szwęda się po osiedlu z browarem w ręku , który przesiaduje na ławkach przy dobrym bicie, klejąc kolejne szesnastki a nie wozi się autem po dzielni. tego , który może nie ma tak pięknych oczu - ale ma cudowny uśmiech i plecy w które zawsze kochałam się wtulać. tego , który chyba mimo wszystko jest tym jedynym. przepraszam.
|
|
 |
|
wczoraj, stojąc przed wejściem z kumplem i paląc fajkę zobaczyłam Ciebie. podszedłeś , a pierwszym pytaniem było: ' co to za ziutek ? i przecież Ty nie palisz?!'. szyderczo się zaśmiałam , po czym gasząc peta dodałam: ' widzisz, w ciagu Naszego związku nie zdołałeś nawet poznać moich przyjaciół, a tymbardziej mnie'. widziałam smutek w Twoich oczach, ale przykro mi - zbyt długo otaczałam się skurwysynami by poczuć współczucie dla takiego kogoś jak Ty
|
|
 |
|
tego dnia myślałam , że zabije mnie krzykiem. wrzeszczał na mnie , walił pięścią w stół - a ja siedziałam z głową spuszczoną w dół, patrząc na wzorki na dywanie. byłam winna tej kłótni, dlatego też nie podnosiłam głosu. chciałam wysłuchać wszystkiego co ma mi do powiedzenia, i mieć już spokój. okazało się , że to jeszcze bardziej Go wkurwiało. ubrał na siebie kurtkę, po czym trzaskając drzwiami wyszedł. rozryczałam się jak dziecko. skuliłam się na fotelu , patrząc jak czarne łzy skapują na moje białe spodnie. po pięciu minutahc wrócił. klęknął obok fotela, połozył głowe na moim kolanie, i pocałował mówiąc: ' przepraszam, kocham Cię'. potrafił w tak piękny sposób udowodnic mi , że mnie kocha - ale też w tak okrutny doprowadzić mnie do łez.
|
|
 |
|
powinieneś na czole mieć przyczepiony znak ostrzegawczy 'uwaga! skurwysyn' - przynajmiej nie raniłbyś tylu dziewczyn, bo trzymałyby się od Ciebie z daleka.
|
|
 |
|
od lat nie widziałam Go inaczej ubranego niż w dres z adasia i czarne naje. włosy ścięte ma zawsze na bardzo krótko. nałogowo pali fajki. nie wyobraża sobie weekendu bez ostrego melanżu. należy do tych którzy wożą się po osiedlu czarnym bmw z przyciemnianymi szybami i rozpierdalają co popadnie. nigdy nie pisze smsów - zawsze dzwoni. na Jego widok dziewczyny sikają w majtki - wkońcu urodę to mu Bóg podarował niemiłosierną. każda chciałaby Go mieć chociaż przez kilka minut. a ja ? ja podchodzę do Niego, całując w policzek i mówiąc 'siema gnojku' - mimo tego , że jest starszy ode mnie pięć lat. On obdarowuje mnie cudownym uśmiechem , który chciałaby zobaczyć niejedna panna , przytula do siebie i mocno ściskając mówi: ' uduszę Cię kiedyś za tego gnojka,wiesz?'
|
|
 |
|
jestem zbyt zajebista, żeby miec faceta (:
|
|
|
|