 |
|
Chodź ze mną tam i zostaw codzienność, gdzie kończy się świat, zaczyna się wieczność.
|
|
 |
|
Gdy zapomnisz, że jestem, pamiętaj, że byłam.
|
|
 |
|
Chociaż tak daleko, Ty mimo wszystko jesteś.
|
|
 |
|
Urodziłam się z potrzebą czułości i straszliwą potrzebą jej dawania.
|
|
 |
|
"Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź
i stój tam ze mną, aż się zmęczę i spadnę.
Prowadź gdzie chcesz jestem gotów na cokolwiek,
możesz mnie mieć więc mnie weź nie martw się o mnie.
Za darmo możesz mnie zachować lub zapomnieć,
bierz co chcesz, z czymkolwiek będzie Ci wygodnie.
Wypluwam krew otwartą raną w moim sercu,
nie chce umierać, a samotność jest mordercą.
Chce się tanio sprzedać i móc utkwić w Twoim szczęściu
nic mi nie potrzeba, zabierz mnie wszystko jedno gdzie.
|
|
 |
|
I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania.
|
|
 |
|
Najbardziej zniszczyli mnie Ci, którzy powinni być podporą.
|
|
 |
|
Jeśli chodzi o rap, Ty weź mnie wysłuchaj,
rap to świętość kurwa, a świętości się nie rusza
|
|
 |
|
"Dałaś powód mi by umrzeć, lecz tu i nie teraz,
nie będziesz gwoździem w trumnie"
|
|
 |
|
Przed oczami obraz tego co było, tego co nigdy nie wydarzy się po raz kolejny. Przyjaźnie, które "nie umierają wcześniej niż my" ? Było w moim życiu paru ludzi, których nie zapomnę, jednak większość z tych znajomości rozjebało się szybciej niż zaczęło. Każdy poszedł własną drogą, goniąc za tym co dla niego najważniejsze. Marzenia, plany? Wszystko zniszczone przez upływający czas, który nie pozwolił wprowadzić w życie postanowień i może trochę przez brak ambicji na zrealizowanie którejkolwiek z aspiracji. Miłość ? Chyba najśmieszniejszy z tematów. "Coś co Cię uskrzydla, potrafi być jak morderca". Paradoks kurwa. Teraz zostało po tym kilka blizn na ciele, trochę więcej na psychice.
|
|
 |
|
Pamiętasz mnie jeszcze? Kiedyś lubiłyśmy ze sobą rozmawiać.
|
|
 |
|
Stałaś się moją codziennością.
|
|
|
|